Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 40 z 57

Wątek: Jak zadbać o relację ze starszakiem w obliczu nowego rodzeństwa

  1. #21
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    5 613
    To wszystko, jak wiszenie na Tobie i nocne usypianie za chwile sie ulozy, bo mamoza juz niedlugo zmnieni sie w tatoze

    A co do testowania mlodszego, to starszakowi trzeba wyjasnic, ze jest jeszcze malutki i na razie lezy, je i spi, ale wszystko widzi, slyszy i czuje, dlatego tak sie nie robi. I pokazac, ze zamiast wkladania palucha do oka mozna go poglaskac delikatnie po glowie (mozna wziasc reke starszaka i poprowadzic), albo po brzuszku. , pocalowac... Poprostu nauczyc, co znaczy czulosc i delikatnosc, przeciez starszak tez lubi byc przytulany i glaskany, tylko to nowa stuacja dla niego, bo teraz sam moze byc dla kogos czuly, delikatny i opiekunczy.

  2. #22
    Wpadła po uszy
    Dołączył
    Jul 2014
    Lokalizacja
    okolice Wrocławia
    Postów
    2 670
    Im bardziej będziesz próbowała starszego od siebie odsunąć, tym silniejsza będzie mamoza. Stuprocentowa pewność że jesteś dla niego zawsze poskutkuje łatwiejszym i szybszym oddaleniem. Padthai świetnie napisała o nauce czułości, ja dodam jeszcze, że w miarę możliwości nagradzaj (słownie) te momenty, kiedy starszak zachowuje się względem małego tak jak należy, a ignoruj te chwile, gdy ten testuje i w ten sposób walczy o Twoją uwagę. Chwal go, nawet pośrednio, opowiadając innym przy nim jak to się ładnie zachował względem brata, pytaj go o różne rzeczy, odnośnie brata, jeśli chce, niech wybiera mu ciuchy itp. Kiedy zaczyna być agresywny - odwróć jego uwagę inną aktywnością, nie wracając do tego co robił - nie tłumacz, zachowuj się jakby aktów agresji nie było.
    I pamiętaj - Twój synek starszy to jest jeszcze bardzo małe dziecko! Tobie się wydaje, że już taki dorosły jest, ale to jeszcze bardzo niedojrzały byt, potrzebuje dużo wyrozumiałości

  3. #23
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    405
    Ubyszko tytuł to Wszystkich Was kocham najbardziej. Mam w domu.
    Wszystkie rady sensowne i fajne taki tylko OT Padthai☺. U żadnego z moich dzieci nie pojawiła się tatoza. W najlepszym razie po równo niestety. Niestety ze względu na męża czasem bo mu przykro bo tak to ok.

    Wysłane z mojego SM-G530FZ przy użyciu Tapatalka

  4. #24
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    5 613
    Cytat Zamieszczone przez magda32 Zobacz posta
    Ubyszko tytuł to Wszystkich Was kocham najbardziej. Mam w domu.
    Wszystkie rady sensowne i fajne taki tylko OT Padthai☺. U żadnego z moich dzieci nie pojawiła się tatoza. W najlepszym razie po równo niestety. Niestety ze względu na męża czasem bo mu przykro bo tak to ok.

    Wysłane z mojego SM-G530FZ przy użyciu Tapatalka
    ciekawe, a w jakim wieku masz dzieciaki?

  5. #25
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    405
    Cytat Zamieszczone przez Padthai Zobacz posta
    ciekawe, a w jakim wieku masz dzieciaki?
    11, 8, 5, 2 lata.

  6. #26
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    5 613
    i nie bylo tatozy!?
    czyzbys nie dala mu szans ;P

  7. #27
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    405
    Cytat Zamieszczone przez Padthai Zobacz posta
    i nie bylo tatozy!?
    czyzbys nie dala mu szans ;P
    Można ująć, ze brutalnie nie pozwoliłam , matka wyrodna, okropna (). Mój mąż jest blisko z dziećmi, wspólnie działamy, ma duuuużo szans, pododbnie jak ja, nasze dzieci generują ich mnóstwo (taki OT, wczoraj na imprezie urodzinowej kuzynki słuchałam o fantastycznie grzecznym dwulatku, który niczego się nie domaga i jak nie ma się dla niego czasu, to bawi się sam. Na szczęście znam i dwulatka i matkę i wiem, że cała rodzina jest fajna, spokojna owszem, ale nie tresują dzieci, więc opowieści babci słuchałam ze stosownym podziwem i na luzie). Może jest mniej uczuciowy, no i jego praca powoduje nieco więcej poza domem. ale jest tak, że dzieci mają fazy bardziej mama lub wspólnie, samej tatozy nigdy nie było. Czasem wybierają, że daną aktywność wola z tatą, bo jest w tym lepszy (jak mówi Szymcio - tata potrafi przecież wszystko!), ale nie ma trybu.
    Ostatnio edytowane przez magda32 ; 07-01-2016 o 12:09

  8. #28
    Moderator Awatar mist
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Varsòvia
    Postów
    3 086
    U nas jest zadziwiająco dobrze, jak na to, co wcześniej słyszałam o reakcjach 2-latka na noworodka. H. sama z siebie podchodzi i delikatnie głaszcze, daje buziaki, jak J. płacze, to sama mi mówi, że mam mu dać mleko. Na razie tylko kilka razy powiedziała coś mniej przyjemnego, w stylu, że mam go odłożyć, bo ona chce coś robić ze mną i tyle (zaczęło się kilka dni temu i trwało w sumie 2 dni). Zobaczymy, jak będzie później Sprawę jednak mocno ułatwia to, że J. jest spokojnym młodzieńcem, jak nie je, to głównie śpi, nawet dość często udaje mi się go odłożyć do łóżeczka, więc wtedy bawimy się same. A jak je mleko, to siedzę z nim na rękach i układamy puzzle/klocki/czytamy. Polecam gorąco pozycję spod pachy - dziecko na poduszce ssie z jednego boku, druga noga i ręka wolne dla starszaka Poza tym codziennie są u nas teściowie i/lub moi rodzice (z czego jestem ogromnie zadowolona, bo jedni i drudzy bardzo popierają nasz styl wychowywania i są prawdziwą pomocą), więc od porodu do tego weekendu włącznie (buuu, szkoda, że nie dłużej ) nie muszę się dodatkowo stresować gotowaniem czy sprzątaniem, cały czas mogę poświęcać dzieciom, a dodatkowo bawią się z H., więc ona też czuje się bardzo dopieszczona albo noszą J.

    Cytat Zamieszczone przez magda32 Zobacz posta
    Wszystkie rady sensowne i fajne taki tylko OT Padthai☺. U żadnego z moich dzieci nie pojawiła się tatoza. W najlepszym razie po równo niestety. Niestety ze względu na męża czasem bo mu przykro bo tak to ok.

    Wysłane z mojego SM-G530FZ przy użyciu Tapatalka
    Magdo, załamałaś mnie trochę, u nas jest straszna mamoza prawie że od początku. Zresztą w ogóle mężczyźni są na z góry przegranej pozycji - czy tata, czy dziadek, czy wujek, o których nawet sama się dopytuje, kiedy ją odwiedzą i chce do nich dzwonić, nie zasługują na np. buziaki czy przytulanie się, pozwala im tylko na niektóre zabawy, reszta jest zarezerwowana dla kobiet. Spotkałyście się z czymś takim?

  9. #29
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    5 613
    magda32, coz tatoza nigdy nie odbywa sie bez matki, taki los, co robic
    Na szczescie mozna to troche wesprzec np. wyjscie na sushi ostatnio, zarezerwowalam tylko dla taty :P, jak jest w domu - to czytanie, spiewanie i opowiadanie bajek jest tylko jego, ja kategorycznie odmawiam , odmowilam tez tarzania sie po podlodze z dziecimi (ale to ze wzgledu na moje usterki) itd. Inna sprawa, ze tato sie domaga rownego traktowania

    mist znam przypadki dlugiej, intensywnej mamozy, bez mozliwosci wysikania sie matki samej. Nie wglebiaalm sie natomiast czy wogole jej nie ma. Wychowalam sie bez ojca, wiec jakos mi temat braku umknal. :P

  10. #30
    Moderator Awatar mist
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Varsòvia
    Postów
    3 086
    Padthai, chodziło mi raczej o przypadek ewidentnego faworyzowania kobiet

  11. #31
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    5 613
    mist, Twoja cora ma dopiero 2 lata, dzieci w tym wieku potrafia plakac na widok mezczyzny, ktory wg nich groznie wyglada i usmiechac niemal do wszystkich kobiet.

  12. #32
    Zaangażowana Awatar JoShiMa
    Dołączył
    Sep 2015
    Postów
    334
    Cytat Zamieszczone przez Padthai Zobacz posta
    i nie bylo tatozy!?
    czyzbys nie dala mu szans ;P
    Tatoza moę po prostu nie wystąpić. Mój mąż dużo zajmował i zajmuje się dziećmi i z pewnością ma szanse o jakiej piszesz a mimo to nie nastąpiło nigdy coś takiego, że "mama nie tylko tata" za to "tata nie, tylko mama" niestety bywało. A między tymi stanami było tylko "OK może być tata".
    Ostatnio edytowane przez JoShiMa ; 07-01-2016 o 21:11 Powód: literówki

  13. #33
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    5 613
    widocznie nie wszystkim dane

  14. #34
    Zaangażowana Awatar ubyszka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Ząbki
    Postów
    889
    Mist, tylko dodam, że u nas tez było bardzo ok, dopóki byli moi rodzice i każdy miał wystarczająco dużo (wg niego) poświęconej uwagi. Bo starszaka zabawiał dziadek, albo ja, jak któreś z dziadków przejmowało młodszego. Później nastała szara rzeczywistość.

    Alka mamoza wróciła w reakcji na brata.

    Magda, a ta książka fajna? Nie mam jak obejrzeć w realu, a mam wrażenie, że takie poczytanie pomogłoby mojemu starszakowi jakoś lepiej poukładać w głowie.

    Generalnie dzięki Wam i mężowi dochodzę do wniosku, że faktycznie, że nawet jak się robi większy porządek to po drodze jest przejściowy bałagan, więc i u synia będzie okres burzowy bo sobie reorganizuje wszystko. Odkąd tak zaczęłam podchodzić do sprawy (plus traktowanie tego, że mam dwójkę dzieci jako coś normalnego) dużo łatwiej mi się ogarnąć i od razu mniej marudzę i zrzędzę.
    Alek 13 VI 2013 r. i Jerzyk 19 XI 2015 r.

  15. #35
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    5 613
    ciesze sie, ze jest lepiej

  16. #36
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    405
    Cytat Zamieszczone przez ubyszka Zobacz posta
    Mist, tylko dodam, że u nas tez było bardzo ok, dopóki byli moi rodzice i każdy miał wystarczająco dużo (wg niego) poświęconej uwagi. Bo starszaka zabawiał dziadek, albo ja, jak któreś z dziadków przejmowało młodszego. Później nastała szara rzeczywistość.

    Alka mamoza wróciła w reakcji na brata.

    Magda, a ta książka fajna? Nie mam jak obejrzeć w realu, a mam wrażenie, że takie poczytanie pomogłoby mojemu starszakowi jakoś lepiej poukładać w głowie.

    Generalnie dzięki Wam i mężowi dochodzę do wniosku, że faktycznie, że nawet jak się robi większy porządek to po drodze jest przejściowy bałagan, więc i u synia będzie okres burzowy bo sobie reorganizuje wszystko. Odkąd tak zaczęłam podchodzić do sprawy (plus traktowanie tego, że mam dwójkę dzieci jako coś normalnego) dużo łatwiej mi się ogarnąć i od razu mniej marudzę i zrzędzę.
    Ubyszko ja bardzo lubię. Jeśli znasz "Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham" to ten typ, grafika i przytulność.

  17. #37
    Moderator Awatar mist
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Varsòvia
    Postów
    3 086
    Cytat Zamieszczone przez ubyszka Zobacz posta
    Mist, tylko dodam, że u nas tez było bardzo ok, dopóki byli moi rodzice i każdy miał wystarczająco dużo (wg niego) poświęconej uwagi. Bo starszaka zabawiał dziadek, albo ja, jak któreś z dziadków przejmowało młodszego. Później nastała szara rzeczywistość.

    Alka mamoza wróciła w reakcji na brata.

    Magda, a ta książka fajna? Nie mam jak obejrzeć w realu, a mam wrażenie, że takie poczytanie pomogłoby mojemu starszakowi jakoś lepiej poukładać w głowie.

    Generalnie dzięki Wam i mężowi dochodzę do wniosku, że faktycznie, że nawet jak się robi większy porządek to po drodze jest przejściowy bałagan, więc i u synia będzie okres burzowy bo sobie reorganizuje wszystko. Odkąd tak zaczęłam podchodzić do sprawy (plus traktowanie tego, że mam dwójkę dzieci jako coś normalnego) dużo łatwiej mi się ogarnąć i od razu mniej marudzę i zrzędzę.
    Ubyszko, a jak długo byli z wami dziadkowie zanim zaczęła się proza dnia codziennego?

  18. #38
    Zaangażowana Awatar ubyszka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Ząbki
    Postów
    889
    Mist: Po porodzie mąż przez dwa tygodnie na zwolnieniu, krótko potem rodzice na tydzień, potem chwilę było ok, a potem młodszy zaczął dawać koncerty wieczorne i zaczęło być troszkę strasznie. Ale wszyscy byliśmy zdenerwowani. Przez Boże Narodzenie ok, bo byliśmy u babci i cioci, które starszy uwielbia. No i teraz, chwilę po Nowym Roku, w sumie spokojniej zaczęło się robić. Są dni lepsze i gorsze, wiadomo. Czasem potrzebuje większej uwagi starszy, czasem młodszy ryczy jak tygrys, czasem ja jestem zmęczona bo nosiłam młodego cały dzień. Czasem się denerwuję objawami miłości starszego do młodszego, a czasem chcę się rozdwoić.

    Magda32, książki nigdzie nie ma. Wydana w 2004 roku. Znalazłam jeden egzemplarz na allegro za 90 zł. A szkoda, bo wygląda naprawdę fajnie.
    Alek 13 VI 2013 r. i Jerzyk 19 XI 2015 r.

  19. #39
    Wpadła po uszy
    Dołączył
    Jul 2014
    Lokalizacja
    okolice Wrocławia
    Postów
    2 670
    Prześlę Ci ją, chcesz?

  20. #40
    Moderator Awatar mist
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Varsòvia
    Postów
    3 086
    Może ktoś jeszcze ją ma?

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •