Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 37

Wątek: Nośne chusty

  1. #1
    Zaangażowana Awatar kambul
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Czarna Białostocka
    Postów
    393

    Nośne chusty

    No właśnie, które to tzw. "nośne"
    Szukać chust z domieszkami czy w bawełnie też da się nosić cięższe dzieci?
    Jakie są Wasze typy?
    Czy nosić można we wszystkim i długo i z satysfakcją?

    Ja zachorowałam na indio - podoba mi się ultramarine, lila-royal 2 - wiszą teraz na ChF ale dziewczyny piszą, że to raczej grubasków nie poniesie a córka coraz bliżej 10 kg.
    Alicja X. 2011 Olga XI. 2013

  2. #2
    Wpadła po uszy Awatar annya
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Bydgoszcz, czasami Koszalin ;)
    Postów
    2 462
    Indio są śliczne, ale z nośnością tak średnio (przynajmniej z tymi, z którymi ja miałam do czynienia).
    W bawełnie też się da nosić- girasol i storcz biją w moim rankingu bezapelacyjnie część domieszek.

    Ja osobiście lubię wełnę- didka i oschy. Póki co leży i czeka na używanie wełenka Ellevilla.
    Na klopsika sugerowana jest także domieszka lnu, konopi.

    Sama chętnie przeczytam, jakie są aktualne spostrzeżenia.
    Ania, Ninka, Tymianek i Dagienka
    ---------------------------
    Akredytowany Doradca Akademii Noszenia Dzieci, Bydgoszcz

  3. #3
    Pasjonatka Awatar wpodrozyprzezzycie
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    okolice W-wy
    Postów
    1 031
    ja mam indio april (z konopiami) - i 15 kg trzylatki też nosi bez zarzutu
    Dwie małe M.: starsza i młodsza, a także - podróże z dziećmi w plecaku
    http://wpodrozyprzezzycie.wordpress.com/

  4. #4
    Pasjonatka Awatar Cobra
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Żabia Wola 33 km od Warszawy
    Postów
    1 443
    Ja tradycyjnie raczej, inka storczowa. Ale najbardziej nośną ze szmat, które nosiłam (a było ich na prawdę dużo o ile ktoś pamięta) to jest Hokkaido Nati. Bez wysiłku dałam radę prawie 25kg na plecach. Teraz czekam na nową chustę UT3 - powinna dojść dziś lub jutro to sprawdzę jakz nią bo zapowiada się nieźle (wełna o podobnym do Hokkaido żakardzie). Dam znać gdzieś w recenzjach

    Tapatalk - czyli z Kluchą u cysia, pisane lewą ręką poległa w walce z autokorektą
    Izunia - 30.10.2009, Krzyś - 17.07.2014
    Akredytowany Doradca Noszenia Akademii Noszenia Dzieci Forum Handmade i Porad - www.forum4u.pl
    - To są wargowie z Gundabad, dogonią cię w jednej chwili! - A to króliki z Rhosgobel, więc niech próbują gonić....

  5. #5
    Wpadła po uszy Awatar jul
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Pruszków
    Postów
    2 513
    Cytat Zamieszczone przez annya Zobacz posta
    Indio są śliczne, ale z nośnością tak średnio (przynajmniej z tymi, z którymi ja miałam do czynienia).
    W bawełnie też się da nosić- girasol i storcz biją w moim rankingu bezapelacyjnie część domieszek.
    indio indiowi nierówne - konopie chyba wszystkie i większość lnów (bo są i cienkie lny) indiowe powinny dawać radę cięższemu dziecku mi cięższego malucha (czyli ok 10 kg półroczniaka) dobrze nosiło się w lnianych jaskółkach nati, które są stosunkowo grube i mięsiste. Dobrze nosiło mi się w wełnie didymosowej - aere i katji. W antracytowym konopnym indio świetnie mi się nosiło synka, kiedy był już stabilniejszy, potrafił chodzić i nie nosiłam go baardzo długo na raz, nie wiem, jak sprawdzałby się jak był młodszy, bo później do mnie dotarły (IMHO jest różnica, czy nosisz ciężkiego malucha, czy nawet cieższego starszaka, bo dziecko stabilniejsze i zazwyczaj krótsze noszenie), rubin-gold (len) i konopny april są dość podobne, o tyle fajniejsze od żakardów nati, że nieco cieńsze i lepiej się motają.

    W bawełnie cięższego dziecka nie nosiłam, akurat nie miałam dobrej, bo moje bawełniane storczowe leo dość szybko wymiękło (ponoć zależy od egzemplarza). Podobno niektóre girasole sę sprawdzają i większość starych bawełnianych didków. A nie, przepraszam, nosiłam w lanie i aprosasie - dawały radę, zwłaszcza lana.
    Jasiek - córka najpierwsza (I 2009) - syn średni (VIII 2010) - syn mniejszy (II 2013)

  6. #6
    Moderator Awatar Lav
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Lawendowo Podkrakowsko...
    Postów
    1 537
    zaznaczam, samam ciekawa

  7. #7
    Wpadła po uszy Awatar Albertyna
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 326
    Moim zdaniem nie ma nośnych i nie nośnych chust. Są chusty dobrze i źle zamotane.
    Przy cięzkich dzieciach trzeba bardzo dbać o prawidłowe dociągnięcie, bo niewielki błąd zaowocuje piłowaniem ramion.
    Owszem, są chusty, które łatwiej wybaczają błędy i te, które wymagają większej staranności, ale jezeli masz małego, cięzkiego klocuszka, a marzy Ci sie cieniutka jedwabna piękna chusta- nie czytaj, że nie nośna, tylko kupuj i ćwicz plecak!

    Mam w moim sporym stosiku bawełenki, bambusy, jedwabie, konopie, len.... Nosze we wszystkich. Obecnie 15+ kilo

    Są chusty, które pracują w specyficzny sposób- chocby indio. Mi to nie odpowiada, choć móje Indio Puder z jedwabiem jest cudowne i uwielbiam w nim nosić, ale to wyjątek Żakardy pracuja nieco inaczej niż pasiaczki tkane skosnokrzyzozowe, dlatego osobiście polecam klasyczne pasiaczki na początek przygody z chustowaniem, a potem.... a potem wpada się w chustoszał
    Ostatnio edytowane przez Albertyna ; 29-07-2014 o 19:16
    Doradca Noszenia ClauWi, zamotana na punkcie chust eko-Mama Niuni-wegedzieciaka, tolerancyjna wegetarianka

  8. #8
    Moderator Awatar amst
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    by Tom
    Postów
    1 451
    Indiacze konopne - patrz erba np.
    inne nośne to storczyki - nie ważne że to sama bawełna, podobnie Lany, Bebiny.

    Natkowe stare bawełny, nowe lny, konopie mniej, bambus ale naturalny a nie wiskoza.
    Oszowe wysokoprocentowe lny. 20% są mniej nośne.

  9. #9
    Zamotana na amen Awatar Mayka1981
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Krapkowice
    Postów
    5 564
    Jakem fanka prostoty - jak bawełna - to najnośniejsze są Neobulle.

    Jak domieszki - to wełna.

    i imho koniec
    A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M. 14.07.2015
    Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci chustomama.pl

  10. #10
    Zaangażowana Awatar FatalFuchsia
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Holandia
    Postów
    721
    To zależy jak się nosi. W 100% przypadków jeśli dziecko nosi się z rękami na zewnątrz chusta robi cholerną różnicę, rodzaj plecaka nie ważny. IMO dobrze noszą tylko grube bawełny i chusty z domieszkami, osobiście najbardziej lubię konopie, najmniej jedwab, choć połączenie jedwabiu z wełną jest super. Nie nosiło mi się dobrze w żadnej chuście Nati ani w Girasolu. Bardzo grube chusty trudniej zamotać ale wiele wybaczają, zwłaszcza Pavo są głupoodporne i noszą bardzo dobrze.

    Wysłane z ciapciaka
    Boba 12.12 Dzidziusen 03.16

  11. #11
    Chwyciła bakcyla Awatar franciszka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    53° 07' N 23° 10' E
    Postów
    217
    Przy Starszej córce, która teraz ma prawie 6 lat i waży.... 17 kg wszystkie chusty były NOŚNE i się dziwiłam dziewczynom, o czym one do mnie piszą...
    Teraz mam bonusik w postaci Młodszej córki - prawie 2 lata, 11 kg - czyli tak średnio przeciętnie, nie klops i nie chucherko....
    Moje ulubione obecnie to domieszki konopii - indio antracyt, india konopna - mocno zbita, ale fajnie się ja mota...
    Lubię motać też róże oszowe - triblend (tam len, jedwab i bawełna w składzie?)... Cudnie noszę pawie z 2007 (zarówno czarno białe jak i fioletowo białe), rybki caraibskie lniane i srebrne lniane koty nati (choć cienkie, szerokie i muszę przyłożyć się do wiązania)... Fajnie mi się wiązało w oki zen (bawełniane), a morgan (fioletowe oki z konopiami) były dla mnie za cienkie... Indio biało czarne i evka (100% bawełny) - to moje "szmaty" po domu... Lubię też jade deli le i foga (tego do farbki wsadziłam) - zary nie nosiły mi się tak dobrze...
    Oczywiście leoś czerwony, simonek neobulle i ineczka - to szmatany na zawsze
    Dużo wybacza i poniesie testowy monkibrid Tuli - miekki, cuudny, samowiążący się
    aaa, wełenki też lubię - pancyk szary, rybki didka
    M. X.08, M. X.12 i M. VII.15 - moje dziewuszki
    [*] VI.11

  12. #12
    Pasjonatka Awatar Cobra
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Żabia Wola 33 km od Warszawy
    Postów
    1 443
    Aaaa zapomniałam o szmatanie - Lana Olive ale to chusta, która budzi skrajne emocje. Zazwyczaj albo się ją kocha albo nienawidzi

    Tapatalk - czyli z Kluchą u cysia, pisane lewą ręką poległa w walce z autokorektą
    Izunia - 30.10.2009, Krzyś - 17.07.2014
    Akredytowany Doradca Noszenia Akademii Noszenia Dzieci Forum Handmade i Porad - www.forum4u.pl
    - To są wargowie z Gundabad, dogonią cię w jednej chwili! - A to króliki z Rhosgobel, więc niech próbują gonić....

  13. #13
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 809
    Ja podzielam zdanie Albertyny, aczkolwiek zauwazam roznice w nosnosci przy domieszkach, np. Didek rubin gold (? chyba, ta czerwona, mystic) z lnem, len Nati, bawelniany Fern Oschy tez cudnie "muruje". Ale... jedwab Nati, i to 40% (paissi) nosil mi super i 20 kilo, serio. Moze nie, ze dlugo jakos, ale calkiem w porzadku.
    Duzo bardziej jednak czuje roznice przy rodzaju wiazania, plecak wzmocniony dodatkowymi polami niesie duzo lepiej niz prosty przy jakiejkolwiek chuscie.

  14. #14
    Chwyciła bakcyla
    Dołączył
    Jul 2014
    Postów
    195
    Powtórzę za resztą Inka
    50% len Nati

  15. #15
    Zaciekawiona
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Lublin
    Postów
    56
    Len natur Didka, ale złamany, Neobulle, Inka , Nati kalahari 50% lnu i moje ulubione merynosowe wełny Nati

  16. #16
    Zaangażowana Awatar kambul
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Czarna Białostocka
    Postów
    393
    Cytat Zamieszczone przez Albertyna Zobacz posta
    Moim zdaniem nie ma nośnych i nie nośnych chust. Są chusty dobrze i źle zamotane.
    Przy cięzkich dzieciach trzeba bardzo dbać o prawidłowe dociągnięcie, bo niewielki błąd zaowocuje piłowaniem ramion.
    Owszem, są chusty, które łatwiej wybaczają błędy i te, które wymagają większej staranności, ale jezeli masz małego, cięzkiego klocuszka, a marzy Ci sie cieniutka jedwabna piękna chusta- nie czytaj, że nie nośna, tylko kupuj i ćwicz plecak!

    Mam w moim sporym stosiku bawełenki, bambusy, jedwabie, konopie, len.... Nosze we wszystkich. Obecnie 15+ kilo

    Są chusty, które pracują w specyficzny sposób- chocby indio. Mi to nie odpowiada, choć móje Indio Puder z jedwabiem jest cudowne i uwielbiam w nim nosić, ale to wyjątek Żakardy pracuja nieco inaczej niż pasiaczki tkane skosnokrzyzozowe, dlatego osobiście polecam klasyczne pasiaczki na początek przygody z chustowaniem, a potem.... a potem wpada się w chustoszał
    ja w chustoszał raczej nie wpadłam bo mam tylko 2 chusty: zwykłą nati fuego i kółkową - noszę od stycznia tego roku
    mi chusta ma po prostu ułatwić spacer z córkami, bo z 4 piętra nie zniosłabym jednocześnie wózka i młodszej córki a nie ma go gdzie na parterze zostawić
    chciałabym teraz kupić coś co poniesie już grubsze dziecko bym mogła spokojnie do następnej wiosny w niej nosić - bo to prawdopodobnie mój ostatni zakup chustowy - przy tym dziecku
    Ostatnio edytowane przez kambul ; 30-07-2014 o 08:55
    Alicja X. 2011 Olga XI. 2013

  17. #17
    Chwyciła bakcyla
    Sponsor Chustozlotu 2015
    Awatar Pat
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa-Białołęka
    Postów
    304
    Zgadzam się z tym, co napisała Albertyna. Jakość wiązania jest kluczem, ale gdyby pominąć ten aspekt, to z bawełny najnośniejsze są Storchenwiege. Z domieszek lubię konopie i wełnę. Len dużo dźwiga, ale gorzej się dociąga.

  18. #18
    Zaciekawiona
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    93
    Po części zgadam się z Albertyną - ważna jest technika. Dodatkowo są chusty, które wybaczają błędy i pomimo niedokładnego dociągania nie wrzynają się w ramiona.
    Ale... każdy ma inny próg bólu, to co dla niektórych lekko niekomfortowe będzie, może się okazać nieznośnym bólem ramion dla innych.
    Uwielbiam konopne indio - lubie jak pracuje konopie, dodatkowo nie są za grube. Miałam szmacisko Honsiu konopne 50% konopie - to była szmata, gruba, przeprzenośna, a jednocześnie całkiem inna od indiaczy. Konopna India - koc z pięknym trójwymiarowym wzorem, który powoduje, że nic się nie luzowało - tylko trudniej się dociągało. Jaskółki nati - klasyk nośności.

    edit: lnów za bardzo nie lubię, bo za mało elastyczny jest dla mnie, no i IMO największe prawdopodobieństwo, że zacznie shiftingować, czyli rozłazić się; czego osobiście nie znoszę.
    Moi chłopcy: I. 06.2008; G. 07.2011; W. 07.2013

  19. #19
    Moderator Awatar Agulinka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Czernichów k.Krakowa
    Postów
    3 709
    Ja też przyklasnęłam postowi Albertyny.
    Długo szukałam chusty, mitycznego szmatana, która odjęłaby słodki ciężar. Jedyne co zauważyłam - im bardziej miękka, złamana, dobrze-się-dociągająca tym lżej. Więc często niby nośne grubasy były zbyt sztywne, lny za grube itd. Dobrze mi się nosi w wełnie grecji nati- świetnie się dociąga i trzyma, zauroczona jestem cienkimi konopiami różnej maści, byle złamanymi, ale ufam też starym bawełnom - czekam na złamanie mojej Laniny bo widzę w niej mega potencjał i marzę o starej ince (choć to chyba marzenie ściętej głowy)...
    mama Marty (10.2011), Miriam (12.2014) i Elżbiety (11.2016)

  20. #20
    Zaangażowana Awatar danae
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    399
    Miałam girasola harmony - cudny był, nosił jak marzenie, choć 10 kg to pewnie żaden większy wyczyn.
    Teraz się nosimy w honsiu ice (50% konopii) - czuje, że męża też bym mogła zamotać
    tylko nasze sztywne bardzo, bo po przejściach farbowaniowo-odbarwianiowych, a jeszcze chcę jej zafundować farbowanie
    Tutek 30 XII 2012 i Zoe 13 ​II 2015

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •