Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6

Wątek: 3 lata, 4 miesiące i nowy kryzys przedszkolny

  1. #1
    Pasjonatka Awatar Ronja
    Dołączył
    Jul 2014
    Postów
    1 424

    3 lata, 4 miesiące i nowy kryzys przedszkolny

    Do przedszkola poszedł we wrześniu, mając niecałe 3 lata i półtoraroczny staż żłobkowy. Na początku - przez jakieś 4-6 tygodni - bywało naprawdę trudno. Nie chciał zostawać, wchodzić do sali, rozstać się z mamą. W końcu polubił przedszkole, znalazł dobrych kolegów i ulubione zabawki i zabawy, i sam biegł do sali. Po chorobie jeszcze chętniej szedł do przedszkola, bo był znudzony.

    Od mniej więcej miesiąca narasta kryzys. W piątek wieczorem chodzi po domu i śpiewa "sobota, sobota!". Każdy dzień zaczyna od pytania, jaki to dzień tygodnia, i złości się, gdy jest to dzień roboczy. Ogłasza przy wychodzeniu, że nie będzie się ubierał, bo nie chce iść do przedszkola, tylko cały dzień być w domu. (Ciekawostka: na dwór też nie za bardzo chce wychodzić, twierdząc, że woli "zostać w domu na zawsze"). W przedszkolu trzyma się mojej nogi i mówi, że mam nie iść do pracy. Jest coraz trudniej go tam zostawić. Dziś płakał po moim wyjściu parę minut, słyszałam przez okno Zwierzał się pluszakowi, że przedszkole to jest "takie miejsce, w którym się zostaje zupełnie samemu". Po moich podpytywaniach przyznał, że owszem, są ciocie i inne przedszkolaki, ale jest się zupełnie samemu.
    Zaczęło się to mniej więcej w tym samym momencie, kiedy przy odbieraniu z przedszkola zaczął rzucać się na mnie ze złością i krzyczeć, że miał przyjść tata (który przychodzi po niego 2-3 razy w tygodniu, przyprowadzam zawsze ja, odbieramy na zmianę). Mam wrażenie, że to jakieś wyładowanie emocji.

    No i teraz: czy to jest taki etap do przeczekania, czy może coś się dzieje? Jak mu pomóc?

    W przedszkolu jest IMO spoko. Chodzą tam też córeczki jednej z forumek. Nie sądzę, żeby to była kwestia czegoś, co się tam dzieje.

  2. #2
    Junior Admin Awatar Kasia.234
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Gdańsk
    Postów
    5 186
    Etap, choć trudny, i dla dziecka, i dla rodzica. Przerabiam właśnie po raz drugi. Z moich obserwacji - to taki czas, kiedy dziecko już nasyciło się "nowością" przedszkola, innych dzieci, pań, zabaw i zabawek i zaczyna się trochę nudzić, a trochę zdaje sobie sprawę, że trzeba tak chodzić przez cały tydzień, cały czas. Mija, jednym szybciej, innym później.
    Grześ 2009 Agatka 2012

  3. #3
    Moderator Awatar ania
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    4 591
    Ronju, a rozmawiałaś z paniami w przedszkolu? Może one mają jakiś pomysł, co mogło być przyczyną; albo podrzucą Ci pomysł, jak pomóc Witkowi przez ten etap przejść?
    ['] 07.2008
    Dotka 06.2010
    Agutka 07.2013
    Katka 08.2017

  4. #4
    Pasjonatka Awatar Ronja
    Dołączył
    Jul 2014
    Postów
    1 424
    Cytat Zamieszczone przez ania Zobacz posta
    Ronju, a rozmawiałaś z paniami w przedszkolu? Może one mają jakiś pomysł, co mogło być przyczyną; albo podrzucą Ci pomysł, jak pomóc Witkowi przez ten etap przejść?
    No właśnie nie miałam okazji, bo zawsze gdy jestem w przedszkolu, to jest afera - i rano, i przy odbieraniu...

  5. #5
    Zaangażowana Awatar ubyszka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Ząbki
    Postów
    886
    Może rano albo telefonicznie się umów na rozmowę z którąś z opiekunek? Ja czasami tak robiłam. Prosiłam potem kogoś z obsługi, żeby poprosił panią na korytarz. Mogłam chwilę porozmawiać, zanim młody mnie zobaczył.

    U nas też drugi kryzys jakoś przed wakacjami był, jeszcze żłobkowy. Nie mogliśmy znaleźć powodu. Przeszło jakoś po miesiącu, ale był to bardzo długi miesiąc... Ściskam.
    Alek 13 VI 2013 r. i Jerzyk 19 XI 2015 r.

  6. #6
    Wpadła po uszy Awatar ZUOuza
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Nowy Zamek w Krainie Deszczowców
    Postów
    2 503
    Ronja, przerobiliśmy
    w pewnym momencie było na prawdę ciężko...

    przeszło jakoś w styczniu/lutym
    znaczy dalej pyta codziennie czy jest może weekend i czasem coś mu jeszcze odbije, ale nie ma już takich afer


    ogólnie te kilka miesięcy przed 4 urodzinami były dla nas baaaaardzo ciężkie... teraz idzie ku lepszemu

    więc ja bym powiedziała, że to taki czas, wspierać, uzbroić się w 3 razy tyle cierpliwości co przy 2-latku i przeczekać...

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •