Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 28

Wątek: Taka sytuacja - dziecko mnie bije

  1. #1
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    561

    Taka sytuacja - dziecko mnie bije

    Na wstepie powiem, ze wiem skąd sie bierze takie zachowanie u Niny, która mnie kopie - najczęściej w trakcie zabawy na łóżku. Nie umiem niestety tego zmienić.. Czuje sie z tym strasznie. Zadne dotychczasowe proby nie działają.

    Nina kopie mnie lub uderza reka, gdy chce na siebie zwrócić uwagę Np gdy karmie Gucia. Probowalam rozladowywania przez zabawe.. I to sie udaje w 99%, ale nie potrafie skutecznie bronic siebie w tym wszystkim. Separowanie sie od niej jest przez nią przyjmowane jako cios. Kiedy zabieram ja po takim ataku na dol, żeby pogadac, to wpada w histerie. Te kopniaki mnie autentycznie bola...
    Domyślam sie, ze to minie. Zastanawiam sie czy u Was pomogły jakieś konkretne sposoby czy pomogl czas?


    Jestem dzis tym zmeczona.. Do tego dochodzi kolejny lek separacyjny malego, co na pewno ma wpływ na wzmocnienie ataków Niny.


    Wysłane z telefonu, wiec z góry ostrzegam przed autokorekta
    Może dla świata jesteście tylko dziećmi, dla nas jesteście całym światem!
    Nina 01.04.2011 & Gucio 04.02.2013 & Leon 13.12.2015
    Centrum Wspierania i Rozwoju Rodziny Familion - www.centrumfamilion.pl

  2. #2
    Moderator
    Awatar Winoroslinka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Krk
    Postów
    4 371
    a dałoby cokolwiek pogadanie z nią jakiś czas po takiej akcji, kiedy bedzie gotowa do rozmowy?
    C 2009

    "Prawda nie leży pośrodku, tylko leży tam, gdzie leży" W.Bartoszewski

  3. #3
    Chwyciła bakcyla Awatar Queilla
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    257
    Ja mojej tłumaczę: "Mama Cię nie bije ani nikt inny też nie, bicie boli i smutno mamie, jeśli musisz w coś uderzyć to uderz w poduszkę" Nie wiem czy to wychowawcze czy nie, ale u nas sie sprawdza. Ostatnio zauważyłam, że Gabrysia chciała się już na mnie zamachnąć w ataku złości ale uderzyłą w łóżko rączką. No a jeśli się jej już zdarzy mnie klepnąć to zaraz przeprasza i przytula się...

  4. #4
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    561
    Jasne, ze staram sie rozmawiac. Niestety mam wrażenie, ze nie trafia... Różne historie, opowiesci, rozmowy wprost. Czasem przeprasza, w większości przypadków to ja mowie, a ona przytakuje, ze będzie pamiętać. Proponuje inne rozwiązania tj. jeśli to ewidentnie zlosc to pokazuje inne sposoby. Jedli to chec uwagi to mowie Np. Widzę, ze chcesz sie ze mna bawic, wole kiedy mi to powiesz, a nie bijesz.
    Teraz wrocila z rozmowy i przytulania z mezem i tak chciala ze mna wejść w kontakt tj. Uderzając mnie poduszkami.. Widzę, ze to jest jej nieumiejętność/niedojrzałość. Ciezko mi z tym. Czuje, ze to mocno dotyka mojej granicy.

    Wysłane z telefonu, wiec z góry ostrzegam przed autokorekta
    Może dla świata jesteście tylko dziećmi, dla nas jesteście całym światem!
    Nina 01.04.2011 & Gucio 04.02.2013 & Leon 13.12.2015
    Centrum Wspierania i Rozwoju Rodziny Familion - www.centrumfamilion.pl

  5. #5
    Wpadła po uszy Awatar Iwanna.T
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Ślunsk - jeszcze lub prawie
    Postów
    2 573
    w tym wieku co Twoja córka mój syn też miał epizody przemocy domowej z sobą w roli głównej.
    tłumaczyłam, że w tym domu się nie bijemy, ja go nie biję i proszę, żeby też mnie nie bił. Średnio działało, bo dalej bił.
    No to pewnego pięknego dnia wkurzyłam się i oddałam (lekko) - jakiż był zdziwiony. Wytłumaczyłam znowu, że nie chcę bicia w domu, ale jeśli dalej mnie będzie atakował, to mu będę oddawać. Skończyło się praktycznie jak nożem uciął.
    asinus asino pulcherrimus

  6. #6
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    561
    Cytat Zamieszczone przez Iwanna.T Zobacz posta
    w tym wieku co Twoja córka mój syn też miał epizody przemocy domowej z sobą w roli głównej.
    tłumaczyłam, że w tym domu się nie bijemy, ja go nie biję i proszę, żeby też mnie nie bił. Średnio działało, bo dalej bił.
    No to pewnego pięknego dnia wkurzyłam się i oddałam (lekko) - jakiż był zdziwiony. Wytłumaczyłam znowu, że nie chcę bicia w domu, ale jeśli dalej mnie będzie atakował, to mu będę oddawać. Skończyło się praktycznie jak nożem uciął.
    mam taką metodę (mocno niechlubną w mojej ocenie siebie) na koncie - failure ;-)

    skłaniam się niestety, że Nina nie jest jeszcze na tym etapie, by potrafić inaczej pokazać swoje potrzeby. Niestety jak pisałam wyżej mocno mnie to eksploatuje..
    Może dla świata jesteście tylko dziećmi, dla nas jesteście całym światem!
    Nina 01.04.2011 & Gucio 04.02.2013 & Leon 13.12.2015
    Centrum Wspierania i Rozwoju Rodziny Familion - www.centrumfamilion.pl

  7. #7
    Początkująca Awatar Blanka_1982
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    38
    Moja młoda jak miałą jakieś 2,5 roku, to też tak robiła. Nigdy nie uderzyła mnie, regularnie za to lała starszego brata. Ten, prześladowany hasłami, że jest starszy(bo jest ) itd, to jej nie tykał. Kiedyś się jednak wkurzył (nie dziwię się, pewnie też bym straciła nerwy) i jej oddał. Przyleciała z rykiem, a bicie się skończyło Teraz się okłądają w kontrolowanych warunkach

  8. #8
    Powtarzam, że nie bijemy, że boli, powstrzymuję lecącą na mnie rękę, jak nie pomaga wstaję, odchodzę, mówię o emocjach: strachu, złości, braku ochoty na kontakt z agresorem, tych które mam. Jak jestem w stanie dostrzec to opisuję jego potrzeby, podsuwam inne rozwiązania. Widzę, że z czasem szybciej się reflektuje, że przegina. Ale to długa droga...
    syn 2010, blog sporadyczny, wiara w życie pozaforumowe niestabilna :P

  9. #9
    Moderator Awatar pszczoła
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Toruń
    Postów
    1 187
    Cytat Zamieszczone przez Bellydancer Zobacz posta
    Niestety jak pisałam wyżej mocno mnie to eksploatuje..
    Bellydancer, dlaczego? Czy uderza w jakąś Twoją czuła strunę?
    Nie chcę, żeby to zabrzmiało, jakby fakt, że dzieci biją rodziców miał być czymś powszechnym i normalnym, czymś, co rodzice powinni przyjmowac z pogodą ducha.
    Jednak, skoro tylu sposobów się chwytałas, widzisz, że Twoje dziecko nie robi tego złośliwie, tylko z powodu jakichś ograniczeń, i w zasadzie możliwe, że nie da się zrobić nic poza przeczekaniem - może warto zapytać siebie samą, co Cię w tym najbardziej boli. Może uda się zminimalizować Twoje odczucia z tym związanie, bo są nakręcone nadinterpretacją?

    Nie musisz odpowiadać

  10. #10
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    561
    pszczolo - jak najbardziej, ja tu widzę swój problem z odbiorem tego (jestem psychoterapeutą systemowym :P) w kombajnie z moimi doświadczeniami z dzieciństwa. Ten wątek chyba miał mnie wesprzeć trochę, chciałam usłyszeć chyba po raz kolejny, że wiele dzieci tak ma.

    Przy okazji po prostu spojrzeć przekrojowo jakie sposoby były u Was skuteczne, bo u mnie chyba jedynie przeczekiwanie ma 100% skuteczności ;-)

    To jest wołanie o uwagę, o mnie - ja od półtorej miesiąca pracuję dodatkowo w dziale HR dużej korpo + prowadzę swoją działalność (przedszkola, indywidualne konsultacje itp..) teraz mnie na prawdę dużo nie ma i wyczekuję już końca lipca, by naładować dzieci jak mogę..
    Może dla świata jesteście tylko dziećmi, dla nas jesteście całym światem!
    Nina 01.04.2011 & Gucio 04.02.2013 & Leon 13.12.2015
    Centrum Wspierania i Rozwoju Rodziny Familion - www.centrumfamilion.pl

  11. #11
    Początkująca
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Trójmiasto
    Postów
    32
    Tłumaczenie, tłumaczenie... Czas...
    Ale do dzisiaj mam problem z niedelikatnością syna. Np. właśnie w łóżku. Często kopie mnie w piersi, przyciska ręką jak wstaje itd... Eh... Czasami tracę cierpliwość. Ale gdy jestem uważna staram się wcześniej mu mówić - uważaj jak będziesz tak robił to zaraz mnie uderzysz...

  12. #12
    Moderator Awatar pszczoła
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Toruń
    Postów
    1 187
    Cytat Zamieszczone przez Bellydancer Zobacz posta
    pszczolo - jak najbardziej, ja tu widzę swój problem z odbiorem tego (jestem psychoterapeutą systemowym :P) w kombajnie z moimi doświadczeniami z dzieciństwa. Ten wątek chyba miał mnie wesprzeć trochę, chciałam usłyszeć chyba po raz kolejny, że wiele dzieci tak ma.
    a to przepraszam

  13. #13
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    561
    No przestan :-) za co? Lubie dyskutować, psycholog tez czlowiek ;-) stad moje watki tu.

    Wysłane z telefonu, wiec z góry ostrzegam przed autokorekta
    Może dla świata jesteście tylko dziećmi, dla nas jesteście całym światem!
    Nina 01.04.2011 & Gucio 04.02.2013 & Leon 13.12.2015
    Centrum Wspierania i Rozwoju Rodziny Familion - www.centrumfamilion.pl

  14. #14
    Pasjonatka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Wrocław
    Postów
    1 085
    Mój syn tez tak ma. NIC nie działa, tłumaczenie, oddawanie (tak, dwa razy trzepnęłam go po łapkach, idiotka), proszenie, NIC Potrafi mnie ugryźć i pójść do ojca i wesolutkim głosem powiedzieć: Zrobiłem mamie krzywdę. Mama jest smutna. Szlag mnie trafia. Oczywiście po chwili przychodzi, przytula się i megasłodkim głosem mówi: kocham cię mamusiu.
    M. 2011

  15. #15
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    561
    Cytat Zamieszczone przez Pekka Zobacz posta
    Mój syn tez tak ma. NIC nie działa, tłumaczenie, oddawanie (tak, dwa razy trzepnęłam go po łapkach, idiotka), proszenie, NIC Potrafi mnie ugryźć i pójść do ojca i wesolutkim głosem powiedzieć: Zrobiłem mamie krzywdę. Mama jest smutna. Szlag mnie trafia. Oczywiście po chwili przychodzi, przytula się i megasłodkim głosem mówi: kocham cię mamusiu.
    Pekka i w czym upatrujesz takich zachowań?
    Może dla świata jesteście tylko dziećmi, dla nas jesteście całym światem!
    Nina 01.04.2011 & Gucio 04.02.2013 & Leon 13.12.2015
    Centrum Wspierania i Rozwoju Rodziny Familion - www.centrumfamilion.pl

  16. #16
    Zaciekawiona Awatar Kaliope
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    okolice Krakowa
    Postów
    131
    Cytat Zamieszczone przez Bellydancer Zobacz posta
    Domyślam sie, ze to minie. Zastanawiam sie czy u Was pomogły jakieś konkretne sposoby czy pomogl czas?
    U nas pomaga czas, a i tak zdarza się, że Starszak nas bije albo kopie. Zazwyczaj jest to reakcja na nasze "nie", więc rozumiem frustracje i próbuje mu pomoc znaleźć inne ujście dla emocji. Były też sytuacje kiedy pozwoliłam, aby mnie bił po ręce, bo miałam wrażenie, że potrzebuje wyładować całe emocje i ból, który był w nim (szczególnie po urodzeniu dziewcząt). Teraz bicie jest sporadyczne, bywa, że podnosi rękę aby uderzyć i po chwili opuszcza.
    U mnie jest inny problem, ślubny reaguje krzykiem, odsuwaniem (dosyć brutalnym) Starszaka itd, bo nie może znieść, że dziecko Go bije lub mnie bije. I nie wiem co z tym robić?
    IV 2010 - Starszak, I 2014 - Dziewczęta

  17. #17
    Wpadła po uszy Awatar Iwanna.T
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Ślunsk - jeszcze lub prawie
    Postów
    2 573
    Szczerze mówiąc to ja się chłopu nie dziwię...
    Ja mam bardzo silne poczucie integracji z ciałem, bardzo mocno odbieram fizyczny atak.
    Rodzic to człowiek, a człowieka się szanuje. Dziecko też człowiek. U nas w domu są proste zasady, na szczęście młody zrozumiał że nie bijemy innych. Widzę w nim czasami bardzo mocne pragnienie, aż pięści zaciska, często bije poduszkę, lepsze to niż człowieka .
    asinus asino pulcherrimus

  18. #18
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    561
    To może zrelacjonuję jak się dalej sytuacja rozwija, widzę, że Dziecko dokochane bije mnie mniej ;-) więc na chwilę problem się wyciszył, pewnie do czasu. Wsparcie otrzymałam tu duże, więc czuję się w obowiązku napisać coś odnośnie aktualnego statusu ;-)
    Może dla świata jesteście tylko dziećmi, dla nas jesteście całym światem!
    Nina 01.04.2011 & Gucio 04.02.2013 & Leon 13.12.2015
    Centrum Wspierania i Rozwoju Rodziny Familion - www.centrumfamilion.pl

  19. #19
    Pasjonatka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Wrocław
    Postów
    1 085
    U mnie też jest chwilowo spokojniej
    M. 2011

  20. #20
    Zaangażowana Awatar danae
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    399
    to ja podbiję, jako że ostatnio coraz częściej jestem ofiarą przemocy domowej...

    Tutek bije w złości, gdy tylko coś jest nie tak jak chce. Chłopak leje z otwartej, i mnie i małża. Robi to naprawdę mocno, oboje mamy dosyć i przy tym żadnego pomysłu, co z tym zrobić. Kiedyś skutkowało mówienie, że to boli, Tutuch odpuszczał i raczej skruszony się przytulał, teraz ma to w nosie, a my jesteśmy coraz mocniej wkurzeni (co pewnie tylko go nakręca). Co powinniśmy zrobić, kiedy on już bije? Mówiliśmy że to boli, że innych ludzi się nie bije, że widzimy, że jest zły i że możemy się przytulic. Guzik, już nawet nie słucha. Ostatnio go izoluję (odstawiam/odkładam/odchodzę na bok), bo czuję, jak rośnie we mnie agresja i naprawdę robi się niebezpiecznie), ale nie wydaje mi się, żeby to było dobre rozwiązanie (tzn. w danym momencie jest ok, bo znajdujemy się w bezpiecznej odległości i on już nie bije, a i ja nie mam go pod ręką...). Zastanawiałam się, czy nie proponować mu uderzania w coś innego, np. poduszkę, ale nie do końca przemawia do mnie to, że to jedynie zmienia obiekt, nie działanie. Wolałabym by umiał dawać upust swej złości w jakiś bezpieczniejszy sposób. Jakieś rady, jak bezpiecznie rozwiązywać takie sytuacje?
    Tutek 30 XII 2012 i Zoe 13 ​II 2015

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •