Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 30

Wątek: Strajki chustowe - wasze doświadczenia

  1. #1
    Zaangażowana Awatar FatalFuchsia
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Holandia
    Postów
    721

    Strajki chustowe - wasze doświadczenia

    Moje dziecko na widok chusty spie... szy się w kierunku zachodzącego słońca. W zasadzie noszę w tej chwili w środy i weekendy. Jak już założę ją na plecy to z godnością siedzi i nawet jej się podoba, ale złapać jej nie sposób.

    Bardzo za to lubi wić gniazda z chust, wywala wszystkie z dolnych półek i buduje sobie fortyfikacje.

    Przejdzie jej? 23 mce ma.
    Boba 12.12 Dzidziusen 03.16

  2. #2
    Zaciekawiona Awatar abcd_2007
    Dołączył
    Jul 2014
    Postów
    117
    U nas tak samo ze spie..szeniem się Półtora roku dopiero a w chustach juz nie nosimy Ba! Nawet do tuli już sie nie daje zapakowac, a wózkowy jest totalnie anty.

  3. #3
    Zaangażowana Awatar Bialawanilia
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    494
    Może nie takie strajki jak opisujecie, ale synek nigdy w życiu nie chciał dać się zachustować na plecach! Nosiłam go do 13 miesiąca z przodu, potem zaciążyłam, więc przestałam. Wiązać plecak nauczyłam się właściwie miesiąc temu z córką ta za to na widok chusty dostaje ataku radości Skoro już mam przećwiczone i w ciąży nie jestem, pomyślałam, że wrzucę sobie te 25 miesięcy na plecy i....prawie by się udało, gdyby nie fakt, że synek ma ogromne łaskotki w pachwinach

  4. #4
    Zaangażowana Awatar FatalFuchsia
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Holandia
    Postów
    721
    Marzy mi się, żeby tak samo reagowała na widok cyca, zwłaszcza w nocy
    Boba 12.12 Dzidziusen 03.16

  5. #5
    Zaangażowana Awatar Gavagai
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Poznań
    Postów
    847
    my mielismy pierwszy bunt - kilka tygodni - w okolicach roczku.
    Teraz bywa różnie - w zalezności od pogody.
    Przewiduję jeszcze jakieś perturbacje
    Na pocieszenie - starszego zaczynałam nosić jak miał 23mce
    ponosilismy sie rok regularnie (dojazdy do pracy)
    Ysiu, Kajko, Gucio made in Gava, Żona RoobYo, Córka Kraszii, Siostra Ancili i Anuty
    2006, 2013, 2016
    Doradczyni Noszenia ClauWi®

  6. #6
    Zamotana na amen Awatar Mayka1981
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Krapkowice
    Postów
    5 584
    Syn nie chciał się nosić od mniej więcej roku z kawałkiem - wolał jeździć na bobby car albo na biegowym, na plecach było za wolno i za mało wrażeń...

    Już mu nie przeszło...

    Za to córka po różnych spadkach zainteresowania do tej pory jak ma iść gdzieś dalej to każe mi brać chustę (4lata z haczykiem ma...)

    Myślę, że to falowe - plus wiele zależy od tego jak dużą ma dziecko potrzebę kontaktu cielesnego (imho). Dziecko "przylepa" jeszcze nie raz będzie CIę męczyło szmatami, dziecko "ja sam!" raczej wybierze chustę w postaci huśtawki...
    A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M. 14.07.2015
    Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci chustomama.pl

  7. #7
    Moderator Awatar ania
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    4 690
    O, Mayka dobrze prawi. Plus możesz liczyć na renesans noszenia, jak/jeśli się pojawi młodsze rodzeństwo. Ja ostatnio noszę Dorotkę prawie tak często jak Agę, bo Aga jest właśnie na etapie spie...szenia się na własnych nóżkach.
    ['] 07.2008
    Dotka 06.2010
    Agutka 07.2013
    Katka 08.2017

  8. #8
    Moje przeszło przez wszystkie możliwe strajki chustowe od 3 miesiąca począwszy, w wieku 1,5 roku był już odchuszczony na amen, ale od czasu do czasu mu się przypomni i wtedy chce do chusty, ale to baardzo rzadko (np. raz na pół roku) i na krótko (np. na 3 minuty). Ma 4 lata.
    syn 2010, blog sporadyczny, wiara w życie pozaforumowe niestabilna :P

  9. #9
    Banned
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Canada`s armpit
    Postów
    543
    Syna nosilam prawie 4 lat, corke odkad skonczyla ROK rzadko I raczej w tuli jak ma nastroj.

  10. #10
    Moderator Awatar mist
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Varsòvia
    Postów
    3 086
    A to tez nie jest troche inaczej, jak dziecko jest calkowicie bezwozkowe? My na razie (odpukac) bez jakichs specjalnych kryzysow, ale generalnie nie ma opcji, ze dziecko moze zupelnie nie chciec do chusty - jak naprawde musze wyjsc, to i tak wrzucam, zwykle z momentem przekroczenia progu domu przestaje sie rzucac i jest cisza

  11. #11
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    5 617
    Ja już jestem jednak chustoprochnem, bo z pamiecia jak się okazuje kiepsko. Zastanawialam się, grzebałam w pamięci i jedyne co pamiętam to protest syna gdzies kolo 1-1,5 r.z. Kupilam czarne Bondolino, żeby tato tez miał radość. Syn tylko raz w nim zasiadł. Pozostale razy zwiewał gdzie pieprz rosnie, a ja wytrwale probowalam. Doszlo do tego, ze nawet na wierzchu nie moglo lezec, bo nie chciał wchodzić do pomieszczenia gdzie lezalo.

  12. #12
    Wpadła po uszy Awatar Albertyna
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Duczki
    Postów
    2 369
    Z każdym strajkiem chustowym myślę, że to już koniec, a potem jest powrót.
    Doradca Noszenia ClauWi, zamotana na punkcie chust eko-Mama Niuni, tolerancyjna wegetarianka

  13. #13
    Moderator Awatar mist
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Varsòvia
    Postów
    3 086
    Niestety, jednak nie uchroniliśmy się przed strajkiem. Helena na widok chusty zaczyna krzyczeć, płakać, ucieka, próbuje się przede mną chować. Chce tylko i wyłącznie na własnych nóżkach, tyle że nóżki jeszcze króciutkie i słabiutkie... Ma szansę jej przejść, czy raczej po prostu ten typ tak ma i pozostaje mi się z tym pogodzić?

  14. #14
    Moderator Awatar Lav
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Lawendowo Podkrakowsko...
    Postów
    1 537
    Czyli mówisz Mist, żeby się nie wypowiadać w tym wątku, bo grozi strajkiem

    Jak dotąd - chustowego - brak, Tul-owy - jeden, ale krótki, za to wózkowych - cała masa

  15. #15
    Moderator Awatar mist
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Varsòvia
    Postów
    3 086
    My jesteśmy bezwozkowi, więc strajk chustowy jest tym bardziej dokuczliwy

  16. #16
    Moderator
    Sponsor Chustozlotu 2015
    Awatar Pati
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Szczecin
    Postów
    2 792
    Ja mam strajk chustowy. Nie chce mi się nosić ostatnio.
    Nie przypominam sobie kryzysów w wykonaniu potomstwa.
    Patrycja - mama Damiana 08.08.08, Hanny 04.12.09, Emilii 01.03.14
    Chcesz - znajdziesz sposób, nie chcesz - znajdziesz powód

  17. #17
    Pasjonatka Awatar samuela
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    1 143
    Moja miała 1,5 roku. Z dnia na dzień odrzuciła chusty i do nich nie wróciła. Czasem jeszcze tylko dawała się do tuli na plecy włożyć, ale i to rzadko.

    (w tym samym okresie odrzuciła też wózek, krzesełko do karmienia i swoje łóżeczko)

  18. #18
    Chwyciła bakcyla Awatar zulam
    Dołączył
    Jan 2015
    Postów
    164
    Syn młodszy wynoszony na maksa odmówił współpracy w wieku ok 1.5 roku, za to wtedy nosiłam jeszcze starszą z przedszkola. On później sporadycznie dawał się zamotać, niestety.

  19. #19
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    559
    u nas od listopada chyba jakoś. Nie ma szans na zamotanie. Nawet jak był chory, mega marudny i nie mógł zasnąć. Z parę razy udało mi się go do manduki wrzucić, na siłę (na plecach już się uspokajał), i koniec. Teraz nawet nie próbuję, nawet nie mam potrzeby, może wiosną spróbujemy, jak zrzucimy ciężkie ciuchy.
    Choć wczoraj sam właził mi na plecy, może to dobry znak?

  20. #20
    Moderator Awatar mist
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Varsòvia
    Postów
    3 086
    Strajk trwa w najlepsze

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •