Strona 2 z 5 PierwszyPierwszy 12345 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 40 z 90

Wątek: Mama, tata, tablet

  1. #21
    Wpadła po uszy Awatar kustafa
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 163
    Cytat Zamieszczone przez Agulinka Zobacz posta
    Absolutnie się zgadzam, popieram i cieszę że jest akcja. Od niedawna ksztalce się w kierunku logopedycznym, prof. Cieszyńska bardzo wyraźnie i z poparciem dowodów krzyczy wręcz o ogromnym zagrożeniu płynącym z nowych technologii.
    Wiecie że są roczniaki siedzące przed TV po 6 h dziennie?
    Agulinko, podrzucisz jakieś źródło/link? Chętnie poczytam.

    Cytat Zamieszczone przez samasia Zobacz posta
    Przy opiniach od razu piszcie, jakie sami macie zwyczaje. Bo np. ja nie wypuszczam smartfona z ręki, w domu czy poza nim. A jak nie smartfon, to laptop, tablet albo czytnik. Więc w ogóle nie oczekuję od dziecka, że wychowane przy przylepionych do ekranu rodzicach będzie zachowywać się inaczej. Zakładam, że jak czegoś zabraniam, to muszę mieć dobre wytłumaczenie. Wręcz jestem zdumiona, że Zosia tak mało się tego tabletu domaga.

    Mnie bardziej oburza, że w przedszkolach są sale telewizyjne, bo to akurat miejsce, gdzie dziecko mogłoby odpocząć od ekranów.
    samasiu, ale czemu cię oburza? nie rozumiem takiego podejścia w świetle twojej wcześniejszej wypowiedzi. trąci mi to hipokryzją (mam nadzieję, że cię nie uraziłam).

  2. #22
    Wpadła po uszy
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 815
    Mi sie akcja podoba, no ja jestem mocno nieufna w stosunku do (nadużywania) mediów i elektroniki, nie tylko dla dzieci.

    Faktycznie podawałam tytuł dotyczące stricte tego tematu, IMO bardzo otwierający oczy a wcale nie radykalny czy fanatyczny - "Cyfrowa demencja" Spitzera.

    U nas w domu staramy sie mocno ograniczać czas przed ekranrm, takim czy innym. Starsza ogląda bajki u babci raz/dwa razy w tygodniu, max pół godziny mysle, a i to nie była do końca nasza decyzja. Plus czasem, rzadko, w domu - max raz w tygodniu, a i to nie zawsze. Młodsza nie ogląda w ogole. Elektronika w domu jest, M. jest programista i pracuje z domu, wiec spora zjesc dnia spędza z laptopem, mamy iPada, ja z niego sporo korzystam w domu, mam tez smartfona, którego w domu nie wyjmuje w obecności młodszej bo sie awanturuje ze chce - z tym jest problem. Za to na dworze luz, bywa ze czytam cos w komórce jak one szaleją na placu zabaw. Laptop dziewczyn nie interesuje, tablet - czasem, rzadko, starsza ogląda na nim nasze zdjęcia, młodszej nie rusza. Smartfon starszej nie interesuje, za to młodsza go kocha - zdarzyło mam sie pokazać jej filmiki z nią sama albo Kasia, takie max 90 sekundowe, i od tej pory zachowuje sie jak na głodzie, poza tym uwielbia "rozmawiać" z kimś przez telefon... Ale mocno ograniczam proceder, dostaje czasem, na pewno nie codziennie, na kilka minut. I tyle jak chodzi o screen time u nas w domu.

  3. #23
    Wpadła po uszy Awatar Albertyna
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 296
    Jestem dzieckiem, które miało 10 minut dobranocki dziennie. Takie czasy- komuna. W Weekendy był jeszcze Teleranek i Sobótka i w niedzielę półgodzinna dobranocka. That's all. Raz nie było "Teleranka" Pan w ciemnych okularach powiedział, że jest stan wojenny. Dzieci były niepocieszone, bo nie obejrzały programu. Jeszcze nie wiedzałysmy, że będzie się działo. Mało fajnie, ale to już inna opowieść.

    Nie demonizuję oglądania filmów przez dzieci i zabaw na komórce (tableta nikt z nas nie posiada ), ale też uważam, że wszystko z głową. Niunia do 2 roku zycia nie ogladała nic- telewozora nie mamy, a na komórce Jej nie pokazywalismy. Potem B. zaczął Jej pokazywać ornidroida, to aplikacja, gdzie widać zdjęcie ptaka i słychać jego głos- Niunię to fascynowało. Potem ściagnęłam Jej aplikację do rysowania paluszkiem literek. Filmiki zaczęła oglądać po drugim roku zycia i było to 3 minuty dziennie (tak- 3 jedna "Świnka Peppa").
    Teraz ma 4 latka. Czasem (2-3 razy w miesiącu, albo nawet rzedziej) bawi się swoją komórką (oddałam Jej moją starą, żeby mi nie rzucała moją i nie wysyłała smsów i nie dzwoniła po znajomych, Jej nie ma karty SIM ). Najwięcej robi zdjęc, które samodzielnie aranzuje, albo kręci filmy. Bawi się nadal w rysowanie paluszkiem literek, ale robi to błyskawicznie i szybko kończy grę. Niestety ornidroid Jej się popsuł, a z braku netu nie umiem Jej spowrotem zaistalować. Wieczorem ogląda przez półgodziny filmy na YouTube- większośc staroci z naszego dzieciństwa- "Filemon i Bonifacy", "Bolek i Lolek", "Wilk i zając", ale też "Strażak Sam" i "Stacyjkowo"," Masza i niedźwiedź". Czesto ogladamy razem i komentujemy. Niunia ma fajne trafne komentarze. Często się o coś pyta i mam pretekst do jakiejś opowieści- o statach, pociagach, czy zwierzetach.

    W przedszkolu nie ma telewizora i to dla mnie jest super. Przedszkole, według mnie, to miejsce, gdzie wystarczająca atrakcją są inne dzieciaki, panie, zabawki, zajęcia, telepudło jest zbędne.

    Uważam, że nie ma co dzieka oddzielac od technologii, bo i tak rosnie pokolenie dzieciaków mających pod dostatkiem telewizji, tabletów komórek itp i dziecko nie może być odszczepieńcem. Fajnie jest by umiało posługiwac się komórka, tabletem, komputerem. To już jest norma. Technologia nas otacza i nic z tym nie zrobimy. A zakazując tylko tworzymy "zakazany owoc", który jest kuszący i wydaje się być najsłodszy.
    Niemniej- wszystko z głową.

    Co do mnie. Mało technologiczna jestem. Psuje kolejne komórki, czesto nie mam z nich dostepu do neta, albo moge czytac, nie moge pisac, albo mi się zawieszają. No nie po drodze mi z technologią. Lubię surfowac po necie, ale wolę dobra książkę. A gdy mam wybierać zając się Niunią, czy posiedziec przy kompie- wygrywa Niunia. Nie potrafiłabym siedziec przy kompie pozostawiając dziecko samemu sobie. Taki typ ze mnie. Natomiast na podwórku, gdzie ma masę atrakcji- IMO można zajrzec do neta- dziecko ma co robić i można tylko od czasu do czasu rzucić okiem co się dzieje. Dlatego nie krytykuje matek siedzących "z nosem w komórce", bo być może to ich jedyne półgodziny, gdy moga to zrobić.
    Ostatnio edytowane przez Albertyna ; 08-11-2015 o 14:46
    Doradca Noszenia ClauWi, zamotana na punkcie chust eko-Mama Niuni-wegedzieciaka, tolerancyjna wegetarianka

  4. #24
    Moderator
    Awatar Winoroslinka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Krk
    Postów
    4 367
    córka miała dostęp do tabletu, komórki i TV.
    Niewiele ograniczony.
    Pisze miała, bo nie pamietam kiedy siegneła po gry, zycie w realu ja bardziej wciaga.


    Jestem przeciwnikiem mocnego reglamentowania zarówno technologii jak i słodyczy.
    Mało a częsciej
    C 2009

    "Prawda nie leży pośrodku, tylko leży tam, gdzie leży" W.Bartoszewski

  5. #25
    Zaangażowana Awatar JoShiMa
    Dołączył
    Sep 2015
    Postów
    333
    Cytat Zamieszczone przez samasia Zobacz posta
    Przy opiniach od razu piszcie, jakie sami macie zwyczaje.
    Bardzo dobry pomysł

    Moje córki w ogóle nie używają takich sprzętów jak tablet czy smartfon. Nawet nie mamy takich w domu bo dla mnie telefon to ma być telefon i już. Ne przyjmuję do wiadomości, ze moze służyć do czegoś więcej niz dzwonienie czy wysyłanie smsów. Na laptopie pracuję i czytuje fora. Na to drugie przeznaczam stosunkowo niedużo czasu. Telewizor rzadko włączany jest przed 19-tą. Dzieci oglądaja dobranockę i ida spac a my z mężem jakis film. Jak w dzień leci coś co bardzo chcę obejrzeć to nagrywam i ogądam wieczorem. Sporadycznie poza tym oglądamy jakieś arcyciekawe zawody sportowe, balet (córki uwielbiają) czy jakiś animowany film pełnometrażowy.

    Tak jest teraz i jest dobrze. Dawniej, przed dziećmi było fatalnie. W pracy komputer w domu komputerów się praktycznie nie wyłączało. Po wejściu do domu pierwsze po zdjęciu butów, było włączenie TV.

  6. #26
    Moderator
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 142
    uppss, Kuba obsługuje smartfona (mężowego, mojego nie umie).. Nie martwi mnie to, bo obejrzy dwa odcinki peppy i leci do zabawek albo przynosi książki. Przed snem puszczam mu z telefonu kołysanki, tak zasypia odkąd odstawił się od piersi- czyli jakiś miesiąc przed drugimi urodzinami. Telewizora nie mamy. Kuba oglądając bajki siedzi przytulony do mnie i opowiada albo pyta. Ze smartfonem/laptopem zna się odkąd skończył 1,5 roku, tedy zaczęliśmy mu puszczać piosenki z youtuba, bardzo to lubił i szybko uczył się tekstó na pamięć, dziś zna ze 100 piosenek i śpiewa sobie bez pomocy komputera ale on teledysków właściwie nie oglądał, tańczył albo się bawił a piosenki sobie leciały. Jestem przeciwniczką demonizowania, ale takie akcje są potrzebne, bo znam mnóstwo dzieci, których rodzice nie widzą niczego złego w tym, że ich dzieci są nonstop z telewizorem czy komputerem. Teściu np uważa, że krzywdzimy dziecko brakiem tv i jest oburzony, że Kuba u nich też nie zwraca na telewizor uwagi.

  7. #27
    Zaangażowana Awatar JoShiMa
    Dołączył
    Sep 2015
    Postów
    333
    A i jeszcze mi się przypomniało:

  8. #28
    Wpadła po uszy Awatar ZUOuza
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Nowy Zamek w Krainie Deszczowców
    Postów
    2 503
    Joshima - dobre u nas w biurze wprowadzili ostatnio zakaz korzystania ze smartfonów podczas... poruszania się po biurze Niestety sporo osób idzie i kompletnie nie patrzy gdzie idzie, po wypadku z gorącą herbatą wprowadzili restrykcje


    co do tematu wątku - złoty środek, złoty środek i jeszcze raz złoty środek.
    U nas telefony, komputer/tv są nielimitowane. Każdy korzysta ile chce. W praktyce - Ben korzysta w celach rozrywkowych max 20 min dziennie (zazwyczaj 10min na bajkę i 10 min to kołysanki wieczorem). O więcej się nie doprasza. Bardzo, bardzo podoba mi się jego podejście do tematu i mam nadzieję że tak mu zostanie

    w ogóle to ostatnio byłam w szoku jaką akcję zrobiło dziecko znajomych gdy u nas puściliśmy młodym jedną bajkę (by wyluzowali chwilę po 2 godzinnej bieganinie). Nie byłam świadoma że tak może zachować się dziecko, które jest izolowane od TV - gdy to TV mu się da.
    I zaczęłam się zastanawiać szczerze - co jest gorsze i co będzie gdy to dziecko im urośnie na tyle, że samo będzie sobie mogło zorganizować dostęp do komputerów w bibliotece szkolnej czy u kolegów. Na prawdę będą mieli niezły orzech.... :/
    Jak widać - co dziecko to zupełnie inna reakcja w tym temacie.

  9. #29
    Zaciekawiona
    Dołączył
    Jul 2014
    Lokalizacja
    Balin
    Postów
    105
    U nas brak telewizora i tabletów, jedynie posiadamy stary laptop używany najczęściej tylko wieczorem. Mamy z mężem smartfony, ale ja najchętniej żyłabym bez tego ustrojstwa. Nie przepadam za cudami elektroniki i dla mnie im mniej tym lepiej. Mąż używa dosyć dużo, ale synowi (prawie 4 latka) rzadko udostępniamy. Czasem puścimy mu jakąś krótką bajkę lub dwie, np. jak byliśmy w górach i cały dzień lało, to sobie trochę oglądał, ale nie domaga się jakoś bardzo. Bajki w telewizji ogląda raz na tydzień u dziadków, jest nauczony od małego, że może oglądnąć 2 lub 3 krótkie bajki i dość. Rzadko protestuje, czasem sam mówi, że już dość. Wg mnie jeszcze zdąży się kiedyś nauczyć obsługiwać komputery, tablety itp. , na razie nie jest mu to do szczęścia potrzebne i staram się mu pokazywać ciekawsze zajęcia. Chyba najlepiej znaleźć złoty środek i nie przesadzać w żadną stronę. Ale takie akcje są potrzebne i popieram jak najbardziej.

  10. #30
    Wpadła po uszy Awatar jul
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Pruszków
    Postów
    2 493
    Cytat Zamieszczone przez ZUOuza Zobacz posta
    w ogóle to ostatnio byłam w szoku jaką akcję zrobiło dziecko znajomych gdy u nas puściliśmy młodym jedną bajkę (by wyluzowali chwilę po 2 godzinnej bieganinie). Nie byłam świadoma że tak może zachować się dziecko, które jest izolowane od TV - gdy to TV mu się da.
    I zaczęłam się zastanawiać szczerze - co jest gorsze i co będzie gdy to dziecko im urośnie na tyle, że samo będzie sobie mogło zorganizować dostęp do komputerów w bibliotece szkolnej czy u kolegów. Na prawdę będą mieli niezły orzech.... :/
    Jak widać - co dziecko to zupełnie inna reakcja w tym temacie.
    Myśmy akurat ograniczyli, bo widzę że u średniego to działa odwrotnie - jak ma więcej, to działa jak uzależniony, hipnotyzuje się przed ekranem, robi histerie żeby mu włączyć, albo że chce więcej - jak ma minimalnie, to niemal nie ma problemu. Czyli - co DZIECKO, to inne reakcje (córka by pewnie zostawiła jak Twój Ben, bo tak robi, a syn nie porzuciłby sprzętu, aż by przed nim padł).


    wysłane z telefonu
    Jasiek - córka najpierwsza (I 2009) - syn średni (VIII 2010) - syn mniejszy (II 2013)

  11. #31
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    561
    U nas był czas krótkich gierek na smartfonie - starsza korzystała. Młodszy jakies odgłosy zwierząt - wykorzystuje, gdy nie ma jak rysować a na coś czekamy albo nie wzięłam zabawek żadnych. Od dawna nie korzystałam. Obecnie bajki są tylko u babci, gdzie nie są często.

    Tableta nie posiadamy, telewizora nie posiadamy. Piosenki z youtuba lecą, raczej sa inspiracją do wspólnych tańców ;-)
    Jarek Żyliński mocno walczy z technologią i bajkami u dzieci. Jest dość radykalny w podejściu, ja uważam, że jeśłi z głową to ok - w końcu to nas otacza. Jestem przeciwna niekontrolowanemu dostępowi do technologii. To co zobaczyłam ostatnio na obserwacji domowej mną wstrząsnęło, więc tym bardziej uważam, że fajnie świadomie podejmować decyzje zwiąane z technologią i dziećmi.
    Może dla świata jesteście tylko dziećmi, dla nas jesteście całym światem!
    Nina 01.04.2011 & Gucio 04.02.2013 & Leon 13.12.2015
    Centrum Wspierania i Rozwoju Rodziny Familion - www.centrumfamilion.pl

  12. #32
    Zamotana na amen Awatar Hester
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 610
    Jestem właśnie z córka na neurologii.Pierwsze pytanie przy wywiadzie-czy dziecko korzysta z ekranów i czy duzo?Na pytanie ile to jest duzo,odpowiedz-codziennie po 30 minut lub więcej.A to dla dziecka w wieku 4 lat.Tak a propozycje skutków ekranów dla naszych dzieci.

    Plus sugestia-w jakim wieku mialyscie pierwszy komputer?A komórkę?A dotykowca?Wczesniej w wieku kilkunastu lat?I macie problemy z korzystaniem,ogarnianiem technologii,używaniem nowego sprzętu?Bo jakos nie zauważyłam by to był problem.

  13. #33
    Zaangażowana Awatar JoShiMa
    Dołączył
    Sep 2015
    Postów
    333
    Cytat Zamieszczone przez ZUOuza Zobacz posta
    w ogóle to ostatnio byłam w szoku jaką akcję zrobiło dziecko znajomych gdy u nas puściliśmy młodym jedną bajkę (by wyluzowali chwilę po 2 godzinnej bieganinie). Nie byłam świadoma że tak może zachować się dziecko, które jest izolowane od TV - gdy to TV mu się da.
    Myślę, że wyciągnęłas błędne wnioski. Znam wiele dzieci izolowanych od TV, słodyczy i paru innych kwestii, które nie robia armagedonu jak juz się gdzies dorwą.

    Cytat Zamieszczone przez Hester Zobacz posta
    Plus sugestia-w jakim wieku mialyscie pierwszy komputer?A komórkę?A dotykowca?Wczesniej w wieku kilkunastu lat?I macie problemy z korzystaniem,ogarnianiem technologii,używaniem nowego sprzętu?Bo jakos nie zauważyłam by to był problem.
    Absolutnie się z tym zgadzam. Pierwszy raz komputer włączyłam w wieku 15 lat. Teraz zarabiam na życie jako programista, a z technologii z jakimi się wtedy zetknęłam teraz się tylko śmieję (teraz pralka ma lepsze parametry niż wtedy wypasiony komp). Nie kupuję argumentów, że trzeba dzieci oswajać od najmłodszych lat bo będą zapóźnione. Jako programista i żona programisty planowo dzieci trzymam z dala od komputerów dopóki nie będą w stanie sensownie z nich korzystać i bilans zysków i strat nie będzie dodatni.
    Ostatnio edytowane przez JoShiMa ; 08-11-2015 o 20:23

  14. #34
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Najlepsza 1/3 Trójmiasta:)
    Postów
    741
    Cytat Zamieszczone przez Hester Zobacz posta

    Plus sugestia-w jakim wieku mialyscie pierwszy komputer?A komórkę?A dotykowca?Wczesniej w wieku kilkunastu lat?I macie problemy z korzystaniem,ogarnianiem technologii,używaniem nowego sprzętu?Bo jakos nie zauważyłam by to był problem.
    Nie da się porownac naszego dziecinstwa/mlodości - zbyt duzy skok technologiczny. Po lekcje dzwoniłam z budki telefonicznej na zetony zanim karty były, pamietam z praktyk zawodowych miejsca, ktore obecnie nie funkcjonują bez komputerow a wtedy było wszystko pisane ręcznie, bo nawet nie na maszynie, w szkole średniej był 1 komputer z najnowszym systemem operacyjnym! ha! (zgadnijcie z jakim) reszta miala czarny ekran i podział ekranu na 2 części (do dzis nie potrafie inaczej - musze miec jakiegos commandera .
    Pierwszy własny komputer dopiero na studiach.

    Dzieci mam już większe - dopiero od niedawna młodszy ma dostęp do komputera, bardziej do zabawy w literki, rysowania niz ogladania - to rzadziej, mamy tv, ogladają bajki - róznie, sa dni, ze wcale, sa takie, ze sporo (jak chory w domu). Nigdy nie wpadlabym na pomysl tabletu w podrozy ale ja i komorkę mam przedpotopową, ktora sluzy tylko do dzwonienia - w koncu to telefon
    do lekarza zabieramy ksiązki/zabawki lub nic.

  15. #35
    Zamotana na amen Awatar ita
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    4 639
    Ja mam jakiś opór, że to kolejny wyrzut sumienia dla zaangażowanych rodziców, a do rodziców olewaczy i tak nie dotrze... Nie wiem.
    Wiem, że ze smartfona można korzystać sensownie, bo moja córka będąc kumatą 3-latką niewiele umie na nim zrobić, bo nigdy nie był istotnym towarzyszem jej zabaw. Wprowadzony stosunkowo późno. Używamy do: oglądania zdjęć i youtuba, na którym ostatnio najchętniej ogląda tańce ludowe i balet.

    Nie wiem skąd ten przedział 0-2. Bo dla mnie jest przepaść między 6 miesięczniakiem a 2 latkiem. 6 miesięczniak to tablet chyba głównie gryzie, nie? Ale jak są rodzice, którzy takim dzieciom puszczają cokolwiek z tabletu to rzeczywiście kampania jest po coś, a ja zwyczajnie nie jestem jej adresatem...

    Nie wiem, może trzeba się zastanowić... Z drugiej strony, nie jestem pewna, czy w ogóle moje dziecko korzystało do 2rż z tabletu/smartfona. Peppa okazyjnie albo Baby Einstein w chwilach kryzysu.

    Cytat Zamieszczone przez Hester Zobacz posta
    Plus sugestia-w jakim wieku mialyscie pierwszy komputer?A komórkę?A dotykowca?Wczesniej w wieku kilkunastu lat?I macie problemy z korzystaniem,ogarnianiem technologii,używaniem nowego sprzętu?Bo jakos nie zauważyłam by to był problem.
    To akurat kilkakrotnie czytałam, że to co traci dziecko, jeśli zaczyna używać wcześnie ekranów jest nie do nadrobienia. A umiejętności związane z obsługą komputerów/komórek są zawsze do nadrobienia.
    Ostatnio edytowane przez ita ; 08-11-2015 o 21:07
    inaczej: franada

    mąż 06.09 córka 01.13

  16. #36
    Wpadła po uszy Awatar ZUOuza
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Nowy Zamek w Krainie Deszczowców
    Postów
    2 503
    Cytat Zamieszczone przez JoShiMa Zobacz posta
    Myślę, że wyciągnęłas błędne wnioski. Znam wiele dzieci izolowanych od TV, słodyczy i paru innych kwestii, które nie robia armagedonu jak juz się gdzies dorwą.
    nie chodziło mi o globalne spojrzenie na sprawę, wiem, że są dzieci które nie robią armagedonu gdy są izolowane od pewnych rzeczy, a później je gdzies dostają (bo mam taki egzemplarz w domu - dogadasz się o wszystko), natomiast o ten konkretnie przypadek, po konfrontacji z moim po prostu wydało mi się to jakieś takie trudne, nie wiem co bym sama zrobiła...
    i nie chodzi tu tylko o tv, ale i właśnie o słodycze, jakieśtam zabawki itp.

  17. #37
    Zamotana na amen Awatar ita
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    4 639
    Doczytałam trochę wątku i wiem o co chodzi. O proporcje. Bo co innego pewnie przedszkolak, który jest 8-17 w przedszkolu, a potem 18-19 przed ekrenam, a co innego przedszkolak 9-14 w przedszkolu i 20-25 min przed ekranem.
    Moje dziecko korzysta ze smartfona, ale w zupełnie inny sposób niż tu opisujecie (jak kontrprzykłady). Nie wpadłabym, aby puścić jej coś na smartfonie w kolejce u lekarza (abstrahując, że nie mam internetu poza wifi), bo po co skoro siedzę wtedy obok niej i mogę zająć jej uwagę.

    Cd. podróży samochodowych to są jeszcze wszelkiej maści słuchowiska i audiobooki. Nie musi być wizji, aby dziecko się zajęło.

    Livada: moja też uwielbia oglądać siebie samą na filmikach. I wydaje mi się, że to jest dużo bardziej rozwojowe niż bajki. Bo ona potrafiła oglądać siebie, a potem na nowo odgrywać te scenki, które były nagrane.

    A cd. naszych zwyczajów to ja korzystam z laptopa dużo (praca + rozrywka). Mąż w pracy minimalnie (tyle co musi) i po pracy do pracy, rozrywkowo prawie nie ma czasu odkąd dziecko na stanie. Mamy smartfon domowy (używany jak tablet), żeby na bieżąco sprawdzać różne rzeczy typu pogoda, atrakcje kulturalne, rozkład jazdy, jak akurat laptop wyłączony. Komórki mamy takie dość proste - mąż ma się na tego smartfona przerzucić.
    Tv mamy, kurzy się od kiedy dziecko się urodziło, bo jak była bąblem to przy włączaniu się wgapiała, więc przestałam włączać ani na minutę. Jak się zrobiła nieco większa to i tak się skończył czas na takie rozrywki. Stoi więc odłączony od 1,5 roku. Chce ktoś?
    Ostatnio edytowane przez ita ; 08-11-2015 o 21:29
    inaczej: franada

    mąż 06.09 córka 01.13

  18. #38
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 809
    Ja tez dlugi czas uwazalam ze tel to tylko do dzwonienia I sms, ale jak pare razy szlam ze dwa kilometry gdzies (kiepski transport, nowe miejsce) to docenilam mape gugla, ktora dodatkowo obok trasy pokazywala mi gdzie aktualnie sie znajduje, albo musialam na gwalt przelac kase z konta na konto to zmienilam zdanie

    Tutaj ostatnio byla akcja odlozenia smartfonow I interakcji z "sasiadem" ktory siedzi obok, np w pociagu. Jak tak sie przygladam siedzac na stacji to przerazajacy widok. Wszyscy wgapieni w ekrany, procentowo to bedzie na bank 90 jak nie wiecej. Jedynie staruszkowie I wlasnie mlodzi rodzice wiecej niz jednego dziecka jakos sie angazuja w interakcje.
    Daniel Ikenna 30.05.2010, Obinna Samuel 18.11.2011, Celestin Ejike 01.08.2014

  19. #39
    Moderator Awatar Agulinka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Czernichów k.Krakowa
    Postów
    3 704
    Wczorajsze wysokie obcasy mają artykuł w temacie, polecam. Więcej literatury jutro.
    Wiecie, bo to chodzi o rozwój struktur w mózgu, który jest przez technologie zaburzany. I tego nie widać teraz, ale może być widać za kilka lat.
    Ciesze się z kampanii, bo Marta miała grzechotke w smarfonie... Miriam mieć nie będzie.
    mama Marty (10.2011), Miriam (12.2014) i Elżbiety (11.2016)

  20. #40
    Wpadła po uszy Awatar kustafa
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 163
    Cytat Zamieszczone przez yvona Zobacz posta
    Tutaj ostatnio byla akcja odlozenia smartfonow I interakcji z "sasiadem" ktory siedzi obok, np w pociagu. Jak tak sie przygladam siedzac na stacji to przerazajacy widok. Wszyscy wgapieni w ekrany, procentowo to bedzie na bank 90 jak nie wiecej. Jedynie staruszkowie I wlasnie mlodzi rodzice wiecej niz jednego dziecka jakos sie angazuja w interakcje.
    yvona, ja ostatnio widziałam w knajpie siedzących przy stoliku obok dwoje ludzi. chłopak i dziewczyna na randce. czekając na zamówienie, czatowali na fb przez swoje smartfony masakra...

Strona 2 z 5 PierwszyPierwszy 12345 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •