Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 29

Wątek: Granice

  1. #1
    Moderator Awatar Martulec
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    1 222

    Granice

    Ja miałam zawsze i mam problem ze stawianiem granic.
    Typowy relikt przeszłości wyuczony: dorosłym się nie pyskuje, starszym się ustępuje, dzieci i ryby głosu nie mają
    Ponieważ jest to dla mnie materiałem do pracy nad sobą, bardzo zwracałam uwagę na to by szanować "nie" mojego dziecka.
    I ostatnio: stoimy w kolejce po kawę, młody na plecach, i słyszę że mówi do kogoś: "nie, nie, nie, sio, sio!"
    Zerkam przez ramię a jakaś pani: "ach, bo ja go zaczepiałam za nóżkę..."

    Ucieszyło mnie że tak potrafił powiedzieć "nie", mam nadzieję że mu to nie przejdzie
    Gluś, 09/2012

  2. #2
    Moderator Awatar mist
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Varsòvia
    Postów
    3 086
    Ja mam straszny problem z takimi granicami Do tej pory mnie przesladuja w myslach sytuacje, gdzie np. ktos obcy zwyczajnie mnie obrazal, a ja stalam nie mogac z siebie wykrztusic slowa albo starajac sie wszystko obrocic w zart, zamiast zwyczajnie odpowiedziec, ze nie zgadzam sie na takie traktowanie

    Mam nadzieje, ze ja tez moje dziecko bede w stanie nauczyc, jak takie granice stawiac.

  3. #3
    Moderator Awatar Lav
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Lawendowo Podkrakowsko...
    Postów
    1 537
    Ooooo! Temat dla mnie! Zauważyłam, że dzięki forum i lekturom - w mojej głowie i tak postawiłam już spory krok w temacie... Od jakiegoś roku potrafię sformułować wiele myśli, które dotyczą moich granic - i mało tego - potrafię je sensownie i skutecznie wypowiedzieć! Mimo sukcesów - wiem, że to dopiero początek drogi i pracy...ale... za nic nie wiem, jak tego uczyć Anutkę... sama zaczynam, a w stosunku do Niej mam paraliż... a od 2 dni na tapecie - pierwsze nie!

  4. #4
    Moderator Awatar okoani
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    lubelskie
    Postów
    2 916
    Rzeczywiście odkąd naczytałam się "mądrych książek", to nauczyłam się lepiej rozpoznawać i bronić swoich granic. Staram się też przestrzegać granic córki, choć czasami jest to wyjątkowo trudne i gdy sama jestem zmęczona/zdenerwowana, to jest niefajnie :/ Chyba największy problem mam gdy po sytuacji konfliktowej córa chce się do mnie przytulić, a we mnie wszystko wrzeszczy NIE na samą myśl o kontakcie fizycznym - niby wiem, że ona tego potrzebuje, ale odczuwam to właśnie jako "gwałt" na moich granicach. Staram się również wspierać córę, jeśli chodzi o obronę granic przed osobami 3cimi (czyli nie - "no pocałuj ciocię, powiedz pani jak masz na imię, daj rękę chłopczykowi, itd.".), ale i tutaj mam sporo do nauki.
    wiosenna córa (2011) i zimowa córa (2014)

  5. #5
    Chwyciła bakcyla Awatar diu
    Dołączył
    Sep 2014
    Postów
    171
    A propos obrony przed osobami trzecimi - myślę, że dziecko powinno mieć świadomość, że może się na coś nie zgodzić. Dlatego postępuję odmiennie niż większość rodziców na moim placu zabaw - nie mówię: "daj mu swoją zabawkę, bo on też chce się pobawić", "Nie bądź taki, podziel się", "przeproś go". Uważam, że takie gadanie zamiast uczyć nawiązywania dobrych relacji (bo taka jest zapewne intencja) tylko uczy braku poszanowania własnych granic i oducza asertywności. A potem się rodzice dziwią, że nastolatek nie potrafi odmówić kolegom... A skąd się miał nauczyć?
    Ignaś 2010, Bronek 2014

  6. #6
    Zaciekawiona
    Dołączył
    Oct 2014
    Postów
    145
    temat u mnie na tapecie, mam poważny problem w wyznaczeniu granic, to co napisała mist jest mi bardzo bliskie, najgorzej jest jeśli osoba trzecia narusza granice mojego dziecka a ja nie wiem jak mam zareagować, paraliżuje coś mnie i mam strach przed zadbaniem o swoje i dziecka granice, czasem udaje, ze nic nie słyszę czasem jest lepiej, coś odpowiem. Potrzebuję obronić siebie i córkę ale nie wiem jak skoro nikt mnie tego nie nauczył, uczona mnie posłuszeństwa, niepyskowania starszym i szacunku do innych tylko własnie nie do siebie samej, córka potrafi zadbać o swoje granice ale nie chciałabym tego zaprzepaścić,
    mamy ostatnio problem z wychodzeniem z domu, ulegam córce kiedy mówi nie, cierpię ja, będzie cierpieć kiedyś ona
    Ostatnio edytowane przez wolna ; 03-11-2014 o 13:15

  7. #7
    Chwyciła bakcyla Awatar diu
    Dołączył
    Sep 2014
    Postów
    171
    Cytat Zamieszczone przez wolna Zobacz posta
    temat u mnie na tapecie, mam poważny problem w wyznaczeniu granic, to co napisała mist jest mi bardzo bliskie, najgorzej jest jeśli osoba trzecia narusza granice mojego dziecka a ja nie wiem jak mam zareagować, paraliżuje coś mnie i mam strach przed zadbaniem o swoje i dziecka granice, czasem udaje, ze nic nie słyszę czasem jest lepiej, coś odpowiem. Potrzebuję obronić siebie i córkę ale nie wiem jak skoro nikt mnie tego nie nauczył, uczona mnie posłuszeństwa, niepyskowania starszym i szacunku do innych tylko własnie nie do siebie samej, córka potrafi zadbać o swoje granice ale nie chciałabym tego zaprzepaścić,
    mamy ostatnio problem z wychodzeniem z domu, ulegam córce kiedy mówi nie, cierpię ja, będzie cierpieć kiedyś ona
    Ja też musiałam się takiej asertywności nauczyć, pokonać w sobie lęk, że wyjdę na opryskliwą i niekulturalną. Cały czas pracuję nad tym i mówię sobie: Nie ma się co szczypać z ludźmi. Oni też nie mają skrupułów.
    Nie lubię, jak mi głupimi tekstami zaczepiają dziecko na ulicy, a już szczególnie nienawidzę, jak dziecko coś je, a podchodzi ktoś i mówi: A dasz mi też? Ostatnio miałam taką sytuację i powiedziałam: Nic dla pani nie mamy, do widzenia.
    A jak kiedyś jakiś chłop powiedział do mojego syna: "o, nie podzielisz się bułeczką? Niedobry chłopczyk.", to mu powiedziałam: "Spieprzaj dziadu". I nie uważam, że spaczyłam tym moje dziecko, które to słyszało ;-)
    Ignaś 2010, Bronek 2014

  8. #8
    Zaangażowana Awatar Filippa
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    podOpole
    Postów
    614
    Ja mam silnie postawioną granicę fizyczną, tzn nie pozwalam się dotykać. Dotykać może mnie mąż (i też nie zawsze!) i dzieci. Poza tym nikomu. A w ciąży szczególnie wszyscy chcą dotykać brzucha nosz... No i teściowa ma z tym problem, bo ciągle wyciąga do mnie łapy i chce mnie przytulać, poklepywać, całować, wrrrrrrrrr Ciągle się obraża, jak się ostentacyjnie odsuwam. To samo stosuję wobec moich dzieci, nie chcesz, nie dotykam, uczę, że mogą (na razie najstarszy) powiedzieć stanowcze nie, kiedy ktoś chce je dotknąć. No i co, że jestem opryskliwa i niemiła? Osoby podchodzące za blisko są z gruntu skreślone A w szkole nie lubiłam głupiego zwyczaju buziaczków ze wszystkimi na powitanie i pożegnanie, tylko, że wtedy nie byłam wystarczająco świadoma i asertywna, trzeba się było dostosować.
    Nie nakazuję autorytarnie, że trzeba się dzielić. W piaskownicy to nie problem, po prostu jestem wredną, samolubną mamuśką, ale gorzej w domu. Młodszy ciągle zabiera zabawki starszemu i ciężko się tłumaczy, co wolno, a co nie. Staram się nie ingerować w ich zabawy, ale czesto idzie na noże, więc muszę. Mąż nie rozumie niestety moich argumentów, że nie możemy mówić starszemu, że musi się dzielić. Walczę samotnie.
    Roch 9.07.2010, Leon 20.05.2013 i Tola 05.01.2015

  9. #9
    Zaangażowana Awatar muzakate
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Rybnik
    Postów
    437
    Ja sama nie zawsze jestem asertywna jeśli chodzi o moje granice. Natomiast bardzo dbam o zachowanie granic mojego dziecka. Swoja drogą, to mnie to też wzmacnia:-) I nie obchodzą mnie inni ludzie- jeśli mam okazje pytam, czy sama osoba, która chce, np ,żeby moje dziecko podało rączkę na"cześć" chętnie podaje łapę nieznajomym?
    Mój mąż tez bardzo uczulony na tym punkcie, bo jemu rodzice kazali się w dzieciństwie dzielić zabawkami i potem często ukochane autka nigdy nie wracały Aż smutno było mi tego słuchać... Ja nie wiem, czemu ludziom brakuje wyobraźni w kontaktach z dziećmi zwłaszcza...

  10. #10
    Pasjonatka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Wrocław
    Postów
    1 085
    Ja też jestem wychowana w stylu starszym sie nie pyskuje. Trochę mnie to męczyło jak byłam nastolatką, bo nie potrafiłam się odgryźć, odpyskować, tylko płakałam po kątach
    Ale są jednak pewne granice. Jesli nie nauczymy dzieci szacunku do drugiego człowieka to w jakim społeczeństwie przyjdzie nam żyć? Jest różnica między: Proszę nie zaczepiać mojego dziecka, a spieprzaj dziadu. Jestem zszokowana taka postawą.
    M. 2011

  11. #11
    Zaciekawiona
    Dołączył
    Oct 2014
    Postów
    145
    zastanawia mnie czy można wypracować w sobie granice jak się ich nie czuje, nie wie gdzie są? czasem czuję podpowiedź ale jest coś tak silnego we mnie że nie potrafię zaufać swoim odczuciom i tłamszę to w sobie, macie tak?

  12. #12
    Moderator Awatar pszczoła
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Toruń
    Postów
    1 187
    Cytat Zamieszczone przez wolna Zobacz posta
    zastanawia mnie czy można wypracować w sobie granice jak się ich nie czuje, nie wie gdzie są? czasem czuję podpowiedź ale jest coś tak silnego we mnie że nie potrafię zaufać swoim odczuciom i tłamszę to w sobie, macie tak?
    Znam to. Nie wiem, czy granice można wypracować. Ilekroć w relacji do dzieci np. próbuję coś wprowadzić, jakieś ograniczenie, ale nie jestem do końca przekonana, nigdy mi nie wychodzi.
    Taki banał - bajki. Gdzieś tam usłyszałam, ze bajka x to lepiej nie, bo nie jest dobra. Bez szczegółów, tylko, że nie jest dobra.
    Ale moje dzieciaki uwielbiają bajkę x. Zabraniam im, widzę ich rozpacz, więc po jakims czasie mięknę, potem znów słyszę, że to nie jest dobra bajka, więc zabraniam. I tak w kółko.
    Trudno mi bronić nie swoich granic.

    Z kolei żeby zacząć znów ufać sobie i swoim odczuciom, trzeba ćwiczyć. Dostrzegać emocje, nazywać je, na podstawie emocji określac granice, potrzeby... Ciężka praca, a jednak przynosząca w efekcie dużo wolności i spokoju.

  13. #13
    Zaangażowana Awatar Filippa
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    podOpole
    Postów
    614
    Ale skoro wg Ciebie ta bajka x nie jest zła, to w czym problem? Masz po prostu gdzie indziej granicę niż ta osoba, która twierdzi inaczej. Ludzie są różni.

    Cytat Zamieszczone przez pszczoła Zobacz posta
    Z kolei żeby zacząć znów ufać sobie i swoim odczuciom, trzeba ćwiczyć. Dostrzegać emocje, nazywać je, na podstawie emocji określac granice, potrzeby... Ciężka praca, a jednak przynosząca w efekcie dużo wolności i spokoju.
    I tu sama sobie odpowiedziałaś.
    Roch 9.07.2010, Leon 20.05.2013 i Tola 05.01.2015

  14. #14
    Moderator Awatar pszczoła
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Toruń
    Postów
    1 187
    Jasne, Flippa, jasne.
    Chodziło mi tylko o pokazanie, że granic nie da się sobie odgórnie narzucić. Bo jak nie wiem, gdzie jest moja, to zapożyczę cudzą - to sie nie da zrobić.
    Ostatnio edytowane przez pszczoła ; 06-11-2014 o 10:44

  15. #15
    Zaangażowana Awatar Filippa
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    podOpole
    Postów
    614
    Ja widzę ostatnio jedną trudność w stawianiu granic dzieciom - inne granice ma mój M., inne ja, trudno jest to pogodzić w wychowaniu dzieci.
    Roch 9.07.2010, Leon 20.05.2013 i Tola 05.01.2015

  16. #16
    Moderator Awatar pszczoła
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Toruń
    Postów
    1 187
    na przykład?

  17. #17
    Wpadła po uszy
    Dołączył
    Jul 2014
    Lokalizacja
    okolice Wrocławia
    Postów
    2 670
    Cytat Zamieszczone przez Filippa Zobacz posta
    Ja widzę ostatnio jedną trudność w stawianiu granic dzieciom - inne granice ma mój M., inne ja, trudno jest to pogodzić w wychowaniu dzieci.
    Ja nie mam z tym problemu, jestem świadoma, że mam inne, czasem być może zbyt rrygorystyczne lub liberalne podejście. I jeśli nie jestem pewna swojej decyzji to przy dziecku konsultuję z mężem swoją postawę, jeśli mąż jest odmiennego zdania niż ja to pozwalam dziecku postąpić tak jak zezwolił tata, albo mówię że moje zdanie jest takie, a taty takie i pozwalam wybrać wyjście zadowalające dziecko. Nawet jeśli nie zgadzam się ze zdaniem męża.

  18. #18
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    849
    Cytat Zamieszczone przez Filippa Zobacz posta
    Ale skoro wg Ciebie ta bajka x nie jest zła, to w czym problem? Masz po prostu gdzie indziej granicę niż ta osoba, która twierdzi inaczej. Ludzie są różni.
    Cytat Zamieszczone przez Filippa Zobacz posta
    Ja widzę ostatnio jedną trudność w stawianiu granic dzieciom - inne granice ma mój M., inne ja, trudno jest to pogodzić w wychowaniu dzieci.
    Filippo, i Ty tu sobie sama odpowiedziałaś
    Ludzie są różni, a granice są Twoje lub Twojego M i nigdy nie będą one takie same. Ja to tak rozumiem.

  19. #19
    Zaangażowana Awatar Filippa
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    podOpole
    Postów
    614
    Tylko jak dziecko ma rozumieć nasze rozbieżności, że ja np nie pozwalam skakać po kanapie, a mój M. pozwala
    Roch 9.07.2010, Leon 20.05.2013 i Tola 05.01.2015

  20. #20
    Moderator Awatar pszczoła
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Toruń
    Postów
    1 187
    Flippo, a dlaczego nie pozwalasz? Może warto dzieciom powiedzieć, np. Nie lubię, kiedy skaczecie przy mnie, bo... (i tu powód).

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •