Strona 5 z 5 PierwszyPierwszy 12345
Pokaż wyniki od 81 do 90 z 90

Wątek: Mama, tata, tablet

  1. #81
    Pasjonatka Awatar Ronja
    Dołączył
    Jul 2014
    Postów
    1 424
    Pod wpływem tego wątku wczoraj w domu nie zajrzałam w ogóle do internetu
    Efekt był taki, że z młodym bawiliśmy się duplo

  2. #82
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 809
    Taaa, jakbym sie detoksowala to bym nie mogla zaplacic za dentyste dzis dziecku. Przy pani recepcjonistce sprawdzalam stan konta I przelewalam na glowne troche kasy zeby starczylo :P
    Watsupa uzywam raz na pare dni, czasami raz na tydzien, no ale moja rodzina na drugiej polkuli. Social media, wlasciwie nie korzystam, poza forami tylko meil I to nie codziennie. Wlasciwie powinnam teraz codziennie kazda wolna chwile na necie siedziec, zeby studia nadrobic I skonczyc o czasie (przedluzalam juz dwa razy), ale dzieci to moj super detoks, czasami nie mam kiedy siasc do kompa caluski dzien, serio. W telefonie to tylko awaryjnie cos otwieram. Fejsa nie mam, to juz chyba czyni ze mnie lekki beton

    Telewizji mamy sporo, ale dzieci po chwili I tak zaczynaja sie bawic ze soba I olewaja
    Daniel Ikenna 30.05.2010, Obinna Samuel 18.11.2011, Celestin Ejike 01.08.2014

  3. #83
    Zaciekawiona
    Dołączył
    Sep 2014
    Postów
    142
    Jestem uzależniona. Zdałam sobie sprawę ze kazda mozliwa chwilę ostatnio spędzam przy ekranie. Zwykle jak nie jestem w ciąży i chora to nie jest tak źle. Dziecku nic nie wlaczalam, ale jak byl chory to psikalismy mu do nosa przy piosenkach plus ze trzy razy awaryjna bajka bo juz nie wyrabiałam. Teraz tylko jego tata czasem pokazuje mu zdjęcia albo grę w ktora gra na tablecie, aczkolwiek zrozumiał ze pokazywanie gry to nie jest dobry pomysł i stara sie nie. Aczkolwiek też mamy kryzys: Mąż chory, ja chora, dziecko dużo wymaga. Takie akcje sa dobre ale uważam że lepiej dać dziecku tablet na chwile a zachować zdrowie psychiczne bo czasem mam wrażenie że o to się u mnie rozbija.

  4. #84
    Pasjonatka Awatar Melissa
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    1 057
    ja jestem z opcji Manfreda Spitzera i wierze w jego tezy zawarte w "Cyfrowej demencji" i "Jak uczy się mózg"
    do tableta i laptopa mam stosunek jak do parówek: są wygodne i sprawiają frajdę moim dzieciom, a te dwie "potrzeby" razem to częsty priorytet, korzystam choc oczywiscie chcialabym nie musieć
    nie wierzę w edukacyjną moc technologii w takim sensie że rozwija dziecięcy mózg, bo badania pokazują coś innego (Agulinka trochę cytowała)
    czytalam, że były badania na temat programów Baby Einstien i wyszło ze nie tylko nie rozwijają, ale wręcz uwsteczniają maluchy, jakaś większa afera była w Stanach, ale chyba udało sie ją wyciszyć
    co do bieglosci w obsłudze komputerów, nie da się ukryć, że dobry haker spędził wczesniej milion godzin na sprzęcie komputerowym, a dobrze zarabiający testerzy komputerowych gier całe swoje dzieciństwo spędzili nie wychodząc z pokoju, tylko nie wiem czy tak sobie wyobrażam przyszłośc swoich dzieci
    ja myslę, ze człowiek musi najpierw nauczyć sie samego siebie, a zbyt wczesne podłączenie do komputera raczej w tym przeszkadza

  5. #85
    Wpadła po uszy
    Dołączył
    Jul 2014
    Postów
    2 136
    Mnie w temacie informatyzacji zawsze zastanawia i dziwi fakt, jak zawzięcie rodzice argumentują czas dzieci spędzany prze kompami, tabletami itp. Że edukacja, że uczą się pożytecznych rzeczy, że zdjęciami się bawią. Że rodzic czasem potrzebuje chwili spokoju to bardziej do mnie przemawia, i w tym na pewno gadżety elektroniczne są niezastąpione.

    No i nie znam dziecka, które mając do wyboru gry czy obsługa programów graficznych nie wybierze (no nawet po wstępnym zapoznaniu się z funkcjami programów graficznych) gry.

    Mam póki co jasne postanowienie, że w domu będzie 1 komputer, do wspólnego użytkowania - choćby po to, żebyśmy nawzajem się limitowali. Odwlekam sprezentowanie komórki synowi - bo ma silny pociąg. Jestem przekonana, że zrobiłabym dużo złego (Jemu i SOBIE) dając mu teraz taką zabawkę do samodzielnego użytkowania.

  6. #86
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 809
    Damn Melissa, przez ciebie wydalam kase na ksiazki :P
    Daniel Ikenna 30.05.2010, Obinna Samuel 18.11.2011, Celestin Ejike 01.08.2014

  7. #87
    Wpadła po uszy
    Dołączył
    Jul 2014
    Lokalizacja
    okolice Wrocławia
    Postów
    2 674
    Moje dzieci mają bardzo ograniczony dostęp do wszelkich ekranów. Uczymy ich podejścia, że smartfon, komórka to są narzędzia, a do TV należy podchodzić świadomie. Dzici bardzo mało czasu są w domu i celowo nie zgadzam się, by włączały sobie coś - niech ten czas spędzą wspólnie, nawet wspólnie się nudząc. Albo pracując z nami i wykonując nasze obowiązki. W ubiegłym roku wprowadziliśmy wieczór telewizyjny i wspólne oglądanie raz w tygodniu filmów dla dzieci. Fajne to było, ale w tym roku dzieci wybrały zamiast tego basen...
    Co do negatywnych skutków...
    Mam w rodzinie dziewczynkę, ośmiolatkę, którą matka wysłała na 12 godzin do zlobka, 6 dni w tygodniu, później przedszkole i taksamo szkoła (to w USA). W domu laptop, smartfon. Mała przyjechała na wakacje do nas - ona nie potrafi nawiązać żadnego kontaktu, żadnej interakcji z dorosłymi. Jej dziadkowie na uszach stawali, by nawiązać z nią jakikolwiek kontakt. Młoda cały czas z nosem w tablecie. Nic jej nie ciekawiło, na żadne wycieczki czy inne atrakcje nie dała się namówić, nie potrafi się bawić...
    To było straszne, rozumiecie - dzieci biegają, bawią się a ta siedzi wpatrzona w przestrzeń, bo tableta jej zabroniłam. Obrażona na cały świat. I tak przez tydzień.

    W szpitalu na sąsiednim łóżku była półtoraroczna dziewczynka - mama z nią nie nawiązywała kontaktu, nie bawiła się, nie rozmawiała. Tak samo inni odwiedzający. Jak mała zaczynała być uciążliwa dla mamy, chciała interakcji - dostawała tablet. Czasem to dziecko siedziało 8-10 godzin w tym tablecie, zatkane smoczkiem...
    Wyszłam z tego szpitala bardziej przygnębiona tą malutką, niż diagnozą mojego dziecka.

  8. #88
    Pasjonatka
    Sponsor Chustozlotu 2015
    Awatar baryłka
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 958
    audycja bardzo ciekawa wg mnie
    pod koniec audycji jest też o smartfonach
    https://www.polskieradio.pl/9/396/Ar...lepiej-smakuje

  9. #89
    Zamotana na amen Awatar maroussia
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa-Wesoła
    Postów
    3 682
    Z małych dzieci robią się zamknięte w sobie nastolatki, do których żeby dotrzeć, trzeba rozwalić gruby mur. Który z rodziców będzie potrafił, będzie mu się chciało, a ilu z nich będzie ciągać dzieci do psychologów szukając problemów w dzieciach? :-/
    Ostatnio edytowane przez maroussia ; 29-12-2015 o 21:43 Powód: literówki
    mój skarb Mimi '12

  10. #90
    Wpadła po uszy
    Dołączył
    Jul 2014
    Postów
    2 136
    Czytałam ostatnio wywiad z terapeutą, o tym jak widzi polskie nastolatki zwracają uwagę, że dzieci w sieci nie mają zwykłych, naturalnych kontaktów, których nadal potrzebują, takich jak dotyk drugiego człowieka, odczuwanie różnych bodźców związanych z przebywaniem z koleżankami i kolegami/przyjaciółmi.

Strona 5 z 5 PierwszyPierwszy 12345

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •