Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 30

Wątek: Strajki chustowe - wasze doświadczenia

  1. #21
    Zaangażowana Awatar FatalFuchsia
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Holandia
    Postów
    721
    Jeśli mogę jakoś pocieszyć - u nas po krótkim strajku ciągle są lecy-lecy, na spacerach nie chce z pleców schodzić w ogóle. Sama chusty przynosi, gdy nową kupuję to rozpakowuje i się cieszy. Więc na razie o strajkowaniu nie ma mowy.
    Boba 12.12 Dzidziusen 03.16

  2. #22
    Moderator Awatar mist
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Varsòvia
    Postów
    3 086
    Fatal, u nas status quo utrzymuje się od prawie miesiąca. To długo czy krótko?

  3. #23
    Zaangażowana Awatar FatalFuchsia
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Holandia
    Postów
    721
    Nie pamiętam ile u mnie trwało. Ogólnie to w weekendy się nie pieściłam tylko ojciec brał wijącego się Quetzalcoatla i sruuu na plecy, wózka nie używamy. Tyle że ja codziennie nie noszę już od dawna, córka chodzi do żłobka odkąd skończyła 9 mcy. Więc dla niej to jednak zawsze atrakcja, nie rutyna. Teraz jest zimno to na lecy się garnie bo ją matka grzeje. Lubi też miękkie i miłe w dotyku chusty, bez pudła sama zawsze przyniesie HW. Nosidło z ładnym wzorem próbowałyście? Kwiatki, mordki czy np. Tula taka jak Top Trunks (w olifantjes, to znaczy słoniki)
    Boba 12.12 Dzidziusen 03.16

  4. #24
    Moderator Awatar mist
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Varsòvia
    Postów
    3 086
    Nie próbowałam, u nas z nosideł to tylko porządny germański dizajn w postaci Manduki Jak muszę wyjść i naprawdę coś załatwić, to też się nie pieszczę, chociaż teraz o dziwo łatwiej nam się zawiązać z przodu. Zresztą po kilku sekundach dziecko wygląda na zadowolone, po prostu wkładanie jest mocno problematyczne. A mówili, radzili ludzie "Nie noś! Do 18 tak będziesz nosić!". Tiaaaa...

  5. #25
    Zamotana na amen Awatar Mayka1981
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Krapkowice
    Postów
    5 564
    Cytat Zamieszczone przez mist Zobacz posta
    Jak muszę wyjść i naprawdę coś załatwić, to też się nie pieszczę, chociaż teraz o dziwo łatwiej nam się zawiązać z przodu.
    A to mnie akurat wcale nie dziwi - tzn mam na stanie egzemplarz mocno "przodowy", nawet teraz próbuje jeszcze "na brzuszek" - od ponad roku ma jednak zakaz i tylko jest opcja na plecy, ale to fajne bardzo jak się już-nie-taki-maluch chce z przodu poprzytulać (tyle to już nie ta waga i gabaryty które można z przodu wygodnie i swobodnie targać...)...
    A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M. 14.07.2015
    Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci chustomama.pl

  6. #26
    Pasjonatka Awatar paulina
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    90419
    Postów
    1 584
    U nas strajk jest ciagle, tylko z modelem uciekającym gdzie popadnie nie mogę sobie pozwolić na wolny chów- zanim kończę wiązać to przestaje sie burzyć
    Kokoszka 12.2010
    Kokos 11.2013
    Fi 3.2016

  7. #27
    Pasjonatka Awatar cathleen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    1 387
    U nas strajki non stop, bo wszędzie chce na nogach, ale zastanawiam się, jak udaje Wam się wiązać dziecko przy buncie. Bo u mnie po wrzuceniu na plecy jest takie wyginanie i ryk, że nie jestem w stanie nic zrobić.
    Teraz, łaskawie, po tłumaczeniu daje radę ją zamotać, ale nie zawsze da sobie wytłumaczyć, że idziemy gdzieś i albo chusta albo wózek. (a nosidła teraz nie chce, bunt totalny, woli chustę, A kilka m-cy temu chusta w ogóle była okropna, a nosidło ok)

  8. #28
    Zaangażowana Awatar zawsze_zielona
    Dołączył
    Dec 2014
    Lokalizacja
    Dania, okolice Kopenhagi
    Postów
    692
    Moje dziecie mniej wiecej w tym wieku zrezygnowalo z chusty. Uudalo sie nam ja troche w manduce ponosic, ale chusty za nic w swiecie nie chciala.
    Moje dziewczynki: Celine 16/05-2011 i Signe 22/06-2015

  9. #29
    Zaangażowana Awatar FatalFuchsia
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Holandia
    Postów
    721
    Zaczęłam też po strajku wrzucać tylko i wyłącznie na supermana. Podoba jej się, o żadnych tobołkach nie ma mowy.
    Boba 12.12 Dzidziusen 03.16

  10. #30
    Pasjonatka Awatar cathleen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    1 387
    U mnie tobolek nigdy nie byl dobry, nie lubila tego, wiec jak byla mniejsza to miałam wiecznie niedociagniety plecak no wrzucałam na plecy i dopiero dociagalam

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •