Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 40 z 67

Wątek: Jak w duchu NVC powiedzieć...

  1. #21
    Pasjonatka Awatar mi.
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    1 830
    nie, ze są sytuacje, które mnie rozwalają...
    ja kocham nvc, jeszcze z czasów przeddzieciowych, kocham Rosenberga, który tak o tym opowiada, że po każdym spotkaniu byłam totalnie non-violent, a mega communication, ale... no życie bywa brutalne.

    bo wiecie... mnie chodzi i o to, żeby oni się nie tłukli (jest różnie) i o to, żeby umieli gadać o swoich potrzebach/sprawach (jest ok) i o to, żeby epizody ciszy w chałupie były dłuższe (nie jest ok)

  2. #22
    Moderator Awatar pszczoła
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Toruń
    Postów
    1 187
    Cytat Zamieszczone przez mi. Zobacz posta
    żeby epizody ciszy w chałupie były dłuższe (nie jest ok)

    ja ostatnio aż napisałam w wątku dziękczynnym że mi dzieci w dzien dały pospać z półtorej godziny! Bez ani jednej sprzeczki, podniesionego tonu, nic.

    Mało z kanapy nie spadłam po przebudzeniu.

    Tak, że rozumiem

  3. #23
    Chwyciła bakcyla Awatar Queilla
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    257
    hahahaha mi. i co teraz?

    Nautika w dzień? a musi spać?

  4. #24
    Zaciekawiona Awatar Kaliope
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    okolice Krakowa
    Postów
    131
    Cytat Zamieszczone przez pszczoła Zobacz posta
    W temacie
    Jak wpadam między bijące się, to mówię tylko "Hej, stop na chwilkę!" i kiedy uda mi się uzyskac ich uwagę, przechodzę do opisywania sytuacji.
    Generalnie, jeśli coś się dzieje na szybko i muszę zadbać o bezpieczeństwo, to nie układam komunikatów. Przyciągam uwagę lub wymagam absolutnego poddaństwa (stop!). Potem rozmawiam.
    U mnie jeszcze rodzeństwo się nie bije, ale często dom jest pełen dzieci, które czasami używają pięści. U nas jak u pszczoły słowem, po którym natychmiast należy przestać coś robić jest STOP. Ważne, żeby nie przesadzać z używaniem i stosować tylko w poważnych sytuacjach. No i u nas "stop" działa w dwie strony, to znaczy Starszakowi zdarzyło się parę razy użyć gdy zaczęłam wygłaszać jakieś "mądrości" z rozbrajającą szczerością krzyczał "Stop! Nie słucham cię", zareagowałam
    IV 2010 - Starszak, I 2014 - Dziewczęta

  5. #25
    Pasjonatka Awatar mi.
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    1 830
    Cytat Zamieszczone przez Queilla Zobacz posta
    hahahaha mi. i co teraz?
    no właśnie - co teraz?

    gadałam dziś w wieczornym wtuleniu ze Starszakiem o mocy siły Starszego. się zobaczy co z tego wyjdzie

  6. #26
    Zamotana na amen Awatar katmawa
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    3 136
    Spoko, nie kasuję, zamierzam Was tu niecnie wykorzystywać!

  7. #27
    Chwyciła bakcyla
    Dołączył
    Jul 2014
    Postów
    195
    Cytat Zamieszczone przez Queilla Zobacz posta
    hahahaha mi. i co teraz?

    Nautika w dzień? a musi spać?
    W nocy i to tak koło 23.30

  8. #28
    Moderator Awatar pszczoła
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Toruń
    Postów
    1 187
    Cytat Zamieszczone przez nautika Zobacz posta
    To jak dwulatkę poprosić, żeby się wreszcie położyła spać?
    może po prostu nie jest śpiąca?

  9. #29
    Chwyciła bakcyla
    Dołączył
    Jul 2014
    Postów
    195
    No nie jest niestety. Tylko, że ja jestem śpiąca

  10. #30
    Moderator Awatar pszczoła
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Toruń
    Postów
    1 187
    Cytat Zamieszczone przez nautika Zobacz posta
    No nie jest niestety. Tylko, że ja jestem śpiąca
    rozumiem. Trudno dotrzymywac kroku tak żywiołowemu dziecku.
    Niestety, mam silne doświadczenie tego, że nie da się położyć do spania kogoś, kto nie chce spać.

  11. #31
    Chwyciła bakcyla
    Dołączył
    Jul 2014
    Postów
    195
    Ja też niestety

  12. #32
    Pasjonatka
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    1 306
    Z tym spaniem to się tak do końca nie zgodzę. Moja starsza z zaburzeniami SI im więcej ma bodźców tym trudniej zasypia. Musze jej te bodźce ograniczać bo później ma problem z zaśnięciem. Teraz jest lepiej ale kilka lat temu potrafiła zasnac ok 1 pomimo ewidentnego zmęczenia. Budziła się o 7 i miałyśmy przechlapany dzień bo dziecko było nie wyspane. Kladlismy się spać wszyscy- pogaszone światła , piżamy itd i odpadala o 9. Moim dzieciom do wyciszenia potrzebne są rytuały
    Ale wiadomo ze każde dziecko inne jest i trzeba dostosować się do sytuacji. Przepraszam za otowanie.
    A wątek świetny. Codziennie zdaje sobie sprawę ze popełniam tyyyle błędów. ..

  13. #33
    Początkująca Awatar hypnozis
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa Wesoła
    Postów
    101
    Kaliope a jak nauczyć\przetłumaczyć\wprowadzić STOP to stop? Skąd dzieci już wiedzą? Jest jakieś "bo jak nie to..."? Pytam, bo mam straszny mętlik, czasem mam wrażenie, że na moje starsze dziecko to nic nie działa, a już z całą pewnością im ja bardziej n =a granicy mojej wytrzymałości tym on coraz bardziej się rozkręca, złośliwiec czasami po prostu nie wiem, jak reagować, gdy maltretuje siostrę czy Wasze dzieci też tak mają, że jak poprosić, by czegoś nie robiły,to właśnie to zrobią? Jak usypiam młodą, to wiem, że jeśli tylko wspomnę ja lub ktoś inny np. "nie hałasuj teraz, bo Małgosia zasypia" to z całą pewnością hałasować będzie itd. Czy to zazdrość, taki etap, czy taki charakterek?

  14. #34
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jul 2014
    Postów
    369
    ja komunikat "stop" z dziećmi ćwiczyłam. Jest on w codziennym funkcjonowaniu baaardzo przydatny. Dziecko szło ja mówiłam "stop" miało się zatrzymać i poczekać aż dojdę - żebym nie musiała krzyczeć. Dziecko na rowerku jedzie ja "stop" ma się natychmiast zatrzymać. Ćwiczenia te były dla dzieci zabawą ale skutecznie wyćwiczyły to o co mi chodziło. Łatwiej powiedzieć "stop" niż Synu uważaj samochód...

  15. #35
    Zaciekawiona Awatar Jeremiahu
    Dołączył
    Jul 2014
    Postów
    156
    Siedzimy w domu z powodu choroby i cwiczymy nvc Ja cały czas jestem na etapie, ze mimo, ze mi się to podoba to mam wrażenie, ze sztucznie brzmi. Co prawda zawsze mowilismy o emocjach, ale tez po przeczytaniu "dialogu zamiast..." zorientowalam się, że "bo" często stoi nie tam gdzie trzeba i obwiniam innych za swoje odczucia. W każdym razie dziś było sporo fajnego i dobrego kontaktu z młodym, choć wieczór był ciężki, bo dzień bez drzemki. Do rzeczy - sytuacja: młody wybiera książki do przeczytania na dobranoc (jest juz rozdrażniony) i wywala na podłogę te, które mu się nie podobają. Normalnie (z automatu) bym powiedziała pewnie cos w stylu - podnies te ksiazki, bo się niszczą i nie przeczytam nic dopóki tego nie zrobisz. Zwykle - marna reakcja... A dziś "kiedy widzę, ze wyrzucasz książki na podłogę, czuje irytację i złość, bo potrzebuje porządku i chce żebyśmy dbali o nasze rzeczy. Proszę Cie, żebyś je teraz podniósł. Jak nie siegasz na regal to połoz na stoliku". Bez grozenia, ze jak nie... I wziął te książki "które? Te ze słoniem?" i nawet się wspiął na palce, żeby położyć na polce. Ma 2lata3mce. Choć dialogi zakończone histeria tez się nierzadko zdarzają, życie. Ale jak emocje opadna rozmawiały potem o tym jak się czulismy. Np. Ostatnio po drodze do p-kola "było mi przykro bo chciałem tamta koszulkę, ale była brudna" (bo przed wyjściem była histeria ze na pierwszy dzień do pkola chce założyć cala wymorusana i smierdzaca bluzkę... Wiem, dziecięca wola, ale mimo wszystko dyr placówki mogłaby od razu wyrobić sobie jakieś dziwne zdanie o nas)

  16. #36
    Moderator Awatar pszczoła
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Toruń
    Postów
    1 187
    Cytat Zamieszczone przez hypnozis Zobacz posta
    czy Wasze dzieci też tak mają, że jak poprosić, by czegoś nie robiły,to właśnie to zrobią? Jak usypiam młodą, to wiem, że jeśli tylko wspomnę ja lub ktoś inny np. "nie hałasuj teraz, bo Małgosia zasypia" to z całą pewnością hałasować będzie itd. Czy to zazdrość, taki etap, czy taki charakterek?
    nie jest to cudowny lek na wszystkie sytuacje, jednak często pomaga mówienie co zrobić, a nie - czego nie robić.
    Usypiam teraz Małgosię, posiedź proszę spokojnie i poczytaj książeczkę na przykład

  17. #37
    Pasjonatka Awatar aravls
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Oryginalnie Warszawa, aktualnie Gdańsk, z tendencją do Straszyna
    Postów
    1 638
    Nie wiem, czy to dobry wątek i nie wiem, czy to dobry czas, ale mam nadzieję, że jakieś wstępne nawyki uda nam się wpracować w naszm wspólnym byciu w rodzinie.

    Mam taki kłopot, że Tadek drze sie, jak obdzierany ze skóry podczas wkładania do fotelika. W momencie zapięcia pasów jest spokój, szczęście, zainteresowanie jazdą.
    Widać, że jest zrelaksowanym dzieckiem, nie czuję, żeby po prostu kapitulował.
    Natomiast chwilę przed - prężenie, wygnianie się, wrzask, łzy jak grochy. Ciężko z nim nawiązać jakikolwiek kontakt wtedy.
    Strasznie nam to ciąży, bo żeby w ogóle go włożyć do fotelika, trzeba użyć siły, przytrzymać, pzypiąć... A za bardzo nie wiemy, co robić, jak to ugryźć. Gdybyśmy znali potrzebę, która za tym stoi, zapewne byłoby łatwiej. A tak możemy tylko gdybać.
    Próbowaliśmy wychodzić z nim wcześniej, żeby pohasał po samochodzie, zwiedza wtedy chętnie, również fotelik. Mówiliśmy, że zabawa dobiegnie końca, gdy doliczymy do... (3, 5 żeby ogarnął taką chwilę), pokazywaliśmy znak na koniec (migamy do niego trochę), żeby był upzedzony, że za cwilę usiądzie w foteliku. Niestety, za każdm razem jest histeria.

    Jak mogę się z takim maluchem porozumieć w tej kwestii? Jak odczytać, o co mu chodzi? Jak mu pomóc? Jak nie uciekać się do przemocy w tej sytuacji?
    Synowie twoi jak oliwne gałązki dokoła twojego stołu. Ps 128

  18. #38
    Moderator Awatar Martulec
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    1 222
    aravls, jak Gluś był w podobnym wieku to za nic nie chciał usiąść w wózku, było zabawianie wszystkim czym się dało
    przeszło mu, samo...
    Gluś, 09/2012

  19. #39
    Pasjonatka Awatar Cobra
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Żabia Wola 33 km od Warszawy
    Postów
    1 443
    Helpunku...

    - dlaczego wchodzisz w butach na łóżko? Przecież Cię prosiłam, żebyś tego nie robiła...
    - nie wiem
    - dlaczego nie wiesz?
    - nie wiem
    .....

    Acha i jak powiem śliczne i mądre zdanie/pytanie w duchu nvc i przezornie zapytam, co właśnie do niej powiedziałam, to albo usłyszę powtórkę 10% bo więcej nie słuchała/nie zapamiętała lub Standardową Odpowiedź Prawie Pięciolatki: "nie wiem"

    Mam często wrażenie że zdania w duchu nvc są zbyt długie i zbyt złożone aby móc skomunikować się prawidłowo z dwu- trzy- czy czterolatkiem

    Tapatalk - czyli z Kluchą u cysia, pisane lewą ręką poległa w walce z autokorektą
    Izunia - 30.10.2009, Krzyś - 17.07.2014
    Akredytowany Doradca Noszenia Akademii Noszenia Dzieci Forum Handmade i Porad - www.forum4u.pl
    - To są wargowie z Gundabad, dogonią cię w jednej chwili! - A to króliki z Rhosgobel, więc niech próbują gonić....

  20. #40
    Pasjonatka Awatar paulina
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    90419
    Postów
    1 585
    Cobra, myślę że to ma związek z Kluchą. Na to nie pomoże nvc, tylko melisa
    Kokoszka 12.2010
    Kokos 11.2013
    Fi 3.2016

Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •