Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6

Wątek: Starsze dzieci bliskościowych rodziców - Wasze obserwacje :)

  1. #1
    Moderator Awatar Lav
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Lawendowo Podkrakowsko...
    Postów
    1 537

    Starsze dzieci bliskościowych rodziców - Wasze obserwacje :)

    Troszkę na fali mojego wątku o wychowaniu w empatii, ale chodzi mi po głowie coś szerszego...
    Na naszym forum jest sporo rodziców, którym "bliska jest bliskość", ze tak sobie powtórzę, a jednocześnie wyszli już z pieluch i chust - czyli mają starsze dzieci...
    Wiele jest też osób, które wciąż poszukują odpowiedzi na pytania dotyczące niemowląt, małych dzieci... I często wśród tych pytań pojawiają się wątpliwości w stylu: "czy wychowam rozpieszczonego egoistę?!"...
    Skrajnie to ujęłam, ale chętnie poczytam o Waszych refleksjach i obserwacjach - jakie są Wasze starsze dzieci wychowane w duchu bliskości (bez względu na to jak bardzo AP czy nie AP się uważacie ) ? Wiadomo, że na to składa się charakter potomka i pewnie jeszcze sporo zmiennych, ale może dostrzegacie w Waszych relacjach i w jakości życia Waszych dzieci owoce bliskości?

  2. #2
    Zaangażowana Awatar JoShiMa
    Dołączył
    Sep 2015
    Postów
    333
    Mam dwie córki, mają po 3 i 6 lat. Zdecydowanie mogę już twierdzić, że wyszłyśmy już z chust pieluch i KP a nawet ze współspania. Z całą pewnością nie wyrosły na
    rozpieszczone egoistki". Jak każdy mają swoje za uszami a w dodatku mają dość przestrzeni i wolności, żeby mówić głośno w szczególności o tym co im nie odpowiada i na co się nie godzą. Być może niektórzy nawet postrzegają to jako swego rodzaju rozwydrzenie, ale ja uważam, że nie przekracza to pewnych granic i jest OK. A to co najważniejsze w tym wszystkim to jest obserwowanie jak kwestie, które mnie sprawiają często trudność i sa przeze mnie bardzo wypracowane dla mojej starszej córki są po prostu fundamentem i ona się z lekkością wzbija ponad to. Często kiedy widzę jej podejście do młodszej siostry. do męża mówię: "Przyglądaj siię, bo ona to robi lepiej niż my".

  3. #3
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    5 611
    Najlepszym miernikiem jest zlot. Dizeciaki naprawde super.

    Ja mam 6 i 8 latkow w domu. Sa zaradni i maja wlasne zdanie, ktore potrafia uargumentowac. Maja swoje wlasne zainteresowania - inne niz reszta klasy. Potrafia sluchac i wspolpracowac. Sa samodzielne. Potrafia sie nudzic. Dosc latwo ukoic nerwy przytulaniem. Lubia sie przytulac i mowia o milosci. Nie bija sie i nie bija innych dzieci. Rownie dobrze bawia sie ze starszymi co z mlodszymi. Kiedy ktos sie zlosci staraja sie rozmieszyc osobnika i wciagnac do zabawy. Chetnie rozmawiaja i dziela sie uczuciami.
    Mlodsze nadal siada na moich kolanach i przytula sie jakby bylo w chuscie. Starsze jest juz za duze na taka pozycje.:P

    ps. Syn i 2 kolegow z klasy jest nie rozrabia w szkole, reszta (8 chlopakow) jest resocjalizowana u psychologa szkolnego, bo przekroczylo to wszelkie granice. Syn mowi, ze to glupie co robia. CIesze sie ze mam wlasne zdanie i nie ulega presji grupy, ale czasem bywa to meczace, bo np. w tamtym roku odmowil uczestnictwa zajeciach teatralnych i wytrwal w tym caly rok szkolny, siedzac na widowni lub pomagajac za kulisami. Na scenie stanal raz, jedyny raz. Nie pomogly zadne namowy. Na ile ma wplyw chustonoszenie i DKP trudno powiedziec, ale milo kiedy mlodsza, chcac zaprosic kolege do domu, zalatwila nr tel. do rodzica i wreczyla mi wizytowke z tym nr. proszac o zaproszenie kolegi do domu, bo jej bardzo zalezy. Trudno bylo odmowic.
    Ostatnio edytowane przez Padthai ; 21-09-2015 o 08:54

  4. #4
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    561
    Ja mam 4,5latke. Oprócz trudności typowych dla tego wieku rozwojowego, widzę jak swietnie rozmawia o emocjach. Jak potrafi nazwać potrzeby u siebie i poszukac ich u innych. Jak mocno ma rozwinięta empatię, nie przejdzie obojetnie obok krzywdy innego człowieka. Jak każde dziecko/kazdy czlowiek ma swoje gorsze i lepsze dni, ale nie zamieniłabym jej wrażliwości na inną. Teraz bywa trudna, widzę jednak, ze przeradza sie w duza uważność i opiekuńczość wobec innych.
    Może dla świata jesteście tylko dziećmi, dla nas jesteście całym światem!
    Nina 01.04.2011 & Gucio 04.02.2013 & Leon 13.12.2015
    Centrum Wspierania i Rozwoju Rodziny Familion - www.centrumfamilion.pl

  5. #5
    Moderator Awatar Lav
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Lawendowo Podkrakowsko...
    Postów
    1 537
    Właśnie o to mi chodziło! Nie jestem w stanie uwierzyć w te przepowiednie dotyczące wychowania rozpieszczonych i tu trzy kropeczki... Bo przecież dawanie empatii, rozmowa z dzieckiem i stawianie jednych granic no jak dla mnie nijak nie może doprowadzić do takich efektów... Ale ciągle i ciągle to słyszę, kiedy "zamiast dać w du***,tłumaczę piętnasty raz"... A nic tak do mnie nie przemawia jak Wasze doświadczenie i przykłady Padthai-wzruszyłam się-szczególnie czytając PS.

  6. #6
    Wpadła po uszy
    Dołączył
    Jul 2014
    Lokalizacja
    okolice Wrocławia
    Postów
    2 660
    Mam 9 i 5 latka
    Córka starsza wczoraj oznajmiła koleżance, że nie podoba jej się pomysł tamtej o odrzuceniu kolegi z zabawy (wcześniej kolega został odrzucony i uciekł płacząc). U córki wywołało to taki dyskomfort, że zrezygnowała z zabawy i przyszła opowiedzieć o sprawie. Później oznajmiła tamtej iż w taki sposób się bawić nie będzie. Akceptuje wszystkie dzieci w klasie, jest odporna na etykietowanie. Wręcz dobiera sobie znajomych spośród dzieci odrzuconych przez grupę - brzydkich, kalekich (to są mocne słowa, chodzi o wartościowanie przez same dzieci), jest tak silna, że nie przeszkadza jej iż jest "brzydka" - nosi okulary i odrzucona przez ładne koleżanki. Autentycznie zlewa takie komentarze. Jak ma problem to przychodzi i opowiada, nie dusi w sobie. Potrafi nazywać emocje, przy czym ich nie wyolbrzymia. Jest bardzo, aż niewiarygodnie bardzo związana z bratem. Dobro innych stawia nad własnym, potrafi zrzec się swojej przyjemności dla korzyści kogoś innego. Prędzej kupi bratu zabawkę niż sobie.
    Synek - 5 lat, potrafi mówić o emocjach. Jest bardzo silnym przytulakiem, potrzebuje bardzo dużo bliskości. Przy tym nie jest wycofany w grupie, mimo niskiego wzrostu potrafi zadbać o swoje potrzeby i wymóc na kolegach czy pani realizację swoich potrzeb. Potrafi podejść do obcej osoby i poprosić ją o coś, z własnej inicjatywy, np na polu namiotowym poszedł do obcokrajowców poprosić, by pozwolili mu obejrzeć w środku ich samochód i przyczepę. Sam załatwił numer telefonu do mamy kolegi i z nim się umówił.
    Żadne z moich dzieci nie stosuje przemocy, czy słownej, czy fizycznej.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •