Strona 1 z 5 12345 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 90

Wątek: Mama, tata, tablet

  1. #1
    Początkująca Awatar samasia
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Samasia, Warszawa/Jelonki
    Postów
    767

    Mama, tata, tablet

    Co myślicie o najnowszej akcji Fundacji Dzieci Niczyje? http://www.mamatatatablet.pl/

    Niby rozumiem, sama staram się ograniczać, ale... prawdę mówiąc, nie za bardzo wierzę w te straszliwe szkody wyrządzane małym dzieciom przez tablet. Może dlatego, że moje pokolenie wychowywał telewizor i wspominam te czasy bardzo ciepło No i kompletnie nie czuję idei odcinania dziecka od nowych technologii. Nie mówiąc już o tym, że ta możliwość zajęcia się swoimi sprawami, kiedy dziecko ogląda bajki, to czasem jest naprawdę zbawienie.
    Zosia 2013.03 i Tymek 2016.05

  2. #2
    Moderator Awatar bydzia
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    pod Włocławkiem
    Postów
    3 608
    ja wolę jak moje się razem bawią niż wlepiają w Tiwi bądź tableta
    czyli z mojej perspektywy zamiast tableta dać dziecku rodzeństwo
    2004 = K 2008 + Z 2010

  3. #3
    Wpadła po uszy Awatar jul
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Pruszków
    Postów
    2 520
    Nie wyczytałam na stronie głównej nic skrajnego, raczej bazę. Tam jest mowa o malutkich dzieciach - nie sądzę, żeby Twoje wspomnienia telewizyjne dotyczyły tak wczesnego wieku. Mąż czasem usypia młodszego puszczając mu kołysanke z telefonu (szwagier swojej córeczce puszcza tak przejazd pendolino Wwa- Krakó), ale raczej w sytuacji kiedy są akurat duże problemy z uśpieniem dziecka, nie regularnie. Poza tym dzieci niemal nie korzystają, wcześniej ciut więcej jak lekarz etc a cierpliwości mieli mniej.

    Ja mam poczucie bardzo dużej ilości zmarnowanego czasu przed telewizorem w czasie późniejszej podstawówki, nie rozwijającego. Podobna dyskusja już była, pamiętam że Livada podawała tytuł książki w temacie.

    A ponadto miałam te samą myśl co bydzia

    wysłane z telefonu
    Jasiek - córka najpierwsza (I 2009) - syn średni (VIII 2010) - syn mniejszy (II 2013)

  4. #4
    Początkująca Awatar samasia
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Samasia, Warszawa/Jelonki
    Postów
    767
    Ja się nie znam, ale słyszałam, że u drugiego dziecka screen time raczej rośnie, niż maleje, bo więcej jest spraw do ogarnięcia

    Moja Zosia od małego przesiaduje regularnie przed tabletem: w samochodzie, podczas inhalacji, no i kiedy mam coś pilnego do zrobienia (np. praca). Więc zasada "do drugiego roku życia nic" wydaje mi się dość drastyczna.
    Ostatnio edytowane przez samasia ; 08-11-2015 o 09:34
    Zosia 2013.03 i Tymek 2016.05

  5. #5
    Wpadła po uszy Awatar jul
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Pruszków
    Postów
    2 520
    U nas najwięcej (najwcześniej) oglądała najstarsza w czasie mojej drugiej ciąży i jak miała malutkiego brata, bo inaczej nie byłam w stanie go uśpić - od tego czasu znacznie się zmniejszył u nas screen time w sumie, a dzieci przybyło Poza domem w kolejce, w podróży, są inne umilacze czasu - książki, gry przenośne etc, a w domu moi chłopcy nawet bez towarzystwa rodzeństwa są mniej wymagający stałego towarzyszenia dorosłych, niż ona była.

    wysłane z telefonu
    Jasiek - córka najpierwsza (I 2009) - syn średni (VIII 2010) - syn mniejszy (II 2013)

  6. #6
    Początkująca Awatar samasia
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Samasia, Warszawa/Jelonki
    Postów
    767
    Jak dziecko starsze, to pewnie tak, ale u nas był moment, że prawie 6-godzinna podróż do dziadków wymagała ciągłego: a) czytania książeczek na głos b) śpiewania. Po trzech godzinach człowiek ma dość i włącza tablet Właśnie dlatego buntuję się przeciwko zaleceniom obejmującym właśnie ten krytyczny czas, kiedy chociażby podróże są wyjątkowo trudne.
    Zosia 2013.03 i Tymek 2016.05

  7. #7
    Moderator Awatar bydzia
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    pod Włocławkiem
    Postów
    3 608
    moje 12 godzinną podróż do włoch dały radę bez "umilaczy"
    ale są 2

    a poza tym ja uważam za wielką wartość nudzenie się w podróży (w trakcie przemieszczania się)
    2004 = K 2008 + Z 2010

  8. #8
    Moderator Awatar czuszka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Wrocław
    Postów
    1 167
    Cytat Zamieszczone przez samasia Zobacz posta
    Jak dziecko starsze, to pewnie tak, ale u nas był moment, że prawie 6-godzinna podróż do dziadków wymagała ciągłego: a) czytania książeczek na głos b) śpiewania. Po trzech godzinach człowiek ma dość i włącza tablet Właśnie dlatego buntuję się przeciwko zaleceniom obejmującym właśnie ten krytyczny czas, kiedy chociażby podróże są wyjątkowo trudne.
    długie podróże ogarnialiśmy na noc, jak dzieci spały. zresztą nawet krótkie-godzina-dwie, można załatwić w czasie drzemki. kwestia organizacji. Zasadniczo jestem bardzo za takimi akcjami. u nas w domu nie ma tableta. telewizor mamy przedpotopowy, ma co najmniej 20 lat, żadnych kanałów satelitarnych, bajki wieczorem są na ABC, ewentualnie na laptopie jakieś Było sobie życie, odkrywcy itp. W weekendy dzieci dostają ekstra na jakąś godzinę telefon aby sobie pograć. Ale to tez głównie jak pogoda kiepska.
    Spokojnie da się bez tableta.

  9. #9
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 809
    Ja rozumiem idee ograniczania tabletow, bo tu widze notorycznie niemowleta, takie siedzace juz, ale jeszcze niemowiace, w pociagach miejskich z tabletami badz smartfonami, no kilkanascie minut dziecko spokojnie moze sie wynudzic, a na pewno jest duzo ciekawych rzeczy wokol, ktore zajma jego mala glowke, chociazby widoki za oknem I wspolpasazerowie. Gros tych rodzicow to Azjaci, moze to cos tlumaczy.
    Ja niestety duzo czasu ekranowego mam w domu, tablet kiedys byl czesciej, potem sie popsul, a teraz nie pamietam hasla :P wiec jest I go nie ma. BTW musze sie do appla przejsc, moze pomoga.
    Daniel Ikenna 30.05.2010, Obinna Samuel 18.11.2011, Celestin Ejike 01.08.2014

  10. #10
    Pasjonatka Awatar slonetshko
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    UK
    Postów
    1 505
    Do 2 rz nic wydaje mi sie dość rozsądna opcja. No dobra niech bedzie do 1.5. I tego trzymałam sie przy dwójce. Chociaz nawet nie musiałam sie specjalnie trzymac bo jakoś normalne mi sie to wydawało.
    My tableta na szczęście nie mamy (moja świadoma decyzja), w sytuacjach awaryjnych (tak jak wczoraj kiedy było juz późno a utknęliśmy w korku i wiedziałam ze godz postoimy, dałam telefon i oglądali bajki). W normalnej podróży nigdy nie dostają, jak byli młodsi mieli książeczki i zabawki.
    A ze tv tez nie mamy, to jedyna opcja dla moich dzieci jest prośba o bajkę na laptopie i takowe codziennie oglądają. Czasem nie chcą bajki, wola włączyć sobie worda albo painta i cos podziałać.
    I kolejnego dziecka rownież nie zamierzam dopuścic do tel lub bajek wcześniej niż jak skończy 1,5r, uważam ze do niczego nie jest mu to wcześniej potrzebne. Ale mam niejasne wrażenie, ze dyskusja o tym juz była

  11. #11
    Moderator Awatar Agulinka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Czernichów k.Krakowa
    Postów
    3 715
    Absolutnie się zgadzam, popieram i cieszę że jest akcja. Od niedawna ksztalce się w kierunku logopedycznym, prof. Cieszyńska bardzo wyraźnie i z poparciem dowodów krzyczy wręcz o ogromnym zagrożeniu płynącym z nowych technologii.
    Wiecie że są roczniaki siedzące przed TV po 6 h dziennie?
    mama Marty (10.2011), Miriam (12.2014) i Elżbiety (11.2016)

  12. #12
    Pasjonatka Awatar Wollna-Julla
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Gdynia
    Postów
    1 381
    U nas czas korzystania z tv scisle reglamentowany. Starszy ma ok 45 min.
    Młodszy od jakiegoś czasu ogląda świat małego Ludwiczka, wtedy gdy faktycznie potrzebuje kilku chwil spokoju. Ale co z tego, skoro i tak już wcześniej wgapial się w ekran tv albo kompa, gdy starszy oglądał.
    Warto organizować dzieciom czas tak, aby spedzaly czas przed ekranem jak najkrócej, ale nie ma co demonizowac.
    chłopaki 11.2010, 03.2014

  13. #13
    Początkująca Awatar samasia
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Samasia, Warszawa/Jelonki
    Postów
    767
    Przy opiniach od razu piszcie, jakie sami macie zwyczaje. Bo np. ja nie wypuszczam smartfona z ręki, w domu czy poza nim. A jak nie smartfon, to laptop, tablet albo czytnik. Więc w ogóle nie oczekuję od dziecka, że wychowane przy przylepionych do ekranu rodzicach będzie zachowywać się inaczej. Zakładam, że jak czegoś zabraniam, to muszę mieć dobre wytłumaczenie. Wręcz jestem zdumiona, że Zosia tak mało się tego tabletu domaga.

    Mnie bardziej oburza, że w przedszkolach są sale telewizyjne, bo to akurat miejsce, gdzie dziecko mogłoby odpocząć od ekranów.
    Zosia 2013.03 i Tymek 2016.05

  14. #14
    Moderator Awatar okoani
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    lubelskie
    Postów
    2 919
    wiosenna córa (2011) i zimowa córa (2014)

  15. #15
    Pasjonatka Awatar samuela
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    1 134
    Nie mamy tableta . Starsza oglądała od 1,5 roku, najpierw tak po 5 minut dziennie jakieś piosenki z Mother Goose Club, potem Świat według Ludwika, potem (po 2 roku życia) Peppę (tylko po angielsku). Dużo oglądała jak byłam w ciąży, potem jak mały się urodził. Teraz znowu ogląda bardzo mało. Zawsze z youtube, nie włączamy jej tv, żeby leciało co popadnie. Bajki pomogły w odpieluchowaniu, przez jakiś czas puszczaliśmy tylko jak siedziała na ubikacji . Mały jeszcze nie ogląda, nie jest zainteresowany, czasem spojrzy jak tata ogląda snookera, chyba mu się podobają kolorowe kulki. W podróży nie oglądamy, nie mamy sprzętu, dali radę ostatnio do Holandii i z powrotem bez elektroniki.
    Ja cały dzień przed laptopem .

  16. #16
    Zaangażowana Awatar hanti
    Dołączył
    Jul 2014
    Lokalizacja
    mazowiecka wieś
    Postów
    939
    uważam że takie akcje są potrzebne, ostatnimi czasy spędzam duuuuużo czasu na korytarzach w Centrum Zdrowia Dziecka, mnie to przeraża. Mama i tata z nosami w komórkach, dziecko z tabletem bądź konsolą....masakra, zero zabawy, interakcji. Badania nad konsekwencjami zostały już przeprowadzone, wyniki i artykuły na ten temat wiszą na ścianach korytarzy w CZD (nawet wczoraj czytałam), już samo to że zostały tam porozklejane mówi o skali problemu w społeczeństwie.

    Jestem kosmitą, nie mam w domu tableta ani laptopa, dzieci nie mają w pokojach komputera ani tv biedactwa, wieczorem czytają albo przychodzą pogadać kiedy maluchy już śpią a ja biorę się za domową robotę.

  17. #17
    Początkująca Awatar samasia
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Samasia, Warszawa/Jelonki
    Postów
    767
    Ja w sumie trochę zazdroszczę takiego niewirtualnego życia, ale tylko troszkę Moje dziecko ma duże szanse zrazić się za moją sprawą do smartfonów, bo już się nauczyła uciekać, kiedy widzi, że robię jej zdjęcia na Instagrama.
    Zosia 2013.03 i Tymek 2016.05

  18. #18
    Zaangażowana
    Sponsor Chustozlotu 2015

    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    1 447
    na fizjologicznym marginesie (bo w głównym temacie mam jedynie do powiedzenia to, że się cieszę że jest taka akcja): myślę że za kilka lat zacznie się mówić o ortopedycznym problemie "karku tableciarza" (podobnie jak teraz się mówi o "łokciu tenisisty"). tablet ze względu na pozycję jaką wymusza jest dla mnie narzedziem do sporadycznego używania (sama nie posiadam). choćby z tego powodu zastanowiłabym się dziesięć razy przed kupieniem go dziecku.

  19. #19
    Wpadła po uszy Awatar jul
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Pruszków
    Postów
    2 520
    Dużo czasu jestem z telefonem w ręku, mąż przed komputerem bo w domu na nim pracuje - to są rzeczy dorosłych i dzieci nie mają z tym problemu, przynajmniej na razie. Jak zaczyna się wydawanie to dopiero wtedy pojawia się postawa roszczeniowa i "ja chcę jeszcze". Więc w domu dzieci praktycznie nie korzystają, zazwyczaj raz w tygodniu jest długa bajka na ścianie którą często oglądam razem z nimi. Z rzadka jakaś piosenka z yt przez telefon, filmik o znaczeniu edukacyjnym (bo np rozmawiamy o Indianach) z yt na laptopie albo jeszcze rzadziej niedługi film dla średniego jak znowu jest wyalienowany z zabawy siostry, którą częściej odwiedzają koleżanki. W gościach specjalnie nie ograniczam, jedynie u moich rodziców włączam ogranicznik czasowy, bo średni syn przestał u dziadków robić cokolwiek innego i pędził od wejścia do tv (poza dziadkami, z którymi można spędzić czas, jest tam gigant pudło ze starym lego). Mamy ekraniki do samochodu na podróż i nie użyliśmy ich od lat - ale jeździmy głównie wakacyjnie, dziadkowie są blisko. Imho czym innym wyjątkowa podróż 6 godzin, a czym innym korzystanie na codzień.

    wysłane z telefonu
    Jasiek - córka najpierwsza (I 2009) - syn średni (VIII 2010) - syn mniejszy (II 2013)

  20. #20
    Zaangażowana Awatar deviltya
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    552
    tak apropos teraz jest cykl artykułów w WO, które w miarę wyważony sposób mówią o zagrożeniach (ale też zaletach) wynikających z nadużywania sprzętu elektronicznego. Głównie dotyczy to dzieci, ale też rodziców. Przekonuje mnie np. argument o wpływie na empatię i na zaburzenia interakcji u dzieci, które są przyzwyczajone do obcowania z ekranem więcej niż z własnymi rodzicami. Lub kiedy starsze dzieci mówią o emocjach które towarzyszą im gdy rodzic spędza więcej czasu nad ekranem niż przebywaniu i rozmowie z nimi.

    Dobrze, że temat jest.
    Według mnie samasiu warto wiedzieć dlaczego nie warto sadzać dziecka przed drugim rokiem życia przed ekranem. (A IMO powinno się ten wiek jeszcze podwyższyć). Wierzę, że nuda bywa zbawienna w świecie w którym mamy tyle bodźców

Strona 1 z 5 12345 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •