Strona 4 z 4 PierwszyPierwszy 1234
Pokaż wyniki od 61 do 73 z 73

Wątek: Wychowywanie chłopców a feminizm

  1. #61
    Zamotana na amen Awatar ita
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    4 639
    Całowanie w dłoń uważacie za obrzydliwe a całowanie w policzek? Mam sporo kolegów, z którymi się tak witam...
    inaczej: franada

    mąż 06.09 córka 01.13

  2. #62
    Wpadła po uszy Awatar kustafa
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 176

    Wychowywanie chłopców a feminizm

    Ita, ale całus w policzek jest od dobrze znanego ci kolegi, przyjaciela. A dłoń ślini ci nieznajomy. Widzisz różnice?

  3. #63
    Zaangażowana Awatar randia
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa Mokotów
    Postów
    422
    Cytat Zamieszczone przez Albertyna Zobacz posta
    Poza tym są pewne przeszkody w naszej naturze, których najnormalniej w świecie nie przeskoczymy- wniesienie wielkiej sofy na piąte piętro w standardowej klatce schodowej przekracza możliwości większości kobiet, a dla wiekszości mężczyzn będzie to męczące zadanie- acz wykonywalne.
    I cieszę się, że w moim pokoleniu jest jeszcze sporo facetów, którzy taką wiedzę wynieśli z domu poprzez obserewację rodziców, dziadków i naukę w domu, czy szkole. Tak samo jak ja.
    Naprawdę uważasz, że w ramach dobrego wychowania mężczyzna powinien wnieść za kobietę ciężką sofę na piąte piętro?
    Nie wpadłoby mi do głowy oczekwiać czegoś takiego, przecież to jest zwykła praca - ciężka praca za którą należy się zapłata, niezależnie od płci wnoszącego...

    Cytat Zamieszczone przez Albertyna Zobacz posta
    Nikt tym ludziom nie powiedział w dzieciństwie, że kobiety trzeba traktować inaczej- z szacunkiem. To nie traktują.
    Inaczej niż mężczyzn - bez szacunku? I dlaczego inaczej? gdzie tu równość i partnerstwo? Idąc tym tropem słabszą fizycznie kobietę powinno się traktować lepiej/z większym szacunkiem niż silniejszą.
    Cytat z Goldinga pominę milczeniem, bo tu chyba o feminizmie rozmawiamy.
    mama Tolka 01.08.2011 i Sary 27.04.2014

  4. #64
    Zamotana na amen Awatar ita
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    4 639
    Cytat Zamieszczone przez kustafa Zobacz posta
    Ita, ale całus w policzek jest od dobrze znanego ci kolegi, przyjaciela. A dłoń ślini ci nieznajomy. Widzisz różnice?
    Dlatego pytam... bo wcale to nie jest oczywiste z tej dyskusji, że mówimy o obcych facetach.
    Mi się zdarzyło całowanie w rękę ze 3 razy w życiu, najczęściej od jakichś dziwnych wujków.
    inaczej: franada

    mąż 06.09 córka 01.13

  5. #65
    Wpadła po uszy Awatar kustafa
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 176

    Wychowywanie chłopców a feminizm

    Dziwny wujek, którego widzisz pierwszy raz w życiu mając 30 lat to dla mnie ta sama kategoria co obcy facet

  6. #66
    Wpadła po uszy Awatar Albertyna
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 296
    Cytat Zamieszczone przez randia Zobacz posta
    Naprawdę uważasz, że w ramach dobrego wychowania mężczyzna powinien wnieść za kobietę ciężką sofę na piąte piętro?
    Nie wpadłoby mi do głowy oczekwiać czegoś takiego, przecież to jest zwykła praca - ciężka praca za którą należy się zapłata, niezależnie od płci wnoszącego...


    Inaczej niż mężczyzn - bez szacunku? I dlaczego inaczej? gdzie tu równość i partnerstwo? Idąc tym tropem słabszą fizycznie kobietę powinno się traktować lepiej/z większym szacunkiem niż silniejszą.
    Cytat z Goldinga pominę milczeniem, bo tu chyba o feminizmie rozmawiamy.
    Randia- zdziwię Cię, ale wsród moich znajomych wniesienie sofy jest rodzajem pomocy i nikt nie oczekuje ode mnie za to zapłaty- ot jestem facet to ci pomoge, tylko kumpli zawołam. Do mnie natomiast nalezy, równiez w ramach dobrego wychowania odwdzieczenie się czyms, czy to słodyczem, piwkiem, czym tam chata bogata i co panowie lubią.
    Oczywiście szacunek działa w obie strony, ale w tym wątku mam wrazenie koncentrujemy się na okazywaniu szacunku kobietom przez mężczyzn, oraz czy uczyc tego chłopców, czy nie.
    Nie wiem, skąd wywnioskowałaś, że silniejsza kobietę nalezy traktować inaczej niż słaba, ale to fałszywy wniosek nic o sile między kobietami nie wspominałam.

    I nie wiem czemu częśc z Was odróznia partnerstwo od szacunku. Mozna żyć jak dwoje partnerów, a jednoczesnie darzyć się szacunkiem. B. nosi za mnie ciężary, wkręca żarówki, podaje kurtkę/płaszcz, otwiera drzwi itp.... a żyjemy w partnerskim związku gdzie oboje pracujemy, zarabiamy, jestem w 100% zastepowalana przez B jezeli chodzi o opiekę na Niunią (i od razu odpisuje tym co podniosą argument "A na zlocie byłas sama", tak byłam, a tydzień temu nad morzem Niunia była tylko z B, bo pracowałam), oboje równie dobrze gotujemy, sprzątamy mieszkanie wspólnie.
    Ostatnio edytowane przez Albertyna ; 30-06-2016 o 16:24
    Doradca Noszenia ClauWi, zamotana na punkcie chust eko-Mama Niuni-wegedzieciaka, tolerancyjna wegetarianka

  7. #67
    Moderator Awatar Amparo
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    2 356
    Moim zdaniem:
    całowanie w rękę jest obrzydliwe, twierdzenie, że ludzie nie ustępują miejsca ciężarnym według moich doświadczeń to niesprawiedliwe uogólnianienie, a cytat z Goldinga jest po prostu seksistowski.
    Bartek, 3.04.2009

  8. #68
    Moderator
    Awatar Winoroslinka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Krk
    Postów
    4 367
    Cytat Zamieszczone przez Albertyna Zobacz posta
    Dla mnie bezsensowne jest pokazywanie na siłe "równouprawnienia", owszem- potrafię tachać cięzką walizkę (a wcześniej samodzielnia ją zamknąć), ale po co? Umęcze się i żaden z tego pozytek, podczas gdy męzczyzna zrobi to z łatwością i nie namęczy się specjalnie. Dlatego w towarzystwie szarmanckiego mężczyzny czuje się spokojniejsza.
    Poza tym są pewne przeszkody w naszej naturze, których najnormalniej w świecie nie przeskoczymy- wniesienie wielkiej sofy na piąte piętro w standardowej klatce schodowej przekracza możliwości większości kobiet, a dla wiekszości mężczyzn będzie to męczące zadanie- acz wykonywalne.
    I cieszę się, że w moim pokoleniu jest jeszcze sporo facetów, którzy taką wiedzę wynieśli z domu poprzez obserewację rodziców, dziadków i naukę w domu, czy szkole. Tak samo jak ja.
    nie rozmawiamy o równouprawnieniu ale o naszym podejsciu do wychowania chłopców w dzisiejszych czasach.
    Chcesz powiedzieć ze jesli masz cos ciezkiego a w poblizu brak faceta to czujesz sie niespokojnie??
    Wiesz, są taksówki, usługi wnoszenia sofy itd.
    Jesli ktoś idąc szturcha mnie i nie powie przepraszam, to dla mnie jest to brak wychowania, ale to ze ktoś nie oferuje mi wówczas pomocy bo idę z walizką - nie. I nie ma to nic wspolnego z równouprawnieniem.
    Nie robię scen jesli facet chce mi pomóc, ale nie robię ich pt. "kto go uczył manier" jesli tego nie robi.

    A zalinkowany tekst - nie wiem co miał przekazywać
    C 2009

    "Prawda nie leży pośrodku, tylko leży tam, gdzie leży" W.Bartoszewski

  9. #69
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 809
    Nikt tym ludziom nie powiedział w dzieciństwie, że kobiety trzeba traktować inaczej- z szacunkiem.
    Randia, zacytowalas to I spytalas "inaczej niz mezczyzn", dla mnie to bylo "inaczej niz dotychczas sie to robi w spoleczenstwie, kulturze". Moze niefortunnie skrot myslowy, a moze to ja zle odczytuje?

    Dochodze do wniosku, ze ja faktycznie nie oczekuje pomocy (oferowanej samorzutnie) przy ciezkich rzeczach, gdy sama o nia nie prosze, ale zaoferowanej zazwyczaj nie odrzucam (chyba, ze jej nie chce, zdarza mi sie odmowic, jak juz prawie wtargalam wozek na 3/4 schodow, a I oferujacy nie nalegaja ) .
    Daniel Ikenna 30.05.2010, Obinna Samuel 18.11.2011, Celestin Ejike 01.08.2014

  10. #70
    Moderator Awatar bydzia
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    pod Włocławkiem
    Postów
    3 589
    Wszystko zależy od kontekstu. Dla mnie całowanie w rękę bywa uroczym gestem. Wyrazem szacunku.
    Mówię o obcych mężczyznach. Bliscy to zupełnie inna para kaloszy.
    Nie mam z tym problemu.
    Jak uważam że jest niestosowne to stopuję i już.
    2004 = K 2008 + Z 2010

  11. #71
    Pasjonatka Awatar mi.
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    1 830
    no, dobra... ze mnie to chyba taka feministka jak z koziej... brody trąba, bo jedyne "feministyczne", czego pilnuję, choć w sumie nie wiem czy pilnuję, bo ja tak na co dzień, to konsekwentne stosowanie żeńskich końcówek. Chłopcy już też to mają. Naturalnie. Natomiast w temacie zachowań... no nie wiem... Bardziej pilnuję tego, żeby mieli odruch pomagania niż cisne konwenanse typu przytrzymywanie drzwi...
    ale ja naprawdę rzadko pozwalam się facetom obsługiwać, raczej niejednokrotnie Chłopcy słyszeli z moich ust teksty typu "ej, Andrzej, ale czemu niby nie damy rady tego zanieść na raz?"

  12. #72
    moderator zlot 2015
    Sponsor Chustozlotu 2015
    Awatar MASZ
    Dołączył
    Jul 2014
    Lokalizacja
    Warszawa, Mokotów
    Postów
    4 115
    Ja tam myślę, że co innego wiedzieć/ znać co innego stosować.
    Dobrze by było żeby chłopcy znali te zasady, wiedzieli że istnieją - żeby ich nie zaskoczyły.
    Czy będą stosować, kiedy, względem kogo to jest clou wychowania.
    Czyli uczymy różnych rzeczy, a zachowanie latorośli to ich wypadkowa.
    Młodzian, który będzie empatyczny, nauczony, że warto pomagać i że to żadna ujma nie będzie miał problemu żeby pomóc słabszemu koledze czy dziadkowi ale zrozumie jeśli koleżanka podziękuje za pomoc i sama będzie targać ciężkie pudło bo chce. Nie będzie czół się urażony [znam takich co się urażają].
    Jest jeszcze szansa, że nasze pociechy będą kontestować nasze zasady i nie będą chciały mieścić się w schematach. Dlatego tak ważne jest to, żeby uwrażliwiać na różności, a nie narzucać zasady.

  13. #73
    Wpadła po uszy Awatar jul
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Pruszków
    Postów
    2 493
    Ostatnio wychodzilismy z Jaskiem przez ciężkie stare drzwi - pod wpływem wątku zauważyłam jak odruchowo ja się zatrzymuje, on mnie wyprzedza i otwiera przede mną drzwi (a do szowinisty na prawdę mu bardzo daleko, koledze też chętnie pomoże ). I bardziej zdałam sobie sprawę jak te rzeczy są głęboko wpojone i jakoś sensowne - jeśli właśnie są tak wyuczone jak kroki w tańcu, który się ma opanowany od lat - przez obie strony. Będę bardziej zwracać uwagę jak to działa w stosunku z innymi mężczyznami - wydaje mi się, że większość panów w moim otoczeniu puszcza panie przodem, skorzystanie z tego po prostu ułatwia życie - właśnie jak te kroki opanowanego przez obie strony tańca. I właściwie to chyba jest część tej kobiecości, którą ostatnio odkrywam i się nią rozkoszuje - także dzięki forum. No ale dobra, nie czuję się feministka - po prostu korzystam z osiągnięć pokoleń sufrazystek - tym bardziej, że ileś zasad feministycznych wydaje mi się uniwersalnymi (szacunek dla każdego niezależnie od płci, wspólna opieka obojga rodziców nad dziećmi itd itp).
    Pamiętam natomiast jak w liceum się szarpalam, odmawialam pomocy we wrzuceniu tobolka itd. - trochę to było na zasadzie "chcę być duża, sama potrafię". Teraz jestem duża, wiem że sama potrafię - mogę bez ujmy przyjąć pomoc

    Natomiast świadomie nie uczę chłopaków specjalnej uprzejmości względem pań - staram się uczyć zachowania wobec innych bez względu na płeć, wyczulam na zachowania które mogą przeszkadzać innym, proszę o pomoc. Reszty może nauczą się obserwując ojca (na pewno jednak nie jak się całuje w rękę, bo tego on nie cierpi - tu jednak sprzedam im teorię ).

    wysłane z telefonu
    Ostatnio edytowane przez jul ; 04-07-2016 o 08:38
    Jasiek - córka najpierwsza (I 2009) - syn średni (VIII 2010) - syn mniejszy (II 2013)

Strona 4 z 4 PierwszyPierwszy 1234

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •