Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 40 z 46

Wątek: Nauka zasypiania?

  1. #21
    Pasjonatka Awatar Ronja
    Dołączył
    Jul 2014
    Postów
    1 424
    A moje dziecko tak jak Emi - nie chodzi spać przed 21:00. Wyjątkiem są sytuacje, kiedy jest zmęczony fizycznie i spędził dużo czasu na powietrzu, bez drzemki w ciągu dnia (ale to głównie w czasie wyjazdów się zdarza). Próbowaliśmy kłaść go spać wcześniej - nic z tego. Zamiast fikać w salonie, fika na łóżku i zanudza nas o czytanie, wspólną zabawę, domaga się wody, jedzenia etc. Po prostu jest to dla niego za wcześnie.
    Zgadzam się, że jak się przegapi ten właściwy moment, to jest trudniej, ale niestety nie znaczy to, że każde dziecko będzie o 20:00 spało

  2. #22
    Zamotana na amen Awatar ita
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    4 641
    Ronja, jak jest drzemka w dzień (taka porządna, od 45min) to też nie widzę szans na spanie przed 21...
    A teraz jak tak jasno to nawet jak nic nie śpi w dzień to nie uśnie punkt 20.
    inaczej: franada

    mąż 06.09 córka 01.13

  3. #23
    Początkująca
    Dołączył
    Oct 2014
    Postów
    19
    Moja nie ma problemu z zasypianiem. Nie znam sytuacji "zbyt zmęczona by zasnąć", choć widziałam to u innych dzieci. Jak ją czasem coś przeciągnie, to wystarczy ten magiczny cyc i odpada. Chodzi spać zawsze 19-20 i zasypia migiem, żadnych cudów wianków (ale z cycem w paszczy...). 12h w dzień ciągnie ciurkiem, chyba na duracellach, 12h w nocy śpi. I ten jeden rytm był od noworodka. Ona nie spała w dzień sama W OGÓLE, tylko w chuście albo kimała przy cycu. Za to robiła się 19 i pyk, mogę wstać sama po raz pierwszy Dostosowałam się do niej.
    Na wieczorny rytuał u nas nie ma szans. Wracam 18-19 i ona już tylko marzy o cycu... W dzień jest z babcią i babcia bardziej regularnie postępuje, ale nie udało jej się np. drzemek wprowadzić czy nauczyć spania w wózku. Młoda raczej nie robi rzeczy typu napieranie na zabawę kiedy jest zmęczona. Jak ma możliwość (czyli ja przychodzę) to leci do łóżka sama i mnie ciągnie. Czasem widać, że szuka innych opcji - przynosi babci manducę albo do wózka włazi, ale to może po razie zadziałało.

    Aha, jeszcze inna śmieszna rzecz - jak już cudem odpadnie na drzemkę, to... nie przesuwa jej to wieczornego spania. Potrafi spać 14-17 i o 19 paść na noc do 7. Albo o 16 zasnąć na noc.
    Ostatnio edytowane przez ewcia ; 24-06-2016 o 20:46

  4. #24
    Zamotana na amen Awatar Mayka1981
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Krapkowice
    Postów
    5 582
    Cytat Zamieszczone przez ewcia Zobacz posta
    Chodzi spać zawsze 19-20 i zasypia migiem, żadnych cudów wianków (ale z cycem w paszczy...). 12h w dzień ciągnie ciurkiem, chyba na duracellach, 12h w nocy śpi. I ten jeden rytm był od noworodka. Ona nie spała w dzień sama W OGÓLE, tylko w chuście albo kimała przy cycu. Za to robiła się 19 i pyk, mogę wstać sama po raz pierwszy Dostosowałam się do niej..
    No to z czym masz problem?
    A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M. 14.07.2015
    Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci chustomama.pl

  5. #25
    Zamotana na amen Awatar ita
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    4 641
    Tylko pozazdrościć
    inaczej: franada

    mąż 06.09 córka 01.13

  6. #26
    Moderator Awatar mist
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Varsòvia
    Postów
    3 086
    My nie mamy żadnych stałych rytuałów o konkretnych godzinach. Tzn. oczywiste jest, że się myje, je kolację, myje potem zęby i czyta jakąś książeczkę, bo raczej trudno by się mylo po pojsciu spać albo mylo zęby przed kolacją Godzina pójścia spać jest dość ruchoma (zwykle 20.30-21.15, ale bywa i 20, i prawie 22), przecież zależy od tego, co danego dnia robiliśmy, o której się obudzilismy, ile byliśmy na placu zabaw, ile Helenka jeździła na hulajnodze, czy ktoś u nas był i się z nią dużo bawił, itp., itd. Nie wyobrażam sobie, że ktoś by mi odgórnie kazał iść spać o punkt 23, nieważne, że akurat nie chce mi się spać, bo tego dnia się chociażby później obudzilam.

    Gonzalez nie uznaje rytuałów, w "Mocno mnie przytul" pisze wprost, że one są nowożytnym wynalazkiem (jak wózek, itp.), ze są tylko dla wygody rodzica, a nie dlatego, że nie stosując ich robi się dziecku krzywdę

  7. #27
    Moderator Awatar czuszka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Wrocław
    Postów
    1 167
    Jeśli wymuszone jest wstawanie rano o okreslonej porze bo szkoła czy przedszkole to wieczorem tez trzeba sie jakichs ram trzymac. Wiadomo ze nie co do minuty czy kwadransa.
    Ja jestem zwolennikiem uporzadkowanego trybu zycia. U nas i naszych dzieci się to doskonale sprawdza. Jak mi sie corka zaczyta i nikt jej nie powie ze juz 23 i koniec czytania to pozniej mam jęczące o wszystko dziecko.

  8. #28
    Moderator Awatar mist
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Varsòvia
    Postów
    3 086
    Czuszko, ale czym innym jakieś ogolne ramy związane z pójściem do przedszkola/szkoly, a czym innym rytuały małych dzieci, o których pisza zawsze i wszędzie, ze to dla jego wlasnego dobra

  9. #29
    Wpadła po uszy
    Dołączył
    Jul 2014
    Lokalizacja
    okolice Wrocławia
    Postów
    2 674
    Cytat Zamieszczone przez mist Zobacz posta
    Czuszko, ale czym innym jakieś ogolne ramy związane z pójściem do przedszkola/szkoly, a czym innym rytuały małych dzieci, o których pisza zawsze i wszędzie, ze to dla jego wlasnego dobra
    Odpowiem za Czuczkę
    Te rytuały są po to by w przyszłości dziecku łatwiej było funkcjonować w tych ograniczających je ramach szkolno - przedszkolnych.

  10. #30
    Moderator Awatar mist
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Varsòvia
    Postów
    3 086
    Gdzie idziesz, ja nie widzę zadnego związku miedzy rytualami wymyslanymi przez rodziców dla niemowląt i małych dzieci (słynne nie wiem ile czynności, które musi byc wykonane w tej samej kolejności, co do minuty - dla mnie to trochę jak jakieś natręctwo), a późniejszymi zasadami w domu, które są podyktowane trybem życia, np. kładzenie się do łóżka przedszkolaka przed 21, bo rano trzeba wstać o 6. Jeśli moi rodzice nie uznawali rytuałów, to myślisz, że nie potrafię teraz wstać na czas do pracy?
    Ostatnio edytowane przez mist ; 25-06-2016 o 16:40

  11. #31
    Początkująca
    Dołączył
    Oct 2014
    Postów
    19
    Cytat Zamieszczone przez Mayka1981 Zobacz posta
    Cytat Zamieszczone przez ewcia
    Chodzi spać zawsze 19-20 i zasypia migiem, żadnych cudów wianków (ale z cycem w paszczy...). 12h w dzień ciągnie ciurkiem, chyba na duracellach, 12h w nocy śpi. I ten jeden rytm był od noworodka. Ona nie spała w dzień sama W OGÓLE, tylko w chuście albo kimała przy cycu. Za to robiła się 19 i pyk, mogę wstać sama po raz pierwszy Dostosowałam się do niej..
    No to z czym masz problem?
    Generalnie z tym podkreślonym i to nawet nie do końca mam problem, a raczej otoczenie sugeruje, że moje dziecko ma z tym problem - albo będzie miało niebawem. Chciałam skonultować z Wami, czy to kolejna odmiana "nie noś, bo się przyzwyczai" (tu już jestem na takim etapie, że nawet sama widzę, że to totalna bzdura), czy faktycznie przegięłam w tym temacie.

  12. #32
    Zamotana na amen Awatar ita
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    4 641
    Cytat Zamieszczone przez mist Zobacz posta
    Czuszko, ale czym innym jakieś ogolne ramy związane z pójściem do przedszkola/szkoly, a czym innym rytuały małych dzieci, o których pisza zawsze i wszędzie, ze to dla jego wlasnego dobra
    Ale to nie chodzi o jakiś magiczny zestaw zachowań, które się wykonuje zawsze o tej samej cd minuty porze i w tej samej kombinacji...
    Wg mnie to, o czym Ty piszesz to są rytuały. Chociażby u nas kolacja jest przed kąpielą. Czytanie to też rytuał. To nie musi być sztuczne i nienaturalne, chodzi tylko i wyłącznie o przewidywalność, która pozwala dziecku poznać, że zbliża się pora spania.
    Domyślam się, że jest sporo rodzin, gdzie kąpiel raz jest raz nie ma, raz kolacja jest przed raz po, raz jest usypianie przy tv, raz przy książce itd.
    Z resztą to też się zmienia w czasie. Jak córka spała w dzień to usypiała b. długo i mąż już fiziował, więc zrobiliśmy tak, że siedziała przy otwartych drzwiach i sobie śpiewała/robiła zabawy paluszkowe, a on czytał książkę. Jak się wyciszyła to przychodził ją uśpić.
    inaczej: franada

    mąż 06.09 córka 01.13

  13. #33
    Początkująca
    Dołączył
    Oct 2014
    Postów
    19
    Cytat Zamieszczone przez ita Zobacz posta
    Domyślam się, że jest sporo rodzin, gdzie kąpiel raz jest raz nie ma, raz kolacja jest przed raz po, raz jest usypianie przy tv, raz przy książce itd.
    U nas tak jest właśnie. Może to jednak jest/będzie problem... jedyny "rytuał" to "cyca"... co ja poradzę, że tylko to ją zawsze interesuje? Jak jest zmęczona to już często odmawia - kąpieli, nawet kolacji (dojada z cyca), o czytaniu można zapomnieć. Zazwyczaj nie walczę o to. Nawet jak przyjdę wcześniej to jest cyca-zabawy-"chcę spać"-cyca. Czasem forsuję kąpiel, kolację daję jak nie jadła niedawno. Jak przegapię, to przepadło.
    Nie wiem sama...

  14. #34
    Pasjonatka
    Sponsor Chustozlotu 2015
    Awatar baryłka
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 958
    ewcia cyc jest jej uspokajaczem, czułością, bliskością, znakiem że wszystko jest ok mama jest blisko można iść spać bo jest bezpiecznie
    nie chcesz żeby cyc był w paszczy to trzeba znaleźć zamiennik
    rytuały dają dla tak małego dziecka poczucie bezpieczeństwa bez względu kto z nimi jest ( w czasie późniejszym )
    i wg mnie jak chcesz uniknąć zasypiania z cycem w paszczy to albo odstawić całkowicie albo karmić po wstaniu a nie na noc
    spróbuj przez min 2 tyg trzymać się kolejności i nie karmić, pewnie w połowie drugiego zauważysz zmiany

  15. #35
    Początkująca
    Dołączył
    Oct 2014
    Postów
    19
    nie karmić? byłaby rzeź totalna. Ona jest od tego absolutnie uzależniona. Nie muszę odstawiać tu i teraz, a jeśli nie muszę, to nie chcę. Pytanie czy jest szansa, że z tego "wyrośnie" bez tak drastycznych kroków. Może się uda wprowadzić jakieś dodatkowe uspokajacze, jeśli to ma pomóc.

  16. #36
    Pasjonatka Awatar Wollna-Julla
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Gdynia
    Postów
    1 381
    W książce "zintegrowany mózg, zintegrowane dziecko" napisane jest, ze dzieci (zwłaszcza chodziło o niemowlaki), potrzebuja powtarzalności, przewidalnosci. Że taka jest potrzeba ich mózgu.

    U nas rytuały (choć nigdy tak tego nie n azywalam), funkcjonowały naturalnie. Prowadzimy uporządkowany tryb życia, wiec wychodzilo to u nas mimochodem. Uwazam ponadto, ze określone zachowanie np. przed snem, pomagają dziecku się nastroic i są dla niego informacje, ze będzie spanie, np. w przypadku, jak w lato, gdzie wieczór jest jeszcze zupełnie jasny, albo po intensywnym dniu, gdy wpada się do domu na osatnia chwilę i dziecko jest jeszcze na wysokich obrotach.
    chłopaki 11.2010, 03.2014

  17. #37
    Zaangażowana Awatar Alien
    Dołączył
    Dec 2014
    Postów
    453
    Cytat Zamieszczone przez ewcia Zobacz posta
    nie karmić? byłaby rzeź totalna. Ona jest od tego absolutnie uzależniona. Nie muszę odstawiać tu i teraz, a jeśli nie muszę, to nie chcę. Pytanie czy jest szansa, że z tego "wyrośnie" bez tak drastycznych kroków. Może się uda wprowadzić jakieś dodatkowe uspokajacze, jeśli to ma pomóc.
    Starszy mój był odstawiony przeze mnie jak miał 18 miesięcy. Spał z cycem w paszczy a ja miałam już tak popękane brodawki, ze powiedziałam dość. Nqjgorsze były 2 pierwsze wieczory po tygodniu był luksus. Zasypiał przytulony do kogoś.
    Młodszy (w sierpniu będzie miał 2 lata) odstawił się sam w wieku 18 miesięcy. Po prostu pewnego wieczoru zapomniał się zassać, potem mu nie przypominałam i jakoś poszło samo. Za teraz zasypia przytulony do mnie i obowiązkowo ręka jest na mojej piersi. Czasem w nocy trzymał rękę na swojej piersi jak mnie nie było, w dzień też mu się zdarzało. Miłość do cyca pozostała.


    Tapatalk
    Kuba VIII 2011 i Paweł VIII 2014

  18. #38
    Pasjonatka Awatar Ronja
    Dołączył
    Jul 2014
    Postów
    1 424
    Dla nas wieczorne karmienie było najważniejsze i najdłużej się utrzymało. Zdarzało mu się zapomnieć o kp najpierw w ciągu dnia, potem po przebudzeniu, ale przed spaniem to był ostatni bastion Z tym, że w pewnym momencie potrafił też już zasnąć beze mnie - ale jak byłam w domu, to przepadło, musiałam nakarmić.

  19. #39
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    5 615
    ewcia, musisz zdecydowac sama, czy cyc na spanie, czy usypianie przez kogos innego. To nie cora ma problem, tylko Ty. Mala przystosuje sie do tego co bedzie. Czy bedzie drastycznie? Mozliwe, bo jak czytam to wlasnie ja supokaja i jest jej rytualem. Nie napisalas czy pije mleko czy tylko pociuma i zasypia.

    Moze dawac piers przed wyjsciem, moze przytulanke dac przy karmieniu - bedzie kojarzyla sie z bezpieczenstwem. Ulubiona chusta. Twoj a bluzka. Specjalna poduszka od mamy. Karmienie wczesniej , a do zasniecia przytulasy, albo wlozenie do chusty. Wtedy i babcia na kolanach utuli przykrywajac chusta.

    Mozliwosci jest wiele. Tylko czego Ty potrzebujesz? Bo czego dziecko potrzebuje to my wiemy

  20. #40
    Pasjonatka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa Wola
    Postów
    1 102
    Ewcia, według mnie to dokładnie "nie noś, bo przywyczaisz". myślę, że ta piers to taki sposób na najintensywniejszą bliskość po czasie, który spędzała bez Ciebie. ja tam bym się cieszyła, że tak to się fajnie reguluje i nic z tym nie robiła.


    A co do chaosu vs rytuałów... u nas był chaos i tyle było to kiepskie dla dzieci, że nam rodzicom było z tym chaosem trudno.
    P 06.2008, N 08.2012

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •