Pokaż wyniki od 1 do 17 z 17

Wątek: Ratunku! Mam ochote rozszarpac moje dziecko:(

  1. #1
    Zaangażowana Awatar zawsze_zielona
    Dołączył
    Dec 2014
    Lokalizacja
    Dania, okolice Kopenhagi
    Postów
    692

    Ratunku! Mam ochote rozszarpac moje dziecko:(

    Celina ma 4,5 roku. Od mniej wiecej czwartych urodzin zachowuje sie jak ksiazkowa czterolatka, znaczy ucieka, nie slucha (albo nie reaguje w ogole, jakby nagle ogluchla), wrzeszczy, niszczy zabawki na naszych oczach, wpada w zlosc by zaraz sie smiac itp. Codziennie, z roznym skutkiem, wspinam sie na wyzyny "swiadomego rodzicielstwa" i odkrywam w sobie poklady cierpliwosci (albo i nie). No ale wychodzi ze mnie potwor i dostaje niezlego wku... jak po raz kolejny podnosi niemowlaka. Nie wiem, odbieram to niemal w kategoriach "zagrozenia zycia" i niestety Celina podpada pod kategorie "agresora". Dzis przy kolezance podniosla Signe a gdy mowie, zeby tak nie robila, pokazal mi jezyk i glupio sie zasmiala. Wiem, ze to ja nie panuje nad moimi emocjami, ale wyciagnelam ja z pokoju i zacignelam do drugiego, by z nia rozmawiac (widzialam, ze popisuje sie przed kolezanka). Rozplakala sie, mi zrobilo sie jeszcze gorzej. Mam wrazenie, ze zamiast robic sie lepiej (w koncu ma juz 4,5 roku, wiec powinno isc ku lepszemu) jest jakas eskalacja tego okropnego zachowania. Ja wiem, ze to normalny krok w rozwoju ale juz nie wiem, co mam robic, by nie oszalec.. I by ona nie czula zle w domu bo ja (my) caly czas ja strofujemy i zrzedzimy.
    Wiem, ze nie jest najgorzej, bo syn kolezanki w wieku 4,5 roku nasikal jej do lozka z glupim usmiechem na ustach. To bylo pol roku temu, teraz wyglada na to, ze sie uspokoil.
    Droga redakcjo, pomocy albo chociaz wsparcia.
    Ostatnio edytowane przez zawsze_zielona ; 12-12-2015 o 16:50
    Moje dziewczynki: Celine 16/05-2011 i Signe 22/06-2015

  2. #2
    Zaangażowana
    Sponsor Chustozlotu 2015
    Awatar Jagna
    Dołączył
    Jul 2014
    Lokalizacja
    Kraków
    Postów
    1 077
    Po przeczytaniu jedynie tytułu- przytulam.
    Po przeczytaniu treści- duszo moja wspieram z całych sił i tulę, bo mam to samo tylko z 5,5 latkiem.
    Czasami wdech i wydech nie pomaga i jest jatka...
    Jestem dyrektorką przedszkola- rozbrajam miny, gaszę pożary, przemieniam świat
    Mój Franio Chuścioszek 08 maja 2010 i Laura Marianna 12.04.2015

  3. #3
    Zaangażowana Awatar Noctua
    Dołączył
    Dec 2014
    Lokalizacja
    Poznań (Komorniki)
    Postów
    849
    Mam czterolatkę i niemowlaka. Przytulam. Jest momentami strasznie. Ja jeszcze jakoś się trzymam, ale mój M. dawno olał empatyczne wychowanie. Też mam nadzieję, że to minie...

  4. #4
    Zaangażowana
    Sponsor Chustozlotu 2015

    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    1 447
    U nas było i bywa podobnie. Tez podobny scenariusz: 4 i pół latek i noworodek, potem niemowlę. Dużo trudnych emocji, dużo ciężkich sytuacji. To mija, to sie zmienia, przychodzi nowe. Więcej napisze pozniej, teraz Cię wspieram.

  5. #5
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    559
    u nas podobna różnica wieku i podobne zachowania. A najgorzej było pod koniec ciąży, do dziś wspominam to jako najgorszy okres mojego rodzicielstwa. Przytulam!

  6. #6
    Wpadła po uszy
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 833
    Że nasze starsze córki to bratnie dusze to wiesz nie od dzisiaj, prawda? Więc tylko przesyłam morze wsparcia, spokoju i cierpliwości... U nas na szczęście nie ma niemowlaka, tylko dwulatka która potrafi się odgryźć (też dosłownie ), co eliminuje niektóre problemy, ale generuje inne... Coś za coś. Natomiast od jakichś dwóch miesięcy może - po wielu bardzo niefajnych - zaczyna się uspokajać... Emocje się odrobinę stabilizują, rozpacze i wrzaski jakby ciut wyciszają... Dalej jest ciężko, ale już nie kilkanaście razy dziennie - przestaję mieć wraźenie źe chodzę po polu minowym... Słuch selektywny jak był tak jest, i sprawdzanie co się stanie jak jeszcze chwilę mnie będzie ignorować. Ale postęp jest, w dłuższej perspektywie patrząc. Więc - rozumiem cię doskonale (w temacie chęci rozszarpania teź), i mocno, mocno przytulam... Musicie wytrzymać :*
    Livadowe DziewczynKi - marcowa Kasia (2011), październikowa Kalinka (2013) i kwietniowa Kaja (2016)

  7. #7
    Pasjonatka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa/Praga
    Postów
    1 931
    Na stanie pięciolatek, którego mam ochotę ubić, i niemowlę. Na szczęście nie ma prób podnoszenia dzidziusia. Nie ma też sikania na nas - pociesza mnie to, że może być gorzej.

  8. #8
    Zaangażowana Awatar zawsze_zielona
    Dołączył
    Dec 2014
    Lokalizacja
    Dania, okolice Kopenhagi
    Postów
    692
    Dzieki dziewczyny Od samego napisania o tym zrobilo mi sie lepiej. Co ciekawe, Celina jest cudowna starsza siostra (jak na razie) caly czas gada do malej, wyglupia sie i tanczy przed nia a Signe sie smieje i kreci glowa, by nadazyc.

    Livada, liczylam na Ciebie, w koncu mamy wspolne blizniaki. Pociesza mnie, ze Kasia z tego wychodzi, widze swiatlo w tunelu.
    Najbardziej martwi mnie, ze po prostu czasem przestaje Celine lubic, tak mnie wkurza strasznie. Wiecznie zadowolone niemowle tylko podnosi poprzeczke

    EDIT: wydawalo mi sie, ze jestem taka sprytna, bo roznica wieku 4 lata, znaczy starszaczka bedzie do "dogadania sie" . To bylo zanim dowiedzialam sie o "terrible twos and f*cking fours"
    Ostatnio edytowane przez zawsze_zielona ; 12-12-2015 o 20:56
    Moje dziewczynki: Celine 16/05-2011 i Signe 22/06-2015

  9. #9
    Pasjonatka Awatar mTuśka
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    1 994
    A myslisz ze z 6 latka łatwiej?
    Łatwiej wcale nie jest.pomimo ze zu ma 6 lat to nie zlicze guzow ktore mlodemu nabila przy zabawie,nie zlicze ile razy robi na zlosc z tym usmieszkiem.nie slucha itd itd.
    Zu(09) ZO (* 13) Bru(14)

  10. #10
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 809
    Wez nie strasz. Moj sredni skonczyl miesiac temu 4 lata... ale u niego to rebalianckie zachowanie zaczelo sie od ok 3,5 Roku, wiec obserwujac powolna poprawe mam nadzieje, ze to indywidualne, znaczy te ramy czasowe. Troche pomaga, ze oni, tzn Daniel I Obinna sa w fazach naprzemiennie, tzn kiedy jeden ma te rebeliancka, to drugi ma te do rany przyloz. Inaczej bym oszalala chyba.
    Przytulam.
    Czesto podnosi mala? U nas Daniel pare razy probowal I raz czy dwa przeniosl malucha jak szykowalam kapiel, zeby mi pomoc. Myslalam ze serce mi stanie - po fakcie bylo, ale zaraz sobie scenariusz w glowie lecial co by bylo gdyby.
    Daniel Ikenna 30.05.2010, Obinna Samuel 18.11.2011, Celestin Ejike 01.08.2014

  11. #11
    Wpadła po uszy
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 833
    Cytat Zamieszczone przez zawsze_zielona Zobacz posta
    Najbardziej martwi mnie, ze po prostu czasem przestaje Celine lubic, tak mnie wkurza strasznie. Wiecznie zadowolone niemowle tylko podnosi poprzeczke

    EDIT: wydawalo mi sie, ze jestem taka sprytna, bo roznica wieku 4 lata, znaczy starszaczka bedzie do "dogadania sie" . To bylo zanim dowiedzialam sie o "terrible twos and f*cking fours"
    No wiesz, u mnie 2,5 roku różnicy, więc mam combo - schyłek upiornej czterolatki w zestawie ze zbuntowaną dwulatką ;-) Nie ma idealnych rozwiązań niestety...

    A to nielubienie znam, siebie za to nie lubię, ale czasem po prostu nie da się pewnych uczuć wyłączyć... Tylko to też mija, ostatnio znw jakby bardziej lubię starszą (choć nie zawsze ).
    Livadowe DziewczynKi - marcowa Kasia (2011), październikowa Kalinka (2013) i kwietniowa Kaja (2016)

  12. #12
    Zaangażowana Awatar zawsze_zielona
    Dołączył
    Dec 2014
    Lokalizacja
    Dania, okolice Kopenhagi
    Postów
    692
    Cytat Zamieszczone przez yvona Zobacz posta
    Czesto podnosi mala? U nas Daniel pare razy probowal I raz czy dwa przeniosl malucha jak szykowalam kapiel, zeby mi pomoc. Myslalam ze serce mi stanie - po fakcie bylo, ale zaraz sobie scenariusz w glowie lecial co by bylo gdyby.
    Zdarza sie jej od czasu do czasu. Od wczoraj nie probowala.. Ona to robie, bo chce (i) by ja Signe lepiej widziala (ii) chce mi pomoc. Wczoraj po awanturze zdecydowalam sie na radykalny krok i zalozylam jej chuste kolkowowa i wlozylam jej tam Signe (tak na 2 min). Obie byly wniebowziete, wiec moze powinnam w kontrolowanych warunkach jej od czasu do czasu pozwolic ponosic dzidziusia?

    Tak, te ramy czasowe sa dos indywidualne. W ksiazce (Rozwoj...) pisza, by skupiac sie przede wszystkim na tym jak Twoje konkretne dziecko sie zmienia, jakie bylo pol roku temu a jakie bylo wczoraj. Poza tym pisza tez, ze niektore dzieci (pewnie w tym jest Livadowa Kasia) bardziej sa po tej gorszej stronie, znaczy w lepszych fazach sa troche mniej rebelianckie niz zwykle.
    Moje dziewczynki: Celine 16/05-2011 i Signe 22/06-2015

  13. #13
    Wpadła po uszy Awatar grazyna
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Szamotuły
    Postów
    2 287
    nie mam czasu za dużo, napisze tylko, że wspieram i że też tak mam z tym chwilowym nielubieniem
    Tymon 15.02.2011 i Antonina 27.07.2015

  14. #14
    Administrator Awatar agatkan
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Kraków (okolice)
    Postów
    7 210
    nie wiem czy Was pocieszę, ale mam na stanie jedną prawie, że pięciolatkę i momentami tez mam ochotę ją pogryźć..
    Walentynkowa Mrysia 2011

    "if you can dream it you can do it" walt disney

  15. #15
    Moderator Awatar sensi
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 059
    Ja mam nadzieje tak z 3,8 latka... :/

  16. #16
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 809
    Wiesz, kontrolowane noszenie to nieglupi pomysl, szczegolnie, ze garnie sie do kontaktu I chce byc pomocna
    Zaangazuj ja moze bardziej w pielegnacje, tzn zeby wam pomagala w kapieli I innych I czasami pros o "pilnowanie" jak jestes w poblizu ofkors.
    Daniel Ikenna 30.05.2010, Obinna Samuel 18.11.2011, Celestin Ejike 01.08.2014

  17. #17
    Zaangażowana Awatar zawsze_zielona
    Dołączył
    Dec 2014
    Lokalizacja
    Dania, okolice Kopenhagi
    Postów
    692
    Chcialabym napisac, ze magia forum dziala i moje dziecko zmienilo sie w grzeczniutka dziewczynke. No wiec, nie zmienila sie ani troche:-/ Wczoraj bylo strasznie, bo wszyscy bylismy zmeczeni po imprezie noworocznej. Niestety (ale to przynajmniej jest pewnik), Celina gdy jest zmeczona robi dym, nakreca sie, zaczyna "rzadzic" bardziej niz zwykle, chce rozstawiac wszystkich po katach, wpada w zlosc, gdy ktos sie z nia nie zgadza. Corka naszych przyjaciol gdy jest zmeczona placze o wszystko, co tez jest mocno wkurzajace, ale jakos latwiej zdobyc sie na empatyczne podejscie do takiej placzki niz mojej zlosnicy.. Z drugiej strony, Celina jest swiadoma tego, bo gdy na spokojnie z nia rozmawiamy o tych wybuchach zlosci, to mowi, ze gdy robi dym mamy jej zaproponowac cos do picia, albo do jedzenia albo dac odpoczac/polozyc sie spac, bo moze jest zmeczona. Przynajmniej tyle dobrze, ze sie zgadzamy
    Moje dziewczynki: Celine 16/05-2011 i Signe 22/06-2015

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •