Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 29

Wątek: Dzieci podwrażliwe

Mieszany widok

  1. #1
    Moderator Awatar mist
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Varsòvia
    Postów
    3 083

    Dzieci podwrażliwe

    Jak sobie radzicie z dziećmi podwrażliwymi? Synek jest mocno typowy w swych zachowaniach. Niestety już na jego skończony 1 rok widzę, jaki z niego ancymonek rośnie Jest zupełnie inny niż córka, spokojna i ostrożna. Czuje się jak mama pierwszego dziecka, nie wiem, jak reagować w wielu sytuacjach Wszędzie go pełno, jest hiperaktywny, nie słucha żadnych poleceń, ciągle testuje, kopie, gryzie, ciągnie za włosy, nie kontroluje swojej siły i np. chcąc przytulic potrafi uderzyć albo przewrócić, itp., itd. Jak sobie radzicie w takich sytuacjach? Jak można na co dzień dostymulować dziecko, żeby zmniejszyć ilość takich zachowań?

  2. #2
    Pasjonatka Awatar slonetshko
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    UK
    Postów
    1 458

    Dzieci podwrażliwe

    Moja najstarsza córka jest taka. Potrafiła przejść, nadepnąć na kogoś i nawet tego nie zauważyć. Wciąż szukała mocnego dotyku i mocnych wrażeń.
    Dziś już jej trochę przeszło a może bardziej się ucywilizowała (ma 9lat).
    My od początku ciagalismy ja w stronę fizycznych aktywności. Dziś pływa na basenie i trenuje Teakwondo i widać ze pomaga jej to mocno na co dzień.
    Twój synek jeszcze malutki wiec ciężko mówić o jakichś zorganizowanych aktywnościach. Słabo niestety już pamietam co u nas konkretnie się sprawdzało - na pewno dużo było takich na niby zapasów i przepychanek z tata, jazdy na rowerku biegowym, i ogólnie sporo czasu na powietrzu żeby dziecię mogło się w spokoju wyszaleć.
    Z każdym rokiem było coraz łatwiej. Chociaż do dziś jak mnie córka przytula to mam wrażenie ze żebra mi kiedyś niechybnie połamie

    A jeszcze dopisze tak w ramach ciekawostki.. syn środkowy urodził się za to mega nadwrażliwy, wiec pierwsze kilka lat bujalismy się od jednego bieguna do drugiego
    Ufff nie było łatwo
    Ostatnio edytowane przez slonetshko ; 24-03-2017 o 01:12

  3. #3
    Wpadła po uszy Awatar kustafa
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 114

    Dzieci podwrażliwe

    Mist, a gdzie sie koncentruje ta podwrazliwosc? W obrębie jakiej strefy? Jeśli dotyk to pomogą wszelkie ściskania: ciastolina, glina itp. Jeśli usta: gryzienie twardych pokarmów (surowe marchewki i kalarepki, twarde jabłka etc). Jeśli to takie ogólne, "całocielne" (mój J np. uwielbia uwalać sie/pokładać na kimś) to wszelkie zawijania w koce (my bawimy sie w mumie) itp. Plus wspomniane wyżej zapasy, siłowanki. To zabawy z zakresu IS, nam pomogły choć w waszym przypadku to może być bardziej kwestia temperamentu niż zaburzeń sensorycznych. Spróbować nie zaszkodzi.
    Edit: i jeszcze jak najwiecej intensywnego ruchu w dzień, najlepiej na świeżym powietrzu/większej otwartej przestrzeni.

    Myśle tez sobie, ze niepotrzebnie porównujesz z córką, bo moje obserwacje są takie, ze statystycznie (tu polecę stereotypem) chłopcy są bardziej nastawieni na zabawy i interakcje kontaktowe, czasem na pograniczu agresji, niż dziewczynki. I nie musi to mieć związku z ew. zaburzeniami.
    Ostatnio edytowane przez kustafa ; 24-03-2017 o 01:51

  4. #4
    Pasjonatka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa/Praga
    Postów
    1 927
    Ja się czuję, jakbym miała pierwsze dziecko, bo moim drugim jest córka. Chociaż ona nie należy do delikatnych. Może chłopcy bardziej "tak mają"? No, jakby oczywistość - fizyczne aktywności pomagają. Chociaż po np. całym dniu jazdy na rowerze mój syn niekoniecznie bywa zmordowany... Nie chciałabym uogólniać, vide przykład córki slonetschko, ale zawsze patrzyłam zazdrosnym okiem na te dające się okiełznać córki.
    Ostatnio edytowane przez mru ; 24-03-2017 o 09:25

  5. #5
    Wpadła po uszy Awatar grazyna
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Szamotuły
    Postów
    2 223
    Cytat Zamieszczone przez mru Zobacz posta
    Ja się czuję, jakbym miała pierwsze dziecko, bo moim drugim jest córka. Chociaż ona nie należy do delikatnych. Może chłopcy bardziej "tak mają"? No, jakby oczywistość - fizyczne aktywności pomagają. Chociaż po np. całym dniu jazdy na rowerze mój syn niekoniecznie bywa zmordowany... Nie chciałabym uogólniać, vide przykład córki slonetschko, ale zawsze patrzyłam zazdrosnym okiem na te dające się okiełznać córki.
    Moze te córki z 2015 tak mają? Jakbyś o Tosi pisała.
    Tymon 15.02.2011 i Antonina 27.07.2015

  6. #6
    Pasjonatka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa/Praga
    Postów
    1 927
    Cytat Zamieszczone przez grazyna Zobacz posta
    Moze te córki z 2015 tak mają? Jakbyś o Tosi pisała.
    No może Nie jest to typowa "dziewczynka" w każdym razie, ale i tak oddycham przy niej, bo byłam przygotowana na armagedon.

  7. #7
    Pasjonatka Awatar slonetshko
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    UK
    Postów
    1 458

    Dzieci podwrażliwe

    My obalamy wszelkie stereotypy bo córka najmłodsza już na tym etapie musi sie naprawdę mocno uderzyć żeby sie rozpłakać, głośne dźwięki jej nie wzruszają i już ma chwyt jak najstarsza wiec niechybnie obstawiam ze pójdzie w ślady najstarszej.
    Ma 10mc

    A syn, No niestety łatwo nie ma. Dwie mordercze siostry i on, delikatny człowiek, którego meczy tłum i wszystko co głośne (siostry tez ).
    Ciężko jest wypracować jakaś równowagę.

  8. #8
    Pasjonatka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa/Praga
    Postów
    1 927
    Heh, manteiga u mnie kiedyś była. Jej córka jest raczej typową delikatną dziewczynką. I była trochę w szoku, jak zobaczyła tę moją wariatkę. Ale i tak porównanie z synem jest żadne.

  9. #9
    Moderator Awatar mist
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Varsòvia
    Postów
    3 083
    Kustafa, dzięki za praktyczne przykłady. Synek nie był na diagnozie SI, moim zdaniem jej nie potrzebuje, mieści sie jeszcze gdzieś w szerokiej normie różnych zachowań. Tyle że faktycznie ma je momentami bardziej uciązliwe dla otoczenia niż nawet inni znani mi chłopcy (ja się staram nie porównywac dzieci, to było raczej takie stwierdzenie faktu, że córka jest inna, więc nie zawsze wiem, jak się zachować, bo to dla mnie nowość). On ma trochę obniżone napięcie mięśniowe, z nudów albo złości potrafi zacząć walić głową w szafki, żeby się dostymulować, ma właśnie też problemy z ilością wkładanej siły w czynności, który raczej należy wykonać delikatniej, zupełnie nie słucha poleceń, tylko z szelmowskim uśmiechem po 5x powtórzonej uwadze, że wolno delikatnie głaskać, bo ciągnięcie za włosy boli, znowu patrząc ci w oczy ciągnie za włosy, itp.

    Slonetshko, dzięki za pocieszenie, że wraz z upływem czasu jest lepiej Ja w sumie wiedziałam, że on taki będzie, trochę liznęłam tematu SI i od niemowlęctwa jego obniżone napięcie i niektóre zachowania przygotowały mnie na to. Natomiast obawiam się trochę, że w związku z tym będzie tym typowo "niegrzecznym, rozwalającym grupę, popychającym, gryzącym" dzieckiem, ciągle karanym we wszystkich placówkach :/

    Córka miała po prostu ataki złości, on w swojej złości, bo nie chce się ubrać, a musimy wychodzić, zaczyna np. gryźć i kopać oraz walić głową w nas albo podłogę. W sumie dlatego też wątek wylądował w AP, bo potrzebuję trochę rad, jak takie dziecko wspierać, jednocześnie nie dając sobie wejść na głowę, bo on lubi wymuszać krzykiem. A poza tym jest fajnym, pogodnym, uśmiechniętym dzieckiem, żeby nie było

  10. #10
    Wpadła po uszy
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Whiteslope
    Postów
    2 212
    Walenie głową w ścianę nie zawsze musi być oznaką dostymulowania. Czaasem może być efektem próby zwrócenia na siebie uwagi lub wymuszenia czegos na rodzicu. Tak bylo w przypadku mego brata. Gdy cos nie bylo po jego myśli uderzał głową w ścianę i to tak, że aż słychać było huk.
    SyneK. VIII'10
    Moje małe hobby.

  11. #11
    Moderator Awatar mist
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Varsòvia
    Postów
    3 083
    Dalila, chodzi mi raczej o sytuację uderzania głową w zabawie w np. rezonujaca szafkę.

    Wysłane z mojego MotoG3 przy użyciu Tapatalka

  12. #12
    Wpadła po uszy
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Whiteslope
    Postów
    2 212
    Mist, to wygląda jak próba testowania, coś jak wkładanie przez dzieci różnych rzeczy do buzi. Być może J. wie, że dłonie ma na to za słabe a głową może mocniej uderzyć.
    SyneK. VIII'10
    Moje małe hobby.

  13. #13
    Wpadła po uszy Awatar kustafa
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 114

    Dzieci podwrażliwe

    Dalila, ale wkładanie przedmiotów do ust to cześciej działanie 1) poznawcze (usta to u niemowląt pierwszy organ poznawczy); 2) stymulujące (przy założeniu ze mamy do czynienia z podwrazliwoscią w obrębie jamy ustnej). Nie podejrzewałbym rocznego dziecka o testowanie rodziców, na to chyba jeszcze za wcześnie.
    Mist, diagnozy IS nie robi sie przed 3 r.ż. ze wzgledu na duże ryzyko błędu. Ja zrobiłam J w 23 msc i to było za wcześnie, wielu poleceń psychologa po prostu nie rozumiał. Ale badania fizyczne jego reakcji na pewne bodźce oraz pogłębiony wywiad (ze mną) dały jednak obraz pewnych deficytów IS, które teraz sie potwierdzają. Nic wymagającego specjalnej terapii (ponoć wszyscy mamy JAKIES zaburzenia IS, ale leczy sie je tylko u osób, którym przeszkadzają one w normalnym funkcjonowaniu). Dobrze jednak wiedzieć, że dziecko ma taką "specyfikę" i skąd biorą sie pewne jego zachowania. Że to nie nieposłuszeństwo itp, tylko uwarunkowania, nad którymi nie potrafi zapanować.
    Ostatnio edytowane przez kustafa ; 24-03-2017 o 18:59

  14. #14
    Wpadła po uszy
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Whiteslope
    Postów
    2 212
    kustafa, to nie znałaś mego brata. On nie chodził (zaczął mając niecałe 1,5 roku) a tłukł głową w podłogę, później w ścianę. Na początku rodzice nie wiedzieli dlaczego. Dopiero później okazało się, że do wymuszania. A dzieciaki, wbrew pozorom, kumate są. Nawet takie małe.
    Natomiast w przypadku mist wygląda mi to może jak szukanie bodźców słuchowych? Bo w tym przypadku dochodzi także przewodnictwo słuchowe kostne. Tak sobie gdybam. Może zabawa z instrumentami, śpiewanie, puszczanie piosenek dla dzieci coś by dało?
    SyneK. VIII'10
    Moje małe hobby.

  15. #15
    Moderator Awatar mist
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Varsòvia
    Postów
    3 083
    Cytat Zamieszczone przez kustafa Zobacz posta
    Dalila, ale wkładanie przedmiotów do ust to cześciej działanie 1) poznawcze (usta to u niemowląt pierwszy organ poznawczy); 2) stymulujące (przy założeniu ze mamy do czynienia z podwrazliwoscią w obrębie jamy ustnej). Nie podejrzewałbym rocznego dziecka o testowanie rodziców, na to chyba jeszcze za wcześnie.
    Mist, diagnozy IS nie robi sie przed 3 r.ż. ze wzgledu na duże ryzyko błędu. Ja zrobiłam J w 23 msc i to było za wcześnie, wielu poleceń psychologa po prostu nie rozumiał. Ale badania fizyczne jego reakcji na pewne bodźce oraz pogłębiony wywiad (ze mną) dały jednak obraz pewnych deficytów IS, które teraz sie potwierdzają. Nic wymagającego specjalnej terapii (ponoć wszyscy mamy JAKIES zaburzenia IS, ale leczy sie je tylko u osób, którym przeszkadzają one w normalnym funkcjonowaniu). Dobrze jednak wiedzieć, że dziecko ma taką "specyfikę" i skąd biorą sie pewne jego zachowania. Że to nie nieposłuszeństwo itp, tylko uwarunkowania, nad którymi nie potrafi zapanować.
    Kustafa, ja miałam szkolenie z pielęgnacji neurorozwojowej u dzieci, zaburzeń napięcia mięśniowego i wstęp do zaburzeń SI, bo to się z tym pierwszym również wiąże. I przegadalam mojego synka z fizjoterapeutką terapeutką SI, on ma obnizone napięcie i jest podwrażliwy, no taki już po prostu jest i akceptuję to z dobrodziejstwem inwentarza Tylko przydadza mi się praktyczne rady, jak na co dzień z takimi dziećmi postępować.

    Cytat Zamieszczone przez dalila Zobacz posta
    Natomiast w przypadku mist wygląda mi to może jak szukanie bodźców słuchowych? Bo w tym przypadku dochodzi także przewodnictwo słuchowe kostne. Tak sobie gdybam. Może zabawa z instrumentami, śpiewanie, puszczanie piosenek dla dzieci coś by dało?
    Podwrażliwy słuchowo też jest, zawsze wszystkim o wszystko wali, co z kolei mocno wytrąca z równowagi nadwrażliwą córkę

    Cytat Zamieszczone przez MASZ Zobacz posta
    Wszystko zależy od intensywności. My czekamy na diagnozę ale czym Miska starsza i więcej mówi wychodzą kolejne kwiatki. Mamy podejrzenie podwrazliwosci przedsionkowej, nadwrażliwości słuchowej, dotykowej i wechowej. Najwięcej kłopotu mieliśmy z jedzeniem, wymiotami itp. Ale udało się zwalczyć. Warto obserwować dziecko i patrzeć co mu pomaga. U nas np. bujanie góra dół wycisza, a na boki rozkręca. Mocne przytulenie, chustowanie powoduje, że napięte mięśnie się luzują. Wszelkie zabawy w naleśnika, masazyki, łaskotki, samoloty, podrzucania. Basen też fajnie działa.
    Misia nie płakała gdy upadła, uderzyła się w głowę itp. Była kaskaderem. Po odwrazliwianiu szczotka zaczęła reagować na takie cuda i być bardziej ostrożna. Nawet spać zaczęła lepiej. Chyba musimy to powtórzyć.
    J. też jest kaskaderem. Szalonym kaskaderem

    A jakie u was kolejne kwiatki?
    Ostatnio edytowane przez mist ; 24-03-2017 o 22:35

  16. #16
    moderator zlot 2015
    Sponsor Chustozlotu 2015
    Awatar MASZ
    Dołączył
    Jul 2014
    Lokalizacja
    Warszawa, Mokotów
    Postów
    4 075
    Wszystko zależy od intensywności. My czekamy na diagnozę ale czym Miska starsza i więcej mówi wychodzą kolejne kwiatki. Mamy podejrzenie podwrazliwosci przedsionkowej, nadwrażliwości słuchowej, dotykowej i wechowej. Najwięcej kłopotu mieliśmy z jedzeniem, wymiotami itp. Ale udało się zwalczyć. Warto obserwować dziecko i patrzeć co mu pomaga. U nas np. bujanie góra dół wycisza, a na boki rozkręca. Mocne przytulenie, chustowanie powoduje, że napięte mięśnie się luzują. Wszelkie zabawy w naleśnika, masazyki, łaskotki, samoloty, podrzucania. Basen też fajnie działa.
    Misia nie płakała gdy upadła, uderzyła się w głowę itp. Była kaskaderem. Po odwrazliwianiu szczotka zaczęła reagować na takie cuda i być bardziej ostrożna. Nawet spać zaczęła lepiej. Chyba musimy to powtórzyć.

  17. #17
    Wpadła po uszy Awatar kustafa
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 114
    Są jeszcze kocyki obciążeniowe, u nas efekty były zauważalne.

  18. #18
    moderator zlot 2015
    Sponsor Chustozlotu 2015
    Awatar MASZ
    Dołączył
    Jul 2014
    Lokalizacja
    Warszawa, Mokotów
    Postów
    4 075
    Ale kocyk to już tylko pod opieką doświadczonego terapeuty. Szczególnie u tak małego dziecka.
    Misia jest już w stanie powiedzieć co jej przeszkadza. Okazuje się, że z zapachami i dźwiękami jest dosyć słabo. Często na nie zwraca uwagę. To tłumaczy różności. Ale mam nadzieję, że od kwietnia zaczniemy nad tym pracować w ramach WWR.
    Ona ogólnie ma całościowe zaburzenia i nie wiemy jeszcze co na co działa. Dlatego jestem ostrożna w samozwańczych terapiach. Nas 'szybkie' zalecenia pani psycholog doprowadziły do ostrej fiksacji z której długo wychodziliśmy.

  19. #19
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 809
    O rany, przypomnialo mi sie, jak Daniel mial etap (dlugi) walenia glowa o podloge. Codziennie, kilka-nascie razy. Doszlo do tego, ze mial permanentnego guza z kolorem bordowo-fioletowym, ktory nie znikal. Ja sie juz balam, ze mu tak na zawsze zostanie.
    Na szczescie drugi walil glowa mniej, a trzeci wcale. Ale tez malo wrazliwy na wypadki. Otrzepie sie i dalej.
    Daniel Ikenna 30.05.2010, Obinna Samuel 18.11.2011, Celestin Ejike 01.08.2014

  20. #20
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    5 580
    Wiecie ja mialam odwrotnie syn zloty chlopak , a cora kosztowalam mnie duzo nerwow i lez.

    Mist roczniak w duzej czesci tak ma. Eksploatuje intensywnie i usamodzielnia sie. Przeorganizuj sie. Corce sluchawki, synowi muzyke. Poduchy na podloge. Kup mu kask, czapki - moze bedzie nosic (cora sie tak stymulowala) zestaw do masterkowania. Zrob tor przeszkod i daj biegac, daj wiecej swobody i zalecane dlugie spacery . Konsekwentnie pokazuj czego nie wolno, a co wolno w zamian - wazna mimika - rozpogodzona twarz. Duzo przytulac, jak sie da. Znaczy sie podstawy, tylko z przytupem i wyluzuj. Gleboki oddech, kawka, ksiazka i niech mlody demoluje

    Jestem zdania, ze dzieci dokladnie wiedza czy chca byc mocno przytulane, czy delikatnie; laskotane czy delikatnie glaskane. Jak dziecko nie bedzie chcialo ciezkiej kolderki to da od razu znac.

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •