Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9

Wątek: Ja powinnam, ty powinnaś, oni powinni, świat powinien

  1. #1
    Moderator Awatar Martulec
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    1 222

    Ja powinnam, ty powinnaś, oni powinni, świat powinien

    Moim największym marzeniem było by ludzie wszyscy podzielali mój system wartości i się do niego stosowali. Moim największym rozczarowaniem jest, że świat tak nie funkcjonuje. A największym sukcesem będzie zaakceptowanie tego faktu.
    Z tego systemu wartości wyrasta mi milion przekonań, jedne mi służą, drugie mniej.

    Wszyscy mamy jakieś przekonania:
    ”Powinnam codziennie mieć w domu obiad”
    ”Młodsi powinni ustępować starszym”
    ”Człowiek w tym wieku to już powinien zachowywać się odpowiedzialnie”
    ”Przy stole trzeba siedzieć spokojnie”
    Przekonania, które mamy często prowadzą do ocen, (których zgodnie z zasadami NVC lepiej unikać) – że ktoś jest nie fair, że ktoś inny zachowuje się jak dziecko itd. Często też sprawiają, że obarczamy innych odpowiedzialnością za to jak się czujemy. Jesteśmy zezłoszczone, bo partner znów zrobił coś, co nas denerwuje. Bo ludzie są wredni, bezmyślni i coś tam jeszcze.

    Ciekawa jestem jakie macie przekonania na których się łapiecie, i które sprawiają że to „oni” są winni waszego gorszego nastroju?
    Moje to takie że „ludzie chodzą jak krowy i nie patrzą na to co się wokół dzieje” (a przecież powinni)
    Gluś, 09/2012

  2. #2
    Wpadła po uszy Awatar Iwanna.T
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Ślunsk - jeszcze lub prawie
    Postów
    2 635
    ja tam się nie znam, ale dużo moich "powinien" wiąże się z zapewnieniem funkcjonowania społeczności.
    Np. nawiązując do wątku o psach: właściciele powinni po nich sprzątać i mój zły humor związany z wlezieniem w kupę wynika bezpośrednio z ich zaniechania - jak miałabym zmienić siebie, żeby mnie to nie wkurzało? nie chodzić po trawnikach/chodnikach? nie przejmować się kupą na bucie?

    Tak samo w przypadku chronienia słabszych i chorych: powninniśmy to robić (choć stada roszczeniowych starców nie pomagają w zachowaniu tej normy) i brak zachowania tej powinności budzi mój sprzeciw (siedzące nastolatki z wiszącymi nad nimi babkami to się zdarza w komunikacji publicznej i jest złe).

    Natomiast niektóre "powinno się" w stylu "mieć codziennie obiad" czy "powinnam się malować, bo bez tego słabo wyglądam" nie wpływają na funkcjonowanie społeczności i spokojnie można z nich zrezygnować

    Lista moich "winnych"
    - srający psami na pierwszym miejscu, bo "powinno się sprzątać po psie"
    - agresywni w stosunku do innych (szczególnie dzieci), bo "powinno się nad sobą panować"
    - hałaśliwi melomani, bo "powinno się dać wyspać innym"
    - szaleni motocykliści, bo "powinno się szanować wszystkich uczestników ruchu"
    - palący starym kapciem w piecu, bo "powinno się nie truć otoczenia"


    no i wiele, wiele innych. Chyba nie jestem NVC...
    asinus asino pulcherrimus

  3. #3
    Wpadła po uszy
    Dołączył
    Jul 2014
    Lokalizacja
    okolice Wrocławia
    Postów
    2 681
    Myślę, i myślę. I nic nie mogę wymyślić. W życiu kieruję się filozofią, żyj i daj żyć innym. I przeważnie nie czuję że coś "muszę", tylko robię to co chcę. Pracuję bo chcę, jeżdżę do pracy daleko, bo to zaakceptowałam, chcę to gotuję (czasem dwa obiady na raz), nie chcę - nie gotuję (żywimy się zamrożonymi nadwyżkami). "Winnych" ignoruję, nie oceniam. Nie lubię, owszem "winnych" z postu Iwanny, ale nie denerwują mnie ludzie, bo nie znam motywów ich postępowania, co nie zmienia faktu że samo zachowanie jako takie nie podoba mi się.

  4. #4
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 809
    Iwanna, chcialam ci reputnac, bo wlasciwie napisalas za mnie posta, ale mi mowi, ze teraz nie moge

    Jeszcze do twojego dopisze, bo mam takie ciagoty : bogaci powinni dzielic sie z biednymi i pomagac im - mam na mysli tutaj nie dawanie kasy na niekonczace sie zapomogi tylko np. zasponsorowanie urzadzen do biednego szpitala, kupienie kozy rodzinie z Bangladeszu, zeby mieli sie jak utrzymac, sponsorowanie dziecka z wioski w Peru badz Kenii zeby skonczylo szkole i mialo co jesc.

    Aha i jeszcze moje osobiste zboczenie "ludzie powinni bardziej interesowac sie sztuka i byc ciekawi swiata" nie tyle ze bardziej ile wiecej ludzi wlasciwie
    Daniel Ikenna 30.05.2010, Obinna Samuel 18.11.2011, Celestin Ejike 01.08.2014

  5. #5
    Moderator Awatar Martulec
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    1 222
    wszystkie przekonania czemuś służą, te o których mówisz Iwanno często utrzymaniu ładu w grupie (rodzinie, społeczeństwie, wśród współpracowników).
    Pytałam o takie, które udało się Wam zauważyć u siebie i stwierdzić ze właściwie więcej przynoszą szkody niż pożytku. Bo każdy ma inne powinien, i jeden będzie uważał że biednym trzeba pomóc a inny że wręcz przeciwnie. Jeden uzna że nie powinno się głośno włączać muzyki a inny będzie chciał wolności w swej artystycznej ekspresji i będzie na cały głos śpiewać od rana. Często można trafić na osoby o skrajnie innych przekonaniach, nawet tych społecznych.
    Nie chcę tutaj rozsądzać czy któraś strona ma rację (w ogóle nie wiem o co chodzi z psem...), chciałam porozmawiać o czymś co zauważyłyście i jak sobie z tym radzicie.
    Bo ja mam np jeszcze jedno przekonanie które wątpię by mi coś dobrego na dzień dzisiejszy przynosiło : politycy powinni dbać o państwo którym rządzą. Przekonanie samo w sobie piękne ale w zderzeniu z rzeczywistością budzi frustrację.
    Gluś, 09/2012

  6. #6
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    5 617
    Jesli pytasz o "powinnam", ktore nam uprzykrzaja zycie - to przychodzi i mija z wiekiem
    A jesli o to co inni powinni - to duuuuzo tego :P, ale skutecznie walcze o zmiany i juz nie powinni, bo zmienili postepowanie

  7. #7
    Moderator Awatar Martulec
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    1 222
    mnie się nie udaje tych innych co powinni przekabacić w każdym przypadku... (np polityków o których pisałam :P )

    chodzi mi o takie powinnam, które mamy w głowie, że inni coś powinni, a które prowadzi do tego że się wściekamy, ze tak nie robią, psujemy sobie nastrój i zdrowie. A owi inni i tak nie będą robić tego co wg nas robić powinni.
    Chyba ktoś przytaczał, ze właściciele psów powinni sprzątać po psach. Też tak uważam, ja sprzątam a wokół innych psich niespodzianek jest mnóstwo.
    Wiadomo, mogę się złościć - ale to wtedy ja się złoszczę, pomstuję, dorabiam się wrzodów, a sytuacja się raczej nie zmieni. Mogę po nich sprzątać jak się uprę, mogę wzywać straż miejską a za każdym razem jak zobaczę, mogę odpuścić, mogę wiele jeszcze innych rzeczy, wśród których pomstowanie i złoszczenie się w biernym oczekiwaniu że ludzie zmienią postępowanie wydaje mi się najmniej mi służące.
    Gluś, 09/2012

  8. #8
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 809
    Ale mozna uwazac ze inni cos powinni i jednoczesnie nie psuc sobie tym zdrowia i nie zloscic sie, po prostu miec w sobie przekonanie, ze powinni, a wiadomo, ze zycie swoje.
    Daniel Ikenna 30.05.2010, Obinna Samuel 18.11.2011, Celestin Ejike 01.08.2014

  9. #9
    Moderator Awatar Martulec
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Warszawa
    Postów
    1 222
    Cytat Zamieszczone przez yvona Zobacz posta
    Ale mozna uwazac ze inni cos powinni i jednoczesnie nie psuc sobie tym zdrowia i nie zloscic sie, po prostu miec w sobie przekonanie, ze powinni, a wiadomo, ze zycie swoje.
    Można, jasne że można. Tylko to "a życie swoje" to kolejne przekonanie, może takie trochę bardziej zen - i żeby do niego dojść to tez chwilę nad tym pierwszym trzeba "popracować" chociażby skonfrontować z rzeczywistością.

    Temat przekonań mnie bardzo ciekawi ostatnio w obszarze rozwoju własnego. Stąd moje pytania i dociekliwość.
    Gluś, 09/2012

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •