Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 47

Wątek: NVC z dorosłymi

  1. #1
    Zaciekawiona Awatar Jeremiahu
    Dołączył
    Jul 2014
    Postów
    156

    NVC z dorosłymi

    Pytanie do bardziej doświadczonych w temacie z dziećmi jest jakoś łatwiej, mam dla nich morze cierpliwości. A z dorosłymi - masakra. A im bliżej, tym trudniej. I z mężem, i z matka nawet miałam teraz takie doświadczenie na wakacjach - moja własna matka, z która niestety często się scinam, powiedziała mi "czemu Ty nie masz tyle zrozumienia dla innych, co dla dzieci? Wolalabym jakbys mnie traktowała jak dziecko... Albo jak swoja teściowa (czyt. Z lekkim poblazaniem, tzn. Tesciowa często cos mówi, a ja się usmiecham i i tak dzialam po swojemu i zgodnie z własnymi przekonaniami -zwlaszcza w kwestiach wychowawczych-). I to naprawdę zabolalo. Dorosłym chetniej człowiek dowala, wyzlosliwia się albo chodzi poirytowany i "no weź się chlopie domysl, ze mnie wkurza to czy tamto!".
    Co robić? Jak żyć panie premierze?

  2. #2
    Pasjonatka Awatar luliluli
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Eire
    Postów
    1 364
    Mam wrazenie, ze na taka komunikacje sklada sie szereg kwestii, ale generalnie rzecz ujmujac to kluczowy dla mnie jest szacunek dla drugiej osoby, to taka trampolina, od ktorej powinno sie zaczynac cala zabawe. Nie musze sie zgadzac, nie musze przytakiwac glowa, schlebiac itd, ale jesli druga osoba bedzie czula, ze szanuje jej poglady to czasami wystarcza, zeby nie bylo ognia.
    M 2010
    F 2012

  3. #3
    Pasjonatka Awatar aravls
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Oryginalnie Warszawa, aktualnie Gdańsk, z tendencją do Straszyna
    Postów
    1 638
    Podczytuję, bo ja z tych niedoświadczonych
    Synowie twoi jak oliwne gałązki dokoła twojego stołu. Ps 128

  4. #4
    Moderator Awatar ania
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    4 681
    Zaznaczę sobie, bo ja po dzisiejszej (kolejnej...) kłótni z mężem jestem przerażona poziomem mojejwłasnej argesji werbalnej wobec niego. Nie mam do niego ani krzty cierpliwości, o byle głupotę okropnie wybucham. Właśnie zaczyna się nasz dwutygodniowy urlop, jestem przerażona wizją spędzania razem czasu 24/7.
    ['] 07.2008
    Dotka 06.2010
    Agutka 07.2013
    Katka 08.2017

  5. #5
    Początkująca Awatar faf
    Dołączył
    Jul 2014
    Lokalizacja
    Gda
    Postów
    21
    Heh, w rodzinie, zwłaszcza jeśli jest już tam konflikt, ciężko jest wejść na poziom metakomunikacji. Dobrze jeśli na początku jest obecny mediator, który z niezaangażowanej pozycji śledzi rozmowę i potem komentuje co zaobserwował. Z doświadczenia widzę, że im bliższa relacja, tym łatwiej o ekspresję emocji negatywnych (zwłaszcza tłumionych, można sobie pozwolić, bo jak ktoś kocha, to mimo wszystko nie odejdzie). Ogólnie myślę, że okazywanie złości w relacji równoległej to dobra rzecz jeśli prowadzi dalej do rozwiązania problemu, a nie nakręca konflikt czy pozostawia urazę. Ale Jeremiahu, podziw dla Twojej mamy, że odważyła się coś takiego powiedzieć, bo to jest już coś o czym można rozmawiać.
    My z moim panem zaczynamy od rozmowy, potem "licytacja" i walka na noże - czyli nie ważne, czy mam rację czy nie, ważne żeby drugie zabolało, kto pierwszy okaże, że mu przykro, ten przegrywa. Staram się przerywać rozmowę, zanim dojdzie do etapu licytacji, ale wiadomo, czasem ciężko się oprzeć pokusie...

  6. #6
    Pasjonatka Awatar Ronja
    Dołączył
    Jul 2014
    Postów
    1 424
    Ja jestem początkująca w NVC i najgorsze jest dla mnie to, że kiedy czuję złość, to wcale, a wcale nie mam ochoty być nonviolent, tylko właśnie violent i kopać tyłki :P Acz szczęśliwie w stosunku do męża zdarza mi się to naprawdę rzadko.

  7. #7
    Pasjonatka Awatar aravls
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Oryginalnie Warszawa, aktualnie Gdańsk, z tendencją do Straszyna
    Postów
    1 638
    Cytat Zamieszczone przez Ronja Zobacz posta
    Ja jestem początkująca w NVC i najgorsze jest dla mnie to, że kiedy czuję złość, to wcale, a wcale nie mam ochoty być nonviolent, tylko właśnie violent i kopać tyłki :P
    O to to, jakbym o sobie czytała.
    Synowie twoi jak oliwne gałązki dokoła twojego stołu. Ps 128

  8. #8
    Moderator Awatar Martulec
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    1 222
    Bo cały myk polega na tym żeby tę empatię okazać najpierw sobie, w momencie dużej złości czy innych megasilnych uczuć. inaczej nie będziemy w stanie okazać jej drugiej stronie konfliktu
    Gluś, 09/2012

  9. #9
    Zaciekawiona
    Dołączył
    Jul 2014
    Postów
    81
    Cytat Zamieszczone przez Martulec Zobacz posta
    Bo cały myk polega na tym żeby tę empatię okazać najpierw sobie, w momencie dużej złości czy innych megasilnych uczuć. inaczej nie będziemy w stanie okazać jej drugiej stronie konfliktu
    I to jest chyba klucz do sukcesu...
    Poza ty, z moich przemyslen, z mezem - mamy tendencje stawiac siebie w pozycji "rodzica" swojego partnera, i to takiego nie AP rodzica. Ja probuje przestac wychowywac mojego meza, przestac go zmieniac, tylko znalezc takie jego cechy, za ktore moge go podziwiac. I w sytuacji konfliktowej wlasnie o nich mysle. Z matka gorzej... Jak zaczelam wiele lat temu traktowac mojamame w duchu nvc, tak intuicyjnie, to uslyszalam "ty tylko, bo ja i ja i ja czuje, ja mysl... A inni?" i do tej pory moja mama nie potrafi odroznic komunikatu "nie podoba mi sie" od "to jest zle, glupie itp" coz... Ale chociaz swiadomosc tego pozwala mi czasem najpierw pomysle, a potem dopiero gadac, zamiast od razu planac gos niemilego...

  10. #10
    Pasjonatka Awatar Ronja
    Dołączył
    Jul 2014
    Postów
    1 424
    A tak mi chodzi po głowie: co robić w sytuacji, gdy druga strona kłamie? Ostatnio miałam taką sytuację, rozmawiałam z osobą, która hmm, nie wywiązała się z podjętych wobec mnie zobowiązań (nie ustnych). I byłam w kropce, bo poszłam tam co prawda zdenerwowana, ale jednocześnie pełna chęci, by znaleźć rozwiązanie dobre dla wszystkich. A tymczasem słyszałam stwierdzenia całkowicie rozbieżne ze znanymi mi faktami. Jak wtedy reagować?

  11. #11
    Chwyciła bakcyla Awatar equidna
    Dołączył
    Jul 2014
    Lokalizacja
    Kraków
    Postów
    225
    Cytat Zamieszczone przez Ronja Zobacz posta
    A tak mi chodzi po głowie: co robić w sytuacji, gdy druga strona kłamie? Ostatnio miałam taką sytuację, rozmawiałam z osobą, która hmm, nie wywiązała się z podjętych wobec mnie zobowiązań (nie ustnych). I byłam w kropce, bo poszłam tam co prawda zdenerwowana, ale jednocześnie pełna chęci, by znaleźć rozwiązanie dobre dla wszystkich. A tymczasem słyszałam stwierdzenia całkowicie rozbieżne ze znanymi mi faktami. Jak wtedy reagować?
    najpierw odpowiedziec sobie na pytanie czego potrzebuje? co wywołało dla mnie to kłamstwo, jakie uczucia, jakie konekwencje to za sobą ponisoło? co zreobić by to naprawić. jak już sobie udzielisz odpowiedzi na te pytania, może pojawi się strategia jak rozwiązać sytuację.
    ja mam poczucie, że mnie NVC i 4 kroki pomagają w komunikacji z samą sobą, że kluczowe jest to o czym pisała Martulec.

  12. #12
    Pasjonatka Awatar just
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    1 423
    Podepnę się pod ten wątek, bo temat się zgadza.

    Nie praktykuję nvc na codzień, zwłaszcza z dorosłymi, w sensie 4 kroków, ale staram się byc czujna na potrzeby ludzi, kótre stoją za ich różnymi zachowaniami.

    Macie tak czasem, że spotykacie ludzi totalnie nvc-opornych?

    Moja mama na ten przykład
    Na każdy komunikat o moich uczuciach, czy potrzebach wywraca oczami mówiąc oessssu, aaaajtam co ty opowiadasz i w ogóle zachowuje się jakby zlapała gorące jajko, które natychmiast trzeba wrzucić do wody. Ja przy takim zachowaniu wymiękam w trzy sekundy, nawet jeśli wcześniej rzucam sobie koło ratunkowe w stylu 'jak słyszę twoje ajtam, to robi mi się przykro i czuję się zignorowana"

    Juul kiedyś mówił, że starsze pokolenie często reaguje na język osobisty, jakby to był atak w ich stronę.
    Jak żyć?

    Uznać, że starych drzew się nie przesadza? Jak zadbać o siebie?
    _______________
    Hanka 15.12.2011

  13. #13
    Pasjonatka Awatar Tola
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    1 334
    Czy przypadkiem nie jesteśmy siostrami

    Ja wymieklam . Wznosze sie na wyżyny cierpliwość jeśli chodzi o komunikacje i życie z moimi dzieciakami. Nie mam juz energii na ciężka prace nad komunikacja z dorosła osobą, krorą prezentuje wachlarz emocji i komunikatów godnych dwulatka, zreszta głosząc wszem i wobec jaka to ze mnie zła i wyrodna córka.
    Żadne z moich dzieci razem wziętych nie wymeczylo mnie tak na wakacjach jak moja matka .

  14. #14
    Pasjonatka Awatar just
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Łódź
    Postów
    1 423
    Cytat Zamieszczone przez Tola Zobacz posta
    Czy przypadkiem nie jesteśmy siostrami
    Jesteśmy.
    Siostrami epoki późnych lat siedemdziesiątych/wczesnych osiemdziesiątych.
    _______________
    Hanka 15.12.2011

  15. #15
    Pasjonatka Awatar Tola
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    1 334
    Niestety

  16. #16
    Zamotana na amen Awatar katmawa
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    3 136
    Rozdzieliłabym osoby dorosłe od osób starszych, aczkolwiek nie podejmuję się wyznaczać od jakiego wieku są te starsze. Jest jednak różnica w rozmawianiu z równolatkiem trzydziesto- czterdziestolatkiem, a siedemdziesięcio- osiemdziesięciolatkiem.
    Ze starszymi ja w ogóle nie zamierzam próbować, szkoda starań, to jest tak inne myślenie, że nie da się dojść do porozumienia w sposób inny, niż ich, tych starszych osób, sposób komunikacji.

  17. #17
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    317
    Cytat Zamieszczone przez katmawa Zobacz posta
    Rozdzieliłabym osoby dorosłe od osób starszych, aczkolwiek nie podejmuję się wyznaczać od jakiego wieku są te starsze. Jest jednak różnica w rozmawianiu z równolatkiem trzydziesto- czterdziestolatkiem, a siedemdziesięcio- osiemdziesięciolatkiem.
    Ze starszymi ja w ogóle nie zamierzam próbować, szkoda starań, to jest tak inne myślenie, że nie da się dojść do porozumienia w sposób inny, niż ich, tych starszych osób, sposób komunikacji.
    też mam takie refleksje. chociaż teoretycznie, wg nvc kategoryzacja ludzi ze względu na wiek, to też ocena.
    ale masz rację, starsi ludzie mają swoje kody komunikacji, ja nie ogarniam.

  18. #18
    Chwyciła bakcyla Awatar kks
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    155
    ja też mam takie przemyslenia. do nvc też chyba po prostu potrzeba, aby obydwie strony chciały wejść w zasady takiej komunikacji. ja generalnie chyba nie jestem jakoś bardzo nvc, ale z rodzicami (a tym bardziej z teściowa totalnie empatyczna rozmowa mi nie wychodzi.

  19. #19
    Moderator Awatar Martulec
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    1 222
    hm, jeżeli NVC to dawanie empatii, to według mnie nie zależy od wieku rozmówcy, a od nas samych i tego czy chcemy danej osobie dać empatię czy nie
    a najfajniejsze jest to że mamy wybór i nie musimy :P
    Gluś, 09/2012

  20. #20
    Zaangażowana Awatar eklerka
    Dołączył
    Sep 2014
    Postów
    383
    Cytat Zamieszczone przez kks Zobacz posta
    ja też mam takie przemyslenia. do nvc też chyba po prostu potrzeba, aby obydwie strony chciały wejść w zasady takiej komunikacji. ja generalnie chyba nie jestem jakoś bardzo nvc, ale z rodzicami (a tym bardziej z teściowa totalnie empatyczna rozmowa mi nie wychodzi.
    No, ale przecież NVC polega na tym, że wystarczy ze 1 strona zna zasady i już jest "nonviolent" (tak w teorii, bo z praktyki cienkam). Za to książki "porozumienie bez przemocy w związkach" nie polecam, bo z całek książki sensowny był jedynie 2-stronnicowy fragment o przepraaszaniu.

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •