Pokaż wyniki od 1 do 11 z 11

Wątek: asymetria a chusta

  1. #1
    Zaangażowana Awatar ubyszka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Ząbki
    Postów
    890

    asymetria a chusta

    Pytanie techniczne do doświadczonych (zapomniałam lekarki dopytać): czy można utrwalić asymetrię urodzeniową przez noszenie w chuście? Młody ma zdiagnozowaną (jak chyba co drugie dziecko); dostaliśmy zestaw ćwiczeń od fizjo, a przy tym dużo się nosimy. Szczerze – na pewno nie każde wiązanie jest idealne. Przy tym wiążę ryczarda, a dociągam go często jak już uśnie, co pewnie nie pomaga. No i widzę, że ma swoją ulubioną stronę, na którą głowę przekręca. I "skraca" sobie jeden bok. Dociągam i wygląda ok, ale nie wiem na ile to tylko optyczne wrażenie. Boję się trochę, że przez noszenie zniweluję ewentualne efekty ćwiczeń...
    Alek 13 VI 2013 r. i Jerzyk 19 XI 2015 r.

  2. #2
    Moderator Awatar sensi
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 074
    nie jestem doradcą, ale miałam dziecko z dużą asymetrią chustowane. hmm czy można utrwalić? Na pewno można. Szczególnie, jeżeli wiązanie nie będzie dociągnięte. Jeżeli dba się o symetrię i poprawia, jak tylko zauważy skracanie, to powinno być dobrze. A może wiązanie na boku, tak, żeby nie mogła skracać jednej strony (aktywizując drugą)?

    Poczekaj lepiej na wypowiedź jakiegoś doradcy

  3. #3
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    5 617
    Moj mial asymetrie i glowa szla na jedna strone, i doczepili sie od bioderek. Zalecane cwiczenia i szerokie pieluchowanie. Szerokie pieluchowanie odpuscilam, za to kladlam czesto na brzuszku, zachecalam do do patrzenia w rozne strony i nosilam Poczatkowo noszenie na biodrze na 2 strony, nie sprawdzilo sie, bo i tak glowa szla w jedna strone. Bylo to klopotliwe, a syn denerwowal sie. Potem nie bylo problemu.
    Tak jak pisze sensi, najwazniejsze jest dobre dociagniecie.

  4. #4
    Wpadła po uszy
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Whiteslope
    Postów
    2 354
    Ubyszka,ten opis przypomina mi mego młodego. Też miał asymetrię. U nas byl to wynik wzmożonego napięcia mięśniowego
    Także dobrze,że już się rehabilitujecie. Ja młodego nosiłam w chuście
    Nie przeszkadzało to na niczym. A nie wiem czy nie miało to tez stymulującego efektu,bo młody bardzo dobrze reagował na rehabilitację.
    SyneK. VIII'10
    Moje małe hobby.

  5. #5
    moderator zlot 2015
    Sponsor Chustozlotu 2015
    Awatar MASZ
    Dołączył
    Jul 2014
    Lokalizacja
    Warszawa, Mokotów
    Postów
    4 182
    Nam fizjoterapeutka pozwoliła nosić, mam wrażenie, że noszenie w chuście ułatwiało utrzymanie dobrej pozycji. Na rękach było trudniej.
    Odradzono nam noszenie na biodrze i w nosidle. Wtedy łatwiej skracać bok. Tylko Em miała dużą asymetrię i nadal ma. Na wiosnę zaczynamy rehabilitację.

  6. #6
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    578
    Mój najmłodszy syn miał asymetrię i praktycznie w każdym wiązaniu wisiał jak pajac. Nawet próbowałam z innym doradcą ( bo sama zrobiłam kurs przed 4 dzieckiem a 3 dużo noszona) i fizjo w jednym i nie dałyśmy rady. Pewnie to indywidualnie,a masz możliwość pokazać się doradcy lub fizjoterapeucie z zawiązanym dzieckiem?

  7. #7
    Wpadła po uszy Awatar mTuśka
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 005
    Mlody mial asymetrie i obnizone napiecie centralne .Lekarz rehabilitacji ani nie pozwolila ani nie zakazalala bo ona nie popieralała wogole noszenia dzieci w chustach i nosidlach.
    Rehabilitantka po zobaczeniu zdjec zamotanego Bru zezwolila tylko mialam zwracac uwage na symetrie i zeby nie za dlugo tzn zeby np prawie calego dnia z chuscie nie spedzał.
    Zu(09) ZO (* 13) Bru(14)

  8. #8
    Zamotana na amen Awatar Mayka1981
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Krapkowice
    Postów
    5 584
    Cytat Zamieszczone przez ubyszka Zobacz posta
    Pytanie techniczne do doświadczonych (zapomniałam lekarki dopytać): czy można utrwalić asymetrię urodzeniową przez noszenie w chuście? Młody ma zdiagnozowaną (jak chyba co drugie dziecko); dostaliśmy zestaw ćwiczeń od fizjo, a przy tym dużo się nosimy. Szczerze – na pewno nie każde wiązanie jest idealne. Przy tym wiążę ryczarda, a dociągam go często jak już uśnie, co pewnie nie pomaga. No i widzę, że ma swoją ulubioną stronę, na którą głowę przekręca. I "skraca" sobie jeden bok. Dociągam i wygląda ok, ale nie wiem na ile to tylko optyczne wrażenie. Boję się trochę, że przez noszenie zniweluję ewentualne efekty ćwiczeń...
    Ubyszko - przypadek przypakowi nierówny, w warunkach idealnych najlepiej zrobić konsultcje podwójne tzn noszeniową przy asyscie fizjoterapeuty i ocenie przy czym nawet jak technicznie się da i rodzic jest gotów to zorganizować to fizjoterapeuci mają najczęściej swoje zdanie z góry ustalone.

    Jakie masz te ćwiczenia? Poza prawidłową pielęgnacją coś? To widziałaś? http://wolnechusty.pl/showthread.php...niemowl%C4%85t

    Symetria jest przereklamowana w takim sensie że asymetria jest wpisana w naturę człowieka i ruchu - asymetria naprzemienna, więc sama w sobie czy w noszeniu czy w pielęgnacji nie jest zła o ile będzie wykonywana naprzemiennie (nie np "bardziej" na stronę której dziecko nie lubi) ALE to oczywiście zależy odkonkretnego przypadku.

    W większości przypadków z którymi ja się spotkałam stosuje się kieszonkę jako wiązanie dość "stabilne" i pozwalające przyblokować (chociaż to złe słowo) obręcz barkową i miednicę. W dociąganiu po zaśnięciu nie ma dramatu, nie ma się siłować ze zmęczonym dzieckiem jeżeli nie współpracuje pod warunkiem że nie jest to większość czasu kiedy nie wiadomo co dziecko trzyma - czy chusta czy ręce.
    Chusta to tylko jedna z form opieki przez cały dzień. Postawiłabym na różnorodność bodźców, ręce, chusta, wózek, podłoga/łóżeczko, układanie w rogalu lub gniazdku, (może masaż Shantala?) i obserwację. Pokazanie wiązania (w trakcie lub po zawiązaniu) fizjoterapeucie na pewno jest dobrym pomysłem, podpowie na co zwrócić uwagę.

    Daj znać jak idzie
    A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M. 14.07.2015
    Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci chustomama.pl

  9. #9
    Zaangażowana Awatar ubyszka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Ząbki
    Postów
    890
    Wiem, że przypadek nierówny przypadkowi. U Jerza asymetria minimalna. Ortopeda ją wręcz zignorowała, twierdząc, że był duży, nie miał miejsca w brzuchu, i że samo się wyrówna (czyli tez uważa, że symetria przereklamowana). No ale stronę ulubioną ma. Bardziej martwi mnie to, że młody taki pospinany, w tym jedna strona bardziej. W chuście mu wszystko odpuszcza. Aż miło go takiego potrzymać. Generalnie wydaje mi się, że panikuję (zwłaszcza z konsultacjami neurologicznymi), ale wolę raz za dużo niż raz za mało sprawdzić.

    Kieszonki, odkąd odkryłam kangura, nie wyobrażam sobie wiązać. Do tego plecak i okazjonalnie kółkowa (z tym, że tu ja mam swoje ulubione ramię, niestety). Dociągam jak tylko zaśnie, czyli tak po 3-5 minutach od zamotania. Nosimy się tak ok. 2 h dziennie. Ostatnio mniej, bo powoli wyciszają się kolki. Oczywiście jest leżenie na podłodze, noszenie itp. więc chyba dostarczamy mu różnych bodźców.

    Prawidłową pielęgnację, a jakże, przestudiowałam. Już przy pierworodnym podczytywałam Zawitkowskiego. Ale jeszcze raz obejrzałam wczoraj i podesłałam mężowi. Dziękuję za przypomnienie.

    W tygodniu przejadę się do innej fizjoterapeutki i podpytam o chustę już. Dam znać, co powiedziała.
    Alek 13 VI 2013 r. i Jerzyk 19 XI 2015 r.

  10. #10
    Zamotana na amen Awatar Mayka1981
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Krapkowice
    Postów
    5 584
    A, to jak w chuście się rozluźnia i kangur wam wychodzi to jak najbardziej, czasami jedna nóżka tak jest "bardziej że o kangura trudno. Dodatkowo - jedna strona preferowana to norma, i u niego i u ciebie

    A jak się spina tak ogólnie to zajrzyj sobie na stronę prof. Elżbiety Szeligi. Strona niestety jest trochę strumieniem świadomości ale jest sporo o "oswajaniu przestrzeni" i o tym jak się w niej dzieci odnajdują, może znajdziesz coś tam dla siebie.
    A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M. 14.07.2015
    Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci chustomama.pl

  11. #11
    Zaangażowana Awatar ubyszka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Ząbki
    Postów
    890
    Ta strona to rzeczywiście strumień świadomości.

    Trzymam się kangurka. W kółkowej ciężko mi złapać młodego symetrycznie, a dostałam przykaz, żeby jak najwięcej symetrycznych ustawień z dzieciołem ćwiczyć.

    Byliśmy też u kolejnej fizjoterapeutki. Dostaliśmy poszerzony zestaw ćwiczeń plus kilka porad dotyczących podstawowej pielęgnacji. W chuście nosić się możemy. Za ok. miesiąc kontrola, jeżeli nie zauważę poprawy.

    Teraz tylko pozostaje mi dojść do perfekcji w kangurku.
    Alek 13 VI 2013 r. i Jerzyk 19 XI 2015 r.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •