Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 23

Wątek: Noszenie dziecka niesiedzącego

  1. #1
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    590

    Noszenie dziecka niesiedzącego

    Jeśli temat był, to z góry przepraszam, ale nie znalazłam.
    Chodzi mi oczywiście o nosidła a nie o chusty.
    Nie zaprzątałam sobie sprawą głowy, dopóki życie mnie nie zmusiło. Przy dwóch córkach nosiłam w chustach do momentu kiedy samodzielnie usiadły, później przerzucałam na mt i ergonomiki.
    Teraz jest inaczej, bo po złamaniu ręki jakiś czas temu nie jestem w stanie dobrze dociągnąć chusty. Początkowo ratowałam się elastyczną, teraz zdarza mi się ratować kibi lub manducą. Nie noszę długo, raptem kilka, kilkanaście minut, no ale syn jeszcze samodzielnie nie siedzi. Popełniam zatem błąd, bo znam teorię i wiem dlaczego nie powinnam tego robić. No ale praktyka pokazuje, że wiele mam robi podobnie jak ja. Moje koleżanki z innych krajów czasami otwierają oczy szeroko ze zdziwienia, kiedy mówię ze u nas po prostu nie zaleca się noszenia dziecka niesiedzącego. one noszą i nosiły.
    I teraz zastanawiam się, czy mam się rozgrzeszyć i nosić dalej, czy zrezygnować i nosić po prostu na rękach...

  2. #2
    Zamotana na amen Awatar ita
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    4 626
    Moim zdaniem nienoszenia dziecka niesiedzącego to lokalna ortodoksja forumowa Od samej instruktorki usłyszałam, że czekanie z nosidłem aż dziecko usiądzie to przesada (jeśli mówimy o już dużym niemowalku). Pytanie co znaczy niesiedzące: 2-miesięczniak czy sprytny 7-miesięczniak, który ruszać się potrafi i to całkiem nieźle.
    inaczej: franada

    mąż 06.09 córka 01.13

  3. #3
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    5 580
    Masz doświadczenie, wiesz jak powinno sie nosic, wiec jaki problem w noszeniu w nosidle. Jeśli dziecko nie wyglada jak chiński paragraf to nos. Ja nosiłam. Grunt to podwinać pupę, ułożyć nóżki i zadbać o podparcie pleców. Nosiłam w ergo i mt. Z przodu i na plecach.

  4. #4
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    590
    Cytat Zamieszczone przez ita Zobacz posta
    sprytny 7-miesięczniak, który ruszać się potrafi i to całkiem nieźle.

    trafiłaś idealnie

  5. #5
    moderator zlot 2015
    Sponsor Chustozlotu 2015
    Awatar MASZ
    Dołączył
    Jul 2014
    Lokalizacja
    Warszawa, Mokotów
    Postów
    4 079
    Ja myślę, że czasem lepiej użyć na chwilę nosidła niż nosić na rękach.
    Zdarzyło mi się w awaryjnej sytuacji użyć MT (popsute plecy, piszczący pies, sama z Em) i wydaje mi się, że i dla mnie i dla niej to było lepsze rozwiązanie.
    Nie byłam w stanie dociągnąć chusty, musiałam wyjść na raptem 10 min. na rękach byłaby wygięta w chińskie osiem bo już się wierzga.
    A twój maluch jest starszy więc to ja jestem gorsza ;p

  6. #6
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 809
    Cytat Zamieszczone przez Padthai Zobacz posta
    Masz doświadczenie, wiesz jak powinno sie nosic, wiec jaki problem w noszeniu w nosidle. Jeśli dziecko nie wyglada jak chiński paragraf to nos. Ja nosiłam. Grunt to podwinać pupę, ułożyć nóżki i zadbać o podparcie pleców. Nosiłam w ergo i mt. Z przodu i na plecach.

    o wlasnie

    *repute dac nie moge, chyb za duzo masz, Pad
    Daniel Ikenna 30.05.2010, Obinna Samuel 18.11.2011, Celestin Ejike 01.08.2014

  7. #7
    Zamotana na amen Awatar maroussia
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa-Wesoła
    Postów
    3 661
    Cytat Zamieszczone przez ita Zobacz posta
    Moim zdaniem nienoszenia dziecka niesiedzącego to lokalna ortodoksja forumowa
    Myślę, że istnieje w sieci bardziej ortodoksyjne miejsce. Tam nawet wskazanie filmiku na youtube jest be. No chyba, że jest to filmik trenera chustonoszenia.

    Wydaje mi, że u doświadczonej, uświadomionej mamy nie ma problemu z noszeniem dziecka w byle czym. Dużo zależy od tego, czy noszenie ma zaspokoić bliskość, dać odpocząć rękom, itp., czy pokazać światu idealne wiązanie i uwydatnić piękny wzór chusty.
    mój skarb Mimi '12.07.12

  8. #8
    Zamotana na amen Awatar Mayka1981
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Krapkowice
    Postów
    5 520
    Imho poruszyłaś dwie kwestie:
    Cytat Zamieszczone przez mmd Zobacz posta
    Teraz jest inaczej, bo po złamaniu ręki jakiś czas temu nie jestem w stanie dobrze dociągnąć chusty. Początkowo ratowałam się elastyczną, teraz zdarza mi się ratować kibi lub manducą. Nie noszę długo, raptem kilka, kilkanaście minut, no ale syn jeszcze samodzielnie nie siedzi. Popełniam zatem błąd, bo znam teorię i wiem dlaczego nie powinnam tego robić.
    Skoro wiesz dlaczego tak nie powinno się nosić to w zasadzie nie ma o czym dyskutować, masz dane, widzisz jak się dziecko układa, co jest w tej konkretnej sytuacji możliwe z twojej strony - więc decyzja Twoja i tylko Twoja i nikomu nic do tego.

    Co innego nie wiedzieć, nie rozumieć, nie zgadzać się lub nie przyjmować do wiadomości (typu uważać coś za mit) z co innego rozumieć ale z pewnych względów jednak postanowić inaczej.
    Tak jak np z karmieniem piersią z braku lepszego przykładu - można wiedzieć, że jest fizjologicznie rzecz biorąc najlepsiejsze ale z pewnych względów (zdrowotnych, organizacyjnych, whatewer) zdecydować się np na karmienie mm czy szybsze rozszerzanie diety. To jest ZAWSZE decyzja rodzica, specjaliści wszelacy mają Ci dostarczyć dane i doradzić co można by w danej sytuacji zrobić, ale decyzja jest Twoja – i jakakolwiek by nie była to Ty masz się z nią dobrze czuć.

    Z noszeniem chyba jest tak samo - fizjologicznie rzecz biorąc, patrząc na rozkładanie się sił w prawidłowo zawiązanej chuście, ułożenie ciała dziecka i możliwy zakres regulacji napięcia materiału, umożliwiający najlepsze podparcie dla kręgosłupa - najlepiej dla fizjologii tegoż dziecka jest nosić w chuście. To po prostu widać i czuć, tylko trzeba mieć konkretny model do przetestowania w danym momencie i porównania plus kogoś, kto zwróci uwagę na różne aspekty.
    Ale dla mnie fizjologia to jedno, a życie to drugie. Mając to pierwsze na uwadze staramy się realizować to drugie. Na tyle na ile w danych warunkach jest to możliwe.

    Ze złamaną ręką musiałabym przetestować jak mi wychodzi wiązanie i gdyby nie wychodziło (lub wychodziło mocno słabo, lub trwało godzinę lub nie dawało dziecku poczucia wygodny bezpieczeństwa - niepotrzebne skreślić) - nosiłabym zapewne w nosidle. Ale byłaby to moja decyzja podjęta na podstawie swojej wiedzy i doświadczenia, nie można jej z automatu przenosić na inne osoby.
    Cytat Zamieszczone przez mmd Zobacz posta
    No ale praktyka pokazuje, że wiele mam robi podobnie jak ja.
    Tzn tak – argument to to dla mnie nigdy nie jest, bo wiele osób robi wiele rzeczy, które uważa za normę, a których ja bym nie zrobiła (typu wożenie bez fotelika czy noszenie przodem do świata).

    Ale tak, to jest chyba kuku, które zupełnie niechcący robi światek chustowy wszystkim chcącym nosić.
    Stawianie warunków, wymagań, grzmienie z ambony - w oderwaniu od rzeczywistości. ALE! Rzeczywistość zna tylko noszący i noszony i doradca (jak już), który widzi konkretną parę. Na odległość, w kilku zdaniach, na forum – naprawdę nie oczekiwałabym gromkich słów poparcia. Dobrze byłoby natomiast dostać chociaż wsparcie

    Trudno wymagać od doradcy, żeby doradził wbrew swojej wiedzy i doświadczeniu, wbrew sobie. To jak wymuszanie na instruktorze jazdy powiedzenia, że 2metry to pod prąd można podjechać. Tak, pewnie z rodzącą pod szpital, ze schorowaną babcią pod aptekę po lek ratujący życie, w niedzielę o 22:30 w Pciumiu Dolnym gdzie ducha nie widać - można, ale ogólnie – nie można. A że ludzie lubią czytać wybiórczo czy tam powtarzać ogólniki (typu „a ja czytałam/słyszałam/widziałam, że można) – to naprawdę trzeba brać odpowiedzialność za swoje słowa. Ja się staram zawsze kwieciście i dokładnie wyłuszczyć o co mi chodzi – a i tak interpretacja jest jaka jest – zależna od czytającego. Na to naprawdę tak trudno brać poprawkę, że łatwiej się po prostu nie wypowiadać albo wypowiadać w 100% zgodzie ze swoim sumieniem i ogólnikami…

    mmd – dobrze byłoby zobaczyć, jak wygląda to Wasze noszenie w elastyku, jak w kibi a jak w manduce, czy są jakieś różnice, czy można zrobić coś, żeby ta pozycja była najlepsza z możliwych a nosidło spełniało swoje funkcje, no krótko mówiąc – w jakie rozwiązanie pójść. Czy w jedno, czy w trzy po kolei dla różnych bodźców. Czy może jest na tyle fatalnie, że jednak lepiej na rękach i w wózku - no i tak przecież być może.
    Zakładając, że masz doświadczenie w noszeniu i wiedzę dlaczego tak a nie inaczej – zakładam, że podjęłaś najlepszą decyzję z możliwych. Ale władzy do rozgrzeszania nie mam, sama musisz przestać się biczować

    Ps. Jak ktoś mi zalinkuje IDEALNY filmik instruktażowy - to stawiam kawę i ciacho, ja tam zawsze znajdę coś, czego się można przyczepić
    Ostatnio edytowane przez Mayka1981 ; 30-03-2015 o 16:56 Powód: co by czytelniej było dzieliłam na akapity
    A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M. 14.07.2015
    Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci chustomama.pl

  9. #9
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    590
    Mayka, no dałaś czadu

  10. #10
    Wpadła po uszy
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Woodstock
    Postów
    2 416
    Ano dała. A rozważałaś pouch albo chustę kółkowa? A poradziłabyś sobie z chmt?

  11. #11
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    5 580
    Majka, ale wykład. Chyba wpisze sobie ponownie doradcę, bo jestem nim i jakoś nie mam problemów z powiedzeniem zgodnie ze swoją wiedza, przekonaniami i doświadczeniem, ze można dziecię nosić w nosidle wcześniej. Nie jestem ortodoksem, ale tez nigdy nie byłam. Przetestowałam tez wiele rozwiązań na sobie i swoich dzieciach, testowaliśmy tez na innych doradczyniach. Chusta, jak każde inne nosidło ma pomagać, po to jest. Doświadczona chustonoszka dziecku krzywdy nie zrobi nosząc w nosidle.
    Nie dajmy sie zwariować.

  12. #12
    Zamotana na amen Awatar maroussia
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa-Wesoła
    Postów
    3 661
    No, dała Mayka czadu. Piękny wykład. Po nim, to już na pewno nikt nie powie, że czytał, że można...
    mój skarb Mimi '12.07.12

  13. #13
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 809
    Mnie sie podoba wyklad Mayki,wywazony, sensowny I na temat
    Daniel Ikenna 30.05.2010, Obinna Samuel 18.11.2011, Celestin Ejike 01.08.2014

  14. #14
    Zaangażowana Awatar Marko
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    819
    Nosiłam i noszę w marsupi. Córkę dużo - odkąd zaczęła trzymać głowę pionowo, syna chyba jeszcze wcześniej, ale rzadziej i krócej. Taki typ, nie lubi być uwiązany. Córka ma postawę prawidłową, syn też raczej problemów mieć nie będzie, mimo że jego nieprawdopodobna ruchliwość wymusza na mnie noszenie w pozycji "chińskiego paragrafu", na rękach najczęściej. Kto miał takie dziecko, ten wie Nie twierdzę, że jest to optymalny sposób noszenie, ale zgadzam się z Padthai - kto zna zasady, ten raczej krzywdy nie zrobi.

  15. #15
    Zamotana na amen Awatar maroussia
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa-Wesoła
    Postów
    3 661
    Cytat Zamieszczone przez yvona Zobacz posta
    Mnie sie podoba wyklad Mayki,wywazony, sensowny I na temat
    Przecież nikt tego nie podważa. Mayka potrafi pisać pięknie i klarownie.
    mój skarb Mimi '12.07.12

  16. #16
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    559
    Mayka wymiatasz

  17. #17
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    590
    och, przestańcie jej tu kadzić jeszcze lewitować zacznie z samozachwytu

    a przy okazji, niech mi ktoś wytłumaczy, skąd takie różnice w podejściu do noszenia Polskakontra reszta świata?
    robił ktoś kurs doradcy poza Polską?

    ps.
    Wiewióreczko - kółkowa odpada, nie cierpię mendy a pouch - to jakie ułożenie masz na myśli?

  18. #18
    Wpadła po uszy
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Woodstock
    Postów
    2 416
    Cytat Zamieszczone przez mmd Zobacz posta
    Wiewióreczko - kółkowa odpada, nie cierpię mendy a pouch - to jakie ułożenie masz na myśli?
    to zupenie tak jak ja. A co do poucha to mam na myśli pionowo na biodrze

  19. #19
    Wpadła po uszy Awatar Albertyna
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 284
    IMO- fajnie jest miec wiedzę i zgodnie z ta wiedza, oraz warunkami podejmować świadome decyzje.

    Ty, mmd masz wiedzę, jesteś świadoma, ale warunki są takie, a nie inne- dlatego podejmujesz taką decyzję. Z rozmysłem.

    Co innego, gdy ktoś nie ma wiedzy i myśl, że to co robi jest super, a tymczasem koło "super" to to nawet nie leżało.

    Dlatego zawsze będę zwolenniczką niesienia kaganka oświaty- kto skorzysta- ten zyskuje, kto nie- jego strata.
    Ostatnio edytowane przez Albertyna ; 06-04-2015 o 17:40
    Doradca Noszenia ClauWi, zamotana na punkcie chust eko-Mama Niuni-wegedzieciaka, tolerancyjna wegetarianka

  20. #20
    Początkująca Awatar Nehema
    Dołączył
    Mar 2015
    Postów
    1
    a jeśli czyjaś wiedza wymaga odświeżenia wspomożecie?
    na stanie po pierworodnym (ojj dobrych kilka lat) mam za długą tkaną, manducę oraz lniną kółkową (i tak studiowałam uloteczki nosidła i niby tam jest ta wkładeczka dla noworodków ale ..)

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •