Strona 4 z 4 PierwszyPierwszy 1234
Pokaż wyniki od 61 do 69 z 69

Wątek: Skąd się dowiedziałyście, że istnieje w ogóle coś takiego jak chusty?

  1. #61
    Chwyciła bakcyla
    Dołączył
    Aug 2014
    Postów
    153
    u koleżanki zobaczyłam, najpierw jednej, potem drugiej. długo nie trzeba było mnie namawiać

  2. #62
    Zaciekawiona Awatar kometa
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    59
    Na moim babskim forum ok. 2008 roku (chyba?) pojawil sie watek chustowy, ale moja Ola byla juz wtedy dla mnie za duza, zeby probowac (2 lata), ale tak mi sie to spodobalo, ze postanowialm, ze przy drugim dziecku (o ile sie pojawi) bede chciala na pewno nosic w chuscie No i po 8 latach spelnilam swoje marzenie
    Moc jest z nami...
    Wspólne bycie serc, nas dwoje, nastroje, w bicie serc na cztery się zmienia...

  3. #63
    Początkująca Awatar Bonita
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    W-wa
    Postów
    22
    Jaki fajny wątek Pierwszy raz dowiedziałam się o chustach na moim forum rówieśniczym (na Kafeterii, jeszcze wtedy coś sobą reprezentowała, do czasu). Powstała na naszym wątku galeria i oglądałam mamy które zachustowały swoje wrześniaki (bo Baśka miała być wrześniowa). Zakochałam się w tych zdjęciach i uznałam że muszę mieć chustę i koniec. W ekstazie kupiłam na allegro Rapalkę za 90 zł, był grudzień 2009, Basia miała 4 miesiące. Wśród chustujących z mojego rówieśniczego była Olapio, która pokierowała mnie na CHF.
    B. VIII 09'
    J. VIII 12'

  4. #64
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    559
    Cytat Zamieszczone przez kometa Zobacz posta
    Na moim babskim forum ok. 2008 roku (chyba?) pojawil sie watek chustowy, ale moja Ola byla juz wtedy dla mnie za duza, zeby probowac (2 lata), ale tak mi sie to spodobalo, ze postanowialm, ze przy drugim dziecku (o ile sie pojawi) bede chciala na pewno nosic w chuscie No i po 8 latach spelnilam swoje marzenie
    Ja z tego samego wątku, którego założycielka bywa zresztą na tym forum. Już w ciąży ze starszakiem byłam pewną, że będę nosić, zaczęłam gdy miał miesiąc, to był listopad 2008. Pierwsza chustę zafundowala mi teściowa, bo podobno zawsze marzyła, żeby nosić dzieci.

  5. #65
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Szczecin
    Postów
    427
    Na fb , mój kolega z podstawówki z Łodzi wrzucił zdjęcie ze swoim synkiem w chuście i napisal Domowy Klub Kangura


    I zaczęłam przeszukiwać internety

  6. #66
    Chwyciła bakcyla Awatar lati
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    256
    Na studiach coś tambna psychologii rozwoju człowieka miałam wspomniane.
    Po kilku latach jak przyszedł dylemat jak wyjść z dwoma psami mając na.stanie noworodka/niemowlaka przypomniałam sobie o chustach. Kupiłam pentelkę elastyczną, a potem u lekarza na badaniu bioderek spotkałam dziewczynę w zarze trigreen i podeszłam do niej, powiedziała mi o chf i przepadłam .
    Franc 09.07.2010, gAgatek 19.03.2014

  7. #67
    Początkująca
    Dołączył
    Jan 2015
    Postów
    39
    W ciąży czytałam mnóstwo książek i artykułów na temat rodzicielstwa bliskości. I wszędzie było na temat chustowania. Więc spróbowałam i zakochałam się w chustach

  8. #68
    Chwyciła bakcyla Awatar zulam
    Dołączył
    Jan 2015
    Postów
    164
    Cytat Zamieszczone przez szast.prast Zobacz posta

    . pamiętam jak mi pokazywała chustę Babylonii - wtedy na allegro można było kupić tylko je i może pierwsze natki?

    natki na pewno można było kupić jakiś rok później (jakoś w 2007?), )
    Wydaje mi się że wcześniej na allegro były Hopki, Babylonia i Nati później. I pierwsze było forum gazetowe, gdzie trafiłam przez Marię Ryll (OMG nie pamiętam nicka), która to poznałam na kursie masażu dla niemowląt. Ona wtedy przyszła w wiazanej a ja z bebelulu czy jak to się zwalo. I się zachwyciłam, i kupiłam hopka. Potem powstało CHF, a jak się rozwinęło to mi średniaki z chust wyrosły.

  9. #69
    Początkująca
    Dołączył
    May 2015
    Postów
    7
    Moja przyjaciółka nosiła. Pewnego dnia wzięła chustę, dziecko i mnie no i zamotalam maleńką. Po tym pierwszym razie zawsze jak u niej byłam nosiłam sobie maleńką. Z racji tego, że to był mój ostatni rok studiów postanowiłam napisać pracę magisterską o rodzicielstwie bliskości. A szmatkę, w której nauczyłam się wiązać dostaliśmy w prezencie ślubnym. To było takie piękne, gdy dziewczynki podbiegły do mnie i powiedziały: Ciocia, mamy dla Ciebie prezent. To chusta!

Strona 4 z 4 PierwszyPierwszy 1234

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •