Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123
Pokaż wyniki od 41 do 50 z 50

Wątek: rozpoznawanie potrzeb, czy sugerowanie potrzeb?

  1. #41
    Junior Admin Awatar Kasia.234
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Gdańsk
    Postów
    5 187
    Czyli kiedy idę z dzieckiem na plac zabaw i ono nie chce wpuścić tam innego dziecka to mam uszanować jego zdanie i ewentualnie negocjować pokojowo zgodę na wejście tamtego dziecka?
    A kiedy idę z dzieckiem na plac zabaw i tam jest już inne dziecko, które nie chce wpuścić mojego, to mam negocjować pokojowo z tamtym, żeby moje (płaczące mi już pewnie pod nogami) mogło wejść, czy olać pokojowe negocjacje, otworzyć bramkę i po prostu wejść z dzieckiem (przy okazji pokazując mu, że czasem można zachować się tak, a czasem inaczej )?
    Grześ 2009 Agatka 2012

  2. #42
    Pasjonatka Awatar Ronja
    Dołączył
    Jul 2014
    Postów
    1 424
    Cytat Zamieszczone przez silver Zobacz posta
    czyli jesli obca dziewczynka ma potrzebę wejścia na plac zabaw
    a ja się nie chcę dostosować, bo to wbrew mnie to...? mam jej nie wpuszczać, tak?
    genialne!
    Odniosłam się do Twojego konkretnego postu, w którym sugerujesz, że NVC polega na ignorowaniu potrzeb innych osób. W żaden sposób nie odniosłam się do sytuacji opisanej w pierwszym poście. Ja mam na myśli coś innego. Na przykład: ojej, muszę szybko coś zrobić z moim płaczącym dzieckiem, bo inni się zdenerwują. A może inni wcale się nie zdenerwują. A może nie jest to aż takie ważne, by nie poświęcić czasu potrzebom mojego dziecka.
    Albo (sytuacja z placu zabaw, mam ją nagraną przypadkowo na komórce, więc pamiętam dobrze). Mój syn (wówczas ok. rok i 2-3 miesiące) jeździ sobie samochodem po placu zabaw. Podchodzi do niego nieco starszy chłopiec i zagaduje. Obaj się uśmiechają, starszy coś mówi, mój coś po swojemu gada. Nagle spoza kadru wkracza matka tamtego dziecka, mocno go chwyta za rękę (wykręcając ją lekko dla wzmocnienia chwytu) i odciąga go od mojego Witka, ostrym głosem mówiąc coś w rodzaju "ile razy mam ci powtarzać...". Tamta matka założyła, że zaraz będzie walka o samochodzik. W trosce o potrzeby mojego dziecka skrzywdziła swoje. To jest ten rodzaj sytuacji, który mam na myśli.

    Cytat Zamieszczone przez Kasia.234 Zobacz posta
    Czyli kiedy idę z dzieckiem na plac zabaw i ono nie chce wpuścić tam innego dziecka to mam uszanować jego zdanie i ewentualnie negocjować pokojowo zgodę na wejście tamtego dziecka?
    A kiedy idę z dzieckiem na plac zabaw i tam jest już inne dziecko, które nie chce wpuścić mojego, to mam negocjować pokojowo z tamtym, żeby moje (płaczące mi już pewnie pod nogami) mogło wejść, czy olać pokojowe negocjacje, otworzyć bramkę i po prostu wejść z dzieckiem (przy okazji pokazując mu, że czasem można zachować się tak, a czasem inaczej )?
    IMO optymalnie byłoby poświęcić chwilkę na dostrzeżenie emocji dziecka, które nie chce otworzyć, a jeśli dziecko nadal trzyma furtkę, to ją otworzyć z tekstem typu "my też chcemy się pobawić na tym placu" (choć to nie jest NVC tekst, możnaby wymyślić lepszy). Najważniejsze jest nawiązanie kontaktu, dostrzeżenie działań drugiej osoby jako próby realizacji swoich potrzeb, a nie "złośliwości".

  3. #43
    Zamotana na amen Awatar Hester
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 610
    Ok, to ja zapytam - po co zadawać pytanie "Czy otworzysz furtkę dziewczynce?" skoro i tak dziecko MUSI ją otworzyć? To nie jest kwestia dogadania się jednostek, tylko zewnętrznego prawa, przymusu. Dziecko nie musi wpuścić drugiego dziecka na huśtawkę - nie ma zasady, że należyto robić, jeśli ktoś korzysta to huśtawka jest zajęta i dziecko może na niej wisieć i pół dnia. Ale wstęp na plac zabaw jest wolny, ktoś ma PRAWO oczekiwać, że tam wejdzie, a nie wpuszczanie go jest PRZECIW PRAWU. Więc PO CO tworzyć ułudę tego, że nasze dziecko decyduje o wpuszczaniu i nie wpuszczaniu innych, skoro to nie jest i nie będzie zakres jego decyzyjności?

    Poświęcić czas na emocje mogę na boku, po odsunięciu dziecka. Nie musi się to dziać przy bramce, przy drugim dziecko z konfliktem potrzeb i nie musi się odbywać jego kosztem. Szczególnie że, jak pisałam, to nie jest tak naprawdę w żadnej mierze kwestia decyzji naszego dziecka.
    Ostatnio edytowane przez Hester ; 13-11-2014 o 14:46

  4. #44
    Pasjonatka Awatar Ronja
    Dołączył
    Jul 2014
    Postów
    1 424
    Ale możesz powiedzieć coś w rodzaju: dziewczynka chce wejść na plac, jest jej przykro, że nie może i dać szansę dziecku, by samo ją wpuściło. To nie musi trwać kwadrans, tylko moment

  5. #45
    Zamotana na amen Awatar Hester
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 610
    Cytat Zamieszczone przez Ronja Zobacz posta
    Ale możesz powiedzieć coś w rodzaju: dziewczynka chce wejść na plac, jest jej przykro, że nie może i dać szansę dziecku, by samo ją wpuściło. To nie musi trwać kwadrans, tylko moment
    Ale dziecko w historyjce nadal mówi "nie". Czyli nadal to my decydujemy, tylko po tym, jak daliśmy szansę? Jak to wpływa na poczucie decyzyjności dziecka, samostanowienie itp.? Czym się różni od przekazu "plac zabaw jest dla wszystkich, dziewczynka chce wejść więc powinniśmy ją wpuścić", odsunięciu dziecka, a potem powiedzenie na boku "dziewczynce było przykro, że nie mogła wejść na plac zabaw. Dlaczego nie chciałeś jej wpuścić?", prócz tego, że dziecko po drugiej stronie bramki ma zachowane poczucie swobodnego dostępu do publicznego placu zabaw?

  6. #46
    Zaangażowana Awatar czarna_zaba
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    390
    Najbardziej w wypowiedziach Pszczoły lubie to ze to co mówi jest dobre ze sposobem w jaki to mówi i w jaki to pisze
    Hester lepiej poświęcić 10 sekund przy furtce na powiedzenie " widzę, ze nie chcesz żeby dziewczynka tu weszła" co może spokojnie być wyglaszane w czasie gdy mama otwiera furtke, niż uspokajanie dziecka które płacze rozzalone bo mama odsunela je od furtki, bez zwrócenia na nie uwagi.
    Zmierzam do tego ze dbanie o potrzeby nie musi oznaczać długotrwałych dyskusji i ze można zadbać o potrzeby wszystkich uczestników sytuacji i to byłby ideal

  7. #47
    Moderator Awatar pszczoła
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Toruń
    Postów
    1 187
    Cytat Zamieszczone przez Hester Zobacz posta
    Ok, to ja zapytam - po co zadawać pytanie "Czy otworzysz furtkę dziewczynce?" skoro i tak dziecko MUSI ją otworzyć? To nie jest kwestia dogadania się jednostek, tylko zewnętrznego prawa, przymusu. Dziecko nie musi wpuścić drugiego dziecka na huśtawkę - nie ma zasady, że należyto robić, jeśli ktoś korzysta to huśtawka jest zajęta i dziecko może na niej wisieć i pół dnia. Ale wstęp na plac zabaw jest wolny, ktoś ma PRAWO oczekiwać, że tam wejdzie, a nie wpuszczanie go jest PRZECIW PRAWU. Więc PO CO tworzyć ułudę tego, że nasze dziecko decyduje o wpuszczaniu i nie wpuszczaniu innych, skoro to nie jest i nie będzie zakres jego decyzyjności?

    O matko, za bardzo się wkręciłam w tę dyskusję, bo myslałam o niej zawożąc dzieci na zajęcia i właśnie chciałam dokładnie to napisać, Hester

    Piszę i kasuję, bo nie umiem napisać tak, żeby było jasno. Widzę, że w życiu mi łatwiej takie sprawy załatwiać. Ale w życiu nie zastanawiam się nad każdym swoim ruchem, działam intuicyjnie, daję sobie prawo do pomyłki. I w życiu sytuacja z bramką miewa kilkanaście odcieni (kto stoi za bramką - małe dziecko, czy większe, znajome, czy nie, na ile możemy negocjować nie włażąc na drugą osobę).
    A tu, gdy piszę, ciągle sobie próbuję wizualizować sytuację, ciągle wizualizuję inną i ciągle inne rozwiązania przychodzą mi do głowy.

    Zatem wycofuję się rakiem z dyskusji. Pogadałabym chętnie na żywo, lepiej mi to idzie

  8. #48
    Zaangażowana Awatar czarna_zaba
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    390
    Z opóźnieniem wracam do wątku po to tylko żeby powiedzieć pszczole, ze jak jej tak nie idzie, to ja pojadę na następny zlot tylko po to żeby z nią pogadać na żywo. Choć zapewne moja aktywność w tej rozmowie bedzie się ograniczała do aktywnego, acz niemego, potakiwania

  9. #49
    Moderator Awatar pszczoła
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Toruń
    Postów
    1 187
    Zaba, no to nie mam wyjścia, muszę przyjechać!

  10. #50
    Zaangażowana Awatar czarna_zaba
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    390
    Co gorsza ja też

Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 123

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •