Strona 3 z 5 PierwszyPierwszy 12345 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 60 z 90

Wątek: Mama, tata, tablet

  1. #41
    Zamotana na amen Awatar ita
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    4 641
    Mam takie zdjęcie z małego miasta w Wielkopolsce: troje znajomych czeka na zamówienie, każdy z gębą w smartfonie. Koszmar.
    Całe szczęście są jeszcze grupy/środowiska, w których gapienie się na spotkaniu towarzyskim w smartfona uchodzi za brak kultury.
    inaczej: franada

    mąż 06.09 córka 01.13

  2. #42
    Moderator Awatar Agulinka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Czernichów k.Krakowa
    Postów
    3 717
    Dobra, jednak dziś się dorwałam do kompa, piszę. W swojej książce "Metoda Krakowska wobce zaburzeń rozwoju dzieci" prof. Cieszyńska w rozdziale "Wpływ wysokich technologii na funkcje lewej półkuli mózgu" pisze:
    ...poruszający się obraz, postrzegany na płaskim ekranie telewizora, nie tworzy w umysle małego dziecka reprezentacji przedmiotów istniejących w rzeczywistości, buduje fałszywe ścieżki poznawania świata. To wszystko dzieje się na drodze neurobiologicznej. wysoka plastyczność*mózgu dzieci w wieku żłobkowym (pytałaś o wiek 2 lat Ito, to do tego wieku mózg jest najbardziej plastyczny, najszybciej się uczy. tworzy się najwięcej połączeń neuronalnych-przyp. mój) powoduje, że ścieżki neuronalne szybko przystosowują się do zaburzonego programu percepcji."
    i mogłabym tak przepisywać kilka stron, bo to jest ciekawe i jednocześnie przerażające.
    Cieszyńska powołuje się na badania opublikowane w książce "iMózg" Small i Vorgan (http://lubimyczytac.pl/ksiazka/12535...ej-umyslowosci) oraz publikację "Nowe zasady tekstowości" Skudrzyk i Warchala. Badali starsze dzieci, ale wniosek taki sam- audiowizualna kultura ikoniczna ma bardzo negatywny wpływ na poziom rozumienia i użycia języka pisanego (patrz. komentarze w internecie...). "Internet i komputer działają destrukcyjnie na poziom opanowania językowego kodu rozwiniętego" - piszą. Co dla malutkich dzieci, które dopiero uczą się języka i jego systemu, może mieć dramatyczne skutki (stąd też te 2 latka, dzieci 2-letnie, teoretycznie. powinny już system znać i mówić).

    A to tylko jedna, neurologiczna strona. Są jeszcze emocjonalne, hormonalne (mechanizm uzależnienia!) itd. Generalnie - nie chodzi o zakaz, jak napisałaś Wino. Chodzi o to, by dwulatek w ogóle nie wiedział co to, po co to i dlaczego mogłoby być dla niego atrakcyjne. Da się zrobić, serio.
    Ostatnio edytowane przez Agulinka ; 09-11-2015 o 00:13
    mama Marty (10.2011), Miriam (12.2014) i Elżbiety (11.2016)

  3. #43
    Moderator Awatar mist
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Varsòvia
    Postów
    3 086
    Moje dziecko by nie wiedziało, co to bajki na jutubie, gdyby nie cholerna próchnica. Wybraliśmy mniejsze zło, inaczej nie dało się jej umyć aż tak dokładnie zębów bez histerii, żeby przystopować ten proces. Włączamy 2x dziennie wybrane przez nas, nie bardzo hałaśliwe, nie szybko przeskakujące obrazy, typu Timmy Time. Poza tym czasem ogląda na naszych komórkach swoje zdjęcia albo filmiki z sobą w roli głównej, które robimy dla rodziny na whatsappa, zwykle jej się to nudzi po kilku minutach.

  4. #44
    Wpadła po uszy Awatar ZUOuza
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Nowy Zamek w Krainie Deszczowców
    Postów
    2 503
    Aga, kurcze, nie wiem czy się zgodzę w 100%... nie wiem czy generalnie chodzi o obraz na ekranie, czy o treść.. czy może po prostu nie jest to takie proste... Ben miał dostęp do tableta przed 2 urodzinami, oglądał na nim Peppę po angielsku. Zaczął pół roku przed naszym wyjazdem do UK. Dało mu to ogromnie dużo. Niestety nie byłam w stanie załatwić mu native speakera by miał szansę tak osłuchać się z językiem. Nie widzę również żadnych negatywnych skutków, choć może to dlatego że on ma dopiero 3.5 roku. No oprócz rozwoju aktorstwa - wszyscy twierdzą, że jest niesamowity, ja dostaję szału (tak półżartem to akurat)

    I z innej strony - ostatnio na wycieczce w górach korzystaliśmy z mapy tradycyjnej oraz mapy na telefonie połączonej z nawigacją (w UK szlaki turystyczne wyglądają zupełnie inaczej niż w PL). Łączyliśmy orientację w terenie, korzystanie z kawałka papieru oraz tabletu na którym wyświetlany był płaski obraz ze strzałką w którym kierunku powinniśmy podążać. Tak, chwilami staliśmy jak te kołki gapiąc się w telefon. Tylko widzisz, ja widzę różnicę w gapieniu się w telefon i podążaniu za strzałką niemal nie odrywając wzroku od ekranu, a traktowaniem tego tylko jako drogowskaz oraz wskazówka w których miejscach możemy znaleźć pozostałości archeologiczne, ciekawe obiekty przyrodnicze itp. (nasze wypady są zdecydowanie bardziej bliskie naturze niż technologii)

    Czy to ma aż tak negatywny wpływ na jego mózg? Mówimy oczywiście o używaniu krótkim, powiedzmy te 30 min dziennie i to z przerwami.

    I inna sprawa - jako 2 latek miał fazę na robienie zdjęć (ma ją nadal) - znajdował co mu się podobało i robił zdjęcia (sam, swoim aparatem). Poźniej je przeglądal. Kręcił również filmiki. Czy różnica między oglądaniem tych zdjęć później przez niego, a filmów które kręcił jest aż tak duża?


    Jeśli masz chwilkę to rozwiń temat proszę.

  5. #45
    Wpadła po uszy Awatar Anyczka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    2 284
    Jadzia zaczeła oglądać bajki, jak zaczeliśmy ją inhalować i tylko Miś Uszatek był w stanie uratować ją od antybiotyku. Z półtora roku miała, przyznaję się bez bicia. Ale na szczęście inhalacje trwały max jednego ośmiominutowego Uszatka na raz, trzy razy dziennie, a czasami udawało się bez bajki, tylko z innymi zajmowaczami. Bajki regularne zaczeła oglądać jako może 3,5-latka, w ilościach ograniczonych, jedna krótka bajka 2-3 razy w tygodniu, zawsze z nami, zawsze na naszym laptopie. Obecnie J. ma lat 5 i owszem, bajki ogląda - u dziadków pasjami (mają odgórnie przykazane, że nie więcej, niż godzinę dziennie, i plus minus się tego trzymają); z ukochaną ciotunią rytualnie fragmenty disneyowskich księżniczek rożnych; z nami od wielkiego dzwonu Gumisie czy Smerfy (też mamy wtedy ubaw, a co). Nie zapieram się, zdarza się, że rzeczone Gumisie ląduja na tapecie, bo jest jakaś sytuacja awaryjna i potrzebujemy zająć dziecko. Ale J. ma 5 lat! Chodzimy też czasami do kina na filmy dla dzieci.

    IMO wszystko jest dla ludzi, ale w odpowiednim wieku, w odpowiednim momencie, dozie etc. W życiu by mi nie przyszło do glowy dać J. tableta do samodzielnego użytkowania, a sama myśl o tablecie w rękach 2-3 latka w celu innym, niż obejrzenie króciutkiej bajeczki pod okiem rodzica mnie przeraża. Nie wierzę w te wszystkie "programy edukacyjne", rozwijające etc. dla dzieci. Dzieci w tym wieku najlepiej rozwijają się przez bezpośrednią interakcję, żadne tablet jej nie zastąpi. A że analfabetką cyfrową J. nie będzie, jestem pewna - nie w dzisiejszych czasach.

    I jeszcze o naszych przyzwyczajeniach/zachowaniach, bo taka była prośba - jak nie robimy czegos wszyscy razem czy któreś z nas z J., to owszem, nasza córka widzi nas albo z laptopem, albo z książką, bo oboje jesteśmy beznadziejnymi pracoholikami. Ale u nas w domu jest jasne, że komputery i telefony to są rzeczy potrzebne dorosłym do pracy i komunikacji, a puszczanie na laptopie bajek to jego funkcja absolutnie dodatkowa. Jakoś nigdy nie bylo problemu z tym, żeby nasze dziecko to zrozumiało.
    Jadzia 27.10.2010 (33 tc)
    * Ignaś 16.04.2015 (32 tc)
    Kazik 19.04.2016 (37 tc)

  6. #46
    Zaangażowana
    Dołączył
    May 2015
    Postów
    559
    Pierwszy komputer miałam na studiach. Nie powiem, czułam sie trochęzacofana ale nadrobilam szybko. Obecny laptop leży w piwnicy bo nie mam kiedy odpalić i smartfon go zastępuje. Najstarszy dostał tablet na 5urodziny nie od nas i bez uzgodnienia z nami (grrr) i to jego najtrudniej odciągnąć od ekranu, wiec ma limitowany czas przed kompem lub tv, ale gdyby mu puścić na 12h to pewnie by siedzial, dziewczyny mniej. Nie pamiętam by moje dzieci przed 2rokiem życia gapily sie w ekrany no chyba ze rodzeństwo cos oglądało ale to sporadycznie.
    Niestety moje dzieci widza mnie z telefonem często bo używam go do komunikacji, przelewów, netu itp. Do forum tez I to jest dla nich zakazany owoc, bo mam hasło. Ograniczam sie jak mogę bo wiem, ze widok matki wpatrzonej w maly ekranik nie sprzyja interakcjom. Także dużo pracy wodze przed sobą a mniej nad dzieckiem w tej kwestii

  7. #47
    Zamotana na amen Awatar ita
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    4 641
    Cytat Zamieszczone przez Anyczka Zobacz posta
    Nie wierzę w te wszystkie "programy edukacyjne", rozwijające etc. dla dzieci. Dzieci w tym wieku najlepiej rozwijają się przez bezpośrednią interakcję, żadne tablet jej nie zastąpi. A że analfabetką cyfrową J. nie będzie, jestem pewna - nie w dzisiejszych czasach.
    Ostatnio jak córa była chora to z biblioteki pożyczyliśmy książkę o tańcu. No i świetnie, są obrazki, ale najlepiej jest zobaczyć. Oglądali wszystkie możliwe z książki z mężem. Moim zdaniem to jest bardzo rozwijające i szalenie ciekawe.
    Poza tym jest zakochana w balecie i ogląda go naprzemiennie z tańcami ludowymi przy inhalacjach. Dobrze rozpoznaje frazę z dziadka do Orzechów. Jak słyszy Czajkowskiego z płyty to tańczy niby balet.
    Więc się nie zgodzę. Dobrze wykorzystany smartfon może mieć sporą korzyść.
    inaczej: franada

    mąż 06.09 córka 01.13

  8. #48
    Moderator Awatar Agulinka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Czernichów k.Krakowa
    Postów
    3 717
    Sorry ale nie znam się na tyle, by rozwijać bardziej. Jest kilka książek które rozwijają. Oczywiście ze nie jest to zero-jedynkowe czyli korzusta=rozwój będzie zaburzony. Jasne ze nie, miliony dzieci korzystają i żyją. Ale ryzyko jest. To jak z piciem alko w ciąży - są kobiety które sączą winko do obiadu i rodzą zdrowe dzieci. Tylko nie sprawdzisz czy nie byłoby jeszcze lepiej rozwinięte, zdolniejsze gdyby wina nie było.
    To co ka napisałam to czysta nauka:były badania dzieci, badania neurolingwistyczne, jakieś nwuroobrazowania itp itd. Ty piszesz o swoim doświadczeniu. Jak to się ma jedno do drugiego? Nijak.
    mama Marty (10.2011), Miriam (12.2014) i Elżbiety (11.2016)

  9. #49
    Zamotana na amen Awatar ita
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    4 641
    Agulinka, ale to do mnie? Bo ja odpowiadałam stricte na uwagę Anyczki.
    Poza tym moje dziecko myślę, że do 1,5rż chyba nic nie oglądało. Poza tym jest przykładem dość nietypowym (np. jeśli chodzi o połączenia absorbowania rodziców i rozwoju mowy), więc oczywiście nie uogólniam na całość tylko raczej podaję przykład edukacyjnego korzystania z youtube'a.
    inaczej: franada

    mąż 06.09 córka 01.13

  10. #50
    Wpadła po uszy Awatar ZUOuza
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Nowy Zamek w Krainie Deszczowców
    Postów
    2 503
    raczej odpowiedź na mojepo posta

  11. #51
    Moderator Awatar ania
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    4 690
    Z innej beczki.

    Strona FDN pastwi się nad tabletami i smartfonami, ale w czym urządzenia dotykowe są gorsze od innych urządzeń ekranowych (TV, laptop)? Bo z zawartości strony wynika jedynie, żeby chronić dzieci tylko przed tabletami i smartfonami.
    ['] 07.2008
    Dotka 06.2010
    Agutka 07.2013
    Katka 08.2017

  12. #52
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 809
    a jak juz jestesmy przy mediach, smartfonach I innych...

    http://www.someecards.com/entertainm...hone-old-lady/

    slyszalyscie?
    Daniel Ikenna 30.05.2010, Obinna Samuel 18.11.2011, Celestin Ejike 01.08.2014

  13. #53
    Początkująca Awatar samasia
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Samasia, Warszawa/Jelonki
    Postów
    767
    Cytat Zamieszczone przez Hester Zobacz posta
    Jestem właśnie z córka na neurologii.Pierwsze pytanie przy wywiadzie-czy dziecko korzysta z ekranów i czy duzo?Na pytanie ile to jest duzo,odpowiedz-codziennie po 30 minut lub więcej.A to dla dziecka w wieku 4 lat.Tak a propozycje skutków ekranów dla naszych dzieci.

    Plus sugestia-w jakim wieku mialyscie pierwszy komputer?A komórkę?A dotykowca?Wczesniej w wieku kilkunastu lat?I macie problemy z korzystaniem,ogarnianiem technologii,używaniem nowego sprzętu?Bo jakos nie zauważyłam by to był problem.
    Ja, owszem, widzę różnicę. Ja byłam wychowana na komputerach, jeszcze do szkoły nie chodziłam, jak składaliśmy z tatą pierwszy komputer. Internet miałam jako jedna pierwszych w mieście, bo tata pracował w telekomunikacji. I to zrobiło gigantyczną różnicę. W porównaniu z większością znajomych naprawdę lepiej ogarniam te techniczne sprawy. A największą różnicą jest to, że ja się tego komputera po prostu nie boję. Potrafię w nim grzebać, kombinować, klikać, rozwiązywać problemy. W efekcie na studiach zawsze byłam "tą od pomocy technicznej".

    No i z tego też powodu mam do komputera ogromny, płynący jeszcze z wczesnego dzieciństwa sentyment
    Zosia 2013.03 i Tymek 2016.05

  14. #54
    Pasjonatka
    Sponsor Chustozlotu 2015
    Awatar baryłka
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 962
    jeszcze dużo dyskusji przed nami zanim zaczniemy postrzegać komputery ( ogólnie rzecz biorąc) za narzędzie tj: mikser, kuchenkę, auto czy kosiarkę do trawy
    i to my dorośli nie dzieci
    ja swoim nie daję i już
    bajek nie pozwalam dużo oglądać bo mają powiedziane że ograniczają ich wyobraźnię
    ale znają krainę lodu nie raz oglądaną i inne bajki
    ale w poczekalni, autobusie, jazda autem i inne jakieś ciężkie momenty mają siebie, mnie ew książkę, często nawiązują jakieś tymczasowe znajomości z dziećmi


    aaaaa
    zauważyłyście że ludzie w przychodniach/ środkach komunikacji już ze sobą nie rozmawiają tak po prostu o pogodzie, polityce itd ??
    jak mi było ostatnio miło jak w kolejce starszy Pan który się dosiadł zaczął ze mną rozmawiać bo jak stwierdził nie wyciągnęłam telefonu

  15. #55
    Zamotana na amen Awatar Hester
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 610
    Samasiu,miedzy składaniem komputera a korzystaniem z ekranu tableta jest naprawdę ogromna różnica.To jak porównywanie jedzenia bułki do obserwowania jej tworzenia-wiadomo,ze przy tworzeniu wzrasta świadomość.Ale 99,99% dzieci korzysta z techniki biernie,ich użytkowanie nie ma nic wspólnego z analiza techniczna,programowaniem,rozbieraniem i składaniem.Nie porównujmy gapienie sie na filmik w tablecie do składania kompa 😄 I naprawdę ja nie widze wokół sie je analfabetyzmu technicznego,rowniez u osob,które spotkały sie z kompem w liceum.A mówimy o dzieciach małych-jak zaczną używać w wieku 5 czy 6 lat to po kilku katach nke bedzie różnicy miedzy nimi a tymi,które miały tablet od 2 roku zycia.A przynajmniej nie w umiejętnościach związanych z technologiami.

  16. #56
    Zaangażowana
    Sponsor Chustozlotu 2015

    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    1 447
    A jak w Waszych szkołach wyglada kwestia zgody na posiadanie komórki przez dziecko, wykorzystanie tabletów i komputerów, zajęcia z informatyki(jeśli takie są)?

  17. #57
    Zaangażowana Awatar n2605
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    638
    Cytat Zamieszczone przez szast.prast Zobacz posta
    A jak w Waszych szkołach wyglada kwestia zgody na posiadanie komórki przez dziecko, wykorzystanie tabletów i komputerów, zajęcia z informatyki(jeśli takie są)?
    komórki chyba mają niektórzy/niektóre - 2. klasa SP.
    tablety - nie widziałam dzieciaków z.
    zajęcia informatyczne - moja córka kocha. był paint, edycja tekstu - coś tam robią, strony edukacyjne - interaktywne dyktanda ostatnio, jeśli dobrze zrozumiałam opowieść mnie to zadowala, daje podstawowe umiejętności + obraz komputera jako pomocnego urządzenia.

  18. #58
    Wpadła po uszy Awatar kammik
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 408
    Szkolnie u nas podobnie jak u eNki.

    Jestem autentycznie zdziwiona, że można bronić potrzeby korzystania z tv, tabletu, komórki u dzieci młodszych niż dwa lata. Nie bedę pisać, że u nas to tylko drewniane klocki i patyk na w lesie, noalezdziwiłamsie.

  19. #59
    Pasjonatka
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    1 216
    Córki starsze mocno trzymane na dystans od ekranów dotykowych we wczesnym dzieciństwie teraz radza sobie rewelacyjnie.

    Zojka przoduje w programowaniu na informatyce, idzie własnym rytmem, rozwiązując ponoć dość skomplikowane problemy logiczno-algorytmiczne. Ale to jest godzina tygodniowo, a domu na laptopie ma quizlet z nauką słówek z angielskiego.
    Dorota grywa na tablecie w szachy (fanatyczka "mamo, jak można nie znać partii włoskiej?"). W trybie limitowanym.
    W wakacje grywały troche w Młodego doktora - Dorota aż przyspieszyła z samodzielnym czytaniem, zeby moc samodzielnie zadbac o wszystkie swinki morskie w grze

    Hanka jest trzmana z dala od sprzętu, głównie dlatego, ze nie gada.

    Telefon ma Z. starą Nokię z czarnobiałym mikroekranem. Styka jej.

    A co do porównaniu komputerów kiedyś i teraz i naszej w nich biegłości.
    Obecne systemy operacyjne są na maksa ikonograficzno-intuicyjne. To zupełnie inna jakość niż liniowe wpisywanie poleceń te 25 lat temu. A pamiętam jeszcze program do pisania tekstów z pomarańczowymi literkami na czarnym tle, co to było
    Dzieciaki myszę/palec i i konki są w stanie opanować w kwadrans, nie musza być do tego tresowane od pierwszych miesięcy życia w strachu przed ich ewentualnym zacofaniem....

    Edit: komórka córkom jest potrzebna tylko w dni, gdy mją na piechotę wrócić do domu. Do zameldowania wyjścia ze szkoły i dojścia na zajęcia wokalne, bądź do domu babci.
    Ostatnio edytowane przez Stivel ; 09-11-2015 o 11:19
    moje córki - Zosia 2006, Dorotka 2009, Hania 2013

  20. #60
    Zamotana na amen Awatar Hester
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 610
    W szkole podstawowej u nas dzieci nie maja komórek-moga mieć wyłączone,jak maja włączone to nauczyciel prosi o oddanie do sekretariatu,jest do zwrotu po lekcjach.Malo dzieci posiada telefony generslnie,a jak maja to takie proste,nie smartphony.Tabletow nigdy nie widziałam.W klasach 4-6 sa zajecia z programowania,dzieci maja tez zajecia komputerowe-moim zdaniem to uczy dobrego podejścia do IT,tego o czym pisała baryłka-jak do narzędzia,nie zabawki czy zajmowacza czasu.

Strona 3 z 5 PierwszyPierwszy 12345 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •