Pokaż wyniki od 1 do 16 z 16

Wątek: Jak dbać o chusty z konopiami?

  1. #1

    Jak dbać o chusty z konopiami?

    Mam wrażenie, że gdzieindziej wątki chustowe umarły, więc kopiuję, co wyprodukowałam. Pomożecie?

    Ostatnio pokochałam konopie, ale mam sporo wątpliwości co do tego, jak się z nimi obchodzić. Pierwsza rzecz to zagięcia/załamania. Z jednej strony spotkałam się z informacją, że to norma, z drugiej – że zaniedbanie. Tylko, że nie wyobrażam sobie prasować chusty po każdym użyciu, przy prasowaniu po praniu widzę załamania na chuście, którą mam od nowości, a w międzyczasie użyłam jej kilka, może kilkanaście razy. Po każdym użyciu plotę warkocz – czy to może w jakiś sposób pomóc (przynajmniej przez to, że chusta mięknie i jest dzięki temu wg mnie mniej podatna na zaginanie) i chociaż częściowo zastąpić prasowanie? Czy takie zagięcia, o ile chusta będzie w ogóle widywać żelazko, będą się pogłębiać?

    Druga rzecz – pranie. Konopne wkłady do pieluch zesztywniały mi okrutnie od mojej parszywej wody. Zastanawiam się, czy ta woda nie ma równie destrukcyjnego wpływu na włókna chusty. A jeśli ma, to jak temu zapobiegać? Sody do prania raczej nie dodam, bo chusta ciemna. Rozważam niepranie albo pranie w źródlance Docelowo będę mieć bardzo dobrą wodę w kranie, więc to problem przejściowy

    I ostatnia rzecz, to akurat dotyczy zwykłej bawełnianej chusty, ale problem jest uniwersalny. Kupiłam używaną chustę, którą poprzedni właściciel wykąpał w dużej ilości jakiegoś lenora. Po kilku praniach nie czuć już zapachu, chusta jest śliska, ale chyba sama z siebie. Czy samo pranie w minimalnej ilości detergentu wystarczy, by ten nieszczęsny płyn wypłukać czy można zastosować jeszcze jakąś kurację oczyszczającą?

  2. #2
    Moderator Awatar mist
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Varsòvia
    Postów
    3 086
    Pytalam juz tutaj o to samo, niestety chyba za bardzo nic sie nie da z tymi zagieciami zrobic Na cholere mi takie chusty, ktore najwyrazniej jednak trzeba prasowac po kazdym noszeniu?

  3. #3
    Mist, wydaje mi się, że dobrze złamanych nie trzeba by było prasować za każdym razem, że nie są na te zagniecenia tak podatne. Widzę po swoich konopiach – nówce i prawie nówce, w sumie szybko je złamałam (o dziwo, poszło łatwiej niż z Inką ). Pierwsze pranie i prasowanie – załamka, że ślady są i widać. A teraz wydaje mi się, że nie jest gorzej, tzn. że są ślady, które powstały na samym początku i na pewno trzeba pilnować, żeby chusta nie zaginała się w tym samym miejscu. Jakbym miała kolejne konopie od nowości to najpierw będą robić za kocyk

  4. #4
    Moderator Awatar mist
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Varsòvia
    Postów
    3 086
    Moje zagięcia pojawiły się na chuście już złamanej

  5. #5
    Buuu, moja teoria upadła...

  6. #6
    Wpadła po uszy Awatar Magenta
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 129
    Co od lenoru, możesz ręcznie wyprac chustę w plynie do naczyn(bo wiadomo, do pralki nie wlejesz ;-) ), potem jak np z pieluchami, prac i prac bez detergentów jak najczęściej, w końcu się wyplucze.

  7. #7
    Pasjonatka Awatar wpodrozyprzezzycie
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    okolice W-wy
    Postów
    1 031
    Mist, nie trzeba prasować po każdym użyciu. Ale jak nie nosisz codziennie - to prasuj przed dłuższą przerwą. No a poza tym - to już pisałam, chusty najlepiej się mają, przechowywane zwinięte w wałeczki, a nie - złożone w kostkę (zwł w ciasną).
    Są chusty bardziej i mniej podatne na trwałe zagniecenia. Np. lniane i konopne osze gniotą się się przeraźliwie
    edit. ja wygrałam walkę z zagnieceniami, które wydawały się trwałe - ale na lnianej chuście. Ciężko było...
    Ostatnio edytowane przez wpodrozyprzezzycie ; 03-08-2015 o 10:47
    Dwie małe M.: starsza i młodsza, a także - podróże z dziećmi w plecaku
    http://wpodrozyprzezzycie.wordpress.com/

  8. #8
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 809
    Ja jestem albo slepa, albo mega abnegatka, ale nie widze zadnych zalaman ani zagniecen, chust chyba nigdy nie prasowalam, przynajmniej nie przypominam sobie
    Fakt, lniana oscha sie mnie, ale zamotalam dwa razy ino i lezy, az wstyd.
    To ta butikowa, brukselki, znaczy rozyczki.
    Konopki mam paissi natkowe i sa zazwyczaj zlozone w taki rodzaj rulono-kostki, albo w klab.
    Czytalam, ze konopie lubia gorace pranie, ale nie testowalam, bo z zasady wszystko w zimnej piore.
    Daniel Ikenna 30.05.2010, Obinna Samuel 18.11.2011, Celestin Ejike 01.08.2014

  9. #9
    Pasjonatka Awatar wpodrozyprzezzycie
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    okolice W-wy
    Postów
    1 031
    a to ciekawe z tym praniem - ktoś coś więcej wie?
    Dwie małe M.: starsza i młodsza, a także - podróże z dziećmi w plecaku
    http://wpodrozyprzezzycie.wordpress.com/

  10. #10
    Zaangażowana Awatar FatalFuchsia
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Holandia
    Postów
    721
    Zagniecenia sie robia tylko na niektorych chustach (z moich obserwacji) i tylko wtedy gdy sie im pomaga, tj. na przyklad plecie warkoczyki. Nie prasuje po kazdym uzyciu, rozprostowuje w rekach i skladam :-)

    Sent from my LG-V490 using Tapatalk
    Boba 12.12 Dzidziusen 03.16

  11. #11
    Pasjonatka Awatar wpodrozyprzezzycie
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    okolice W-wy
    Postów
    1 031
    Fatal, a jak z tą temperaturą dla konopi? Mit? czy nie?
    Dwie małe M.: starsza i młodsza, a także - podróże z dziećmi w plecaku
    http://wpodrozyprzezzycie.wordpress.com/

  12. #12
    Zaangażowana Awatar FatalFuchsia
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Holandia
    Postów
    721
    Normalnie pierz jak reszte rzeczy, mozna tak jak bawelne. Prasowanie z para robi im na pewno dobrze po praniu :-)

    Sent from my LG-V490 using Tapatalk
    Boba 12.12 Dzidziusen 03.16

  13. #13
    Zaangażowana Awatar hanti
    Dołączył
    Jul 2014
    Lokalizacja
    mazowiecka wieś
    Postów
    939
    Ja nie zaplatalabym żadnych warkoczy w chust z lnem i konopiami bo to właśnie powoduje zagniecenia. Po praniu pasuje a po noszeniu składam w miarę równo. Póki co żadnych zagnieceń nie uhodowałam

  14. #14
    Moderator Awatar mist
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Varsòvia
    Postów
    3 086
    Ja nie zaplatalam warkoczykow, chuste kupilam juz zlamana.

  15. #15
    Moderator Awatar Lav
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Lawendowo Podkrakowsko...
    Postów
    1 537
    Czyli warkocze z bawełny?
    Konopie w rulon/złożone - ok, zanotowałam Uf, że nie trzeba prasować po każdym użyciu, bo ja tak kocham konopie

  16. #16
    Wpodrozyprzezycie, masz na myśli takie wałeczki bez żadnego składania, tzn. zwijanie chusty jak centymetr?

    FatalFuchsia, hanti, możecie rozwinąć kwestię powodowania trwałych zagnieceń przez warkocze? Bo że chusta się mnie to jasna sprawa, ale te zagniecenia powstają za każdym razem inne. Co innego te od noszenia, zwłaszcza jeśli nosi się głównie z jednej strony, w tym samym wiązaniu... Nie wyobrażam sobie łamania konopi bez warkoczy. Choć jak zmiękły to mi się znudziło zaplatanie

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •