Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7

Wątek: Co zamiast tobołka?

  1. #1

    Co zamiast tobołka?

    Szukam alternatywy dla wrzucania dziecka na plecy z tobołka. Córa ma rok i od jakiegoś czasu tobołek nie zdaje egzaminu. Samolotu nie ogarniam i nie wiem, czy powinnam ogarnąć, bo gdzieś znalazłam informację, że jest niezdrowy (?? możecie potwierdzić/zaprzeczyć?). No i kombinuję jak koń pod górę, wrzucam z biodra/z łóżka/z pomocą męża... zazwyczaj zbyt nisko. Jakie macie sposoby, żeby było w miarę łatwo, skutecznie i bez robienia dziecku krzywdy? Filmiki i inne formy instruktażu mile widziane

  2. #2
    Wpadła po uszy Awatar Magenta
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 149
    Samolot to tylko sposób wrzucania, samo chustowanie też można nazwać niezdrowym ;-) ja tobolka nie opanowałam nigdy, a szkoda bo połowa roboty już wykonana. Wrzucalam przez biodro, potem szmata i jak miałam poły z przodu to sobie podciagalam dzieciaka. Zawsze mi się wydawało, że duże dziecko ciężko w tobolku wrzucić, dopóki nie zobaczylam jak Albertyna wrzuciła swoją dość wyrosnieta córkę :-D lekko i zwinnie :-) a córka gabarytów 3 latki minimum wtedy.

  3. #3
    Zamotana na amen Awatar Mayka1981
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Krapkowice
    Postów
    5 564
    Samolot jak będzie targaniem wierzgającego dziecka za ręce na wysokości łokci faktycznie może być nie do końca teges - ale osobiście jestem fanką tej metody i cały czas tak wrzucałam, nie słyszałam żeby komuś się od tego krzywda stała - ale pewnie jest to możliwe, zdrowy rozsądek wskazany jest zawsze.

    Technika to np.: usadowienie dziecka przed sobą (na stojąco albo można np posadzić na swoich kolanach jak się klęczy) "twarzą w do świata",
    położenie chusty na ramionach jak peleryny - tak, żeby okrywała ramiona - i złapanie nie za ramiona a za tułów.
    Tzn. prowadzisz swoje ręce od góry po obojczykach w dół, kciuk ląduje na mięśniach piersiowych i celuje do przodu, pozostałe palce i dłoń obejmują żebra pod pachami i kierują się w stronę pleców.
    Samolot trzeba zrobić jednym płynnym ruchem, można na siedząco - zazwyczaj dzieciaki to bardzo lubią.
    Obojętnie przez które ramię - przez to przez które jest wygodniej.

    Inne możliwości:
    - wkładanie "górą" tak jakbyś sadzała dziecko na ramionach "na barana" - tyle, że nogi nie trafiają na ramiona tylko idą na plecy,
    - wkładanie z siedzenia na biodrze (z chustą lub bez) - można też tobołek zrobić/w tobołku posadzić na biodrze i przesunąć razem z chustą,
    - sadzanie dziecka na krześle/kanapie/stole/blacie - żeby było łatwiej i była ta sama wysokość można sobie dać taboret przed kanapę i na nim usiąść,
    - namówienie dziecka do wdrapania się na nasze plecy gdy kucniemy/klękniemy - chusta może być już przewieszona w pasie, potem się nią okrywa tak jakbyś okrywała głowę chustą (no tylko nie głowę a plecy :P).

    A tobołek dlaczego nie zdaje już egzaminu?
    A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M. 14.07.2015
    Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci chustomama.pl

  4. #4
    Zaangażowana
    Sponsor Chustozlotu 2015
    Awatar Elayla
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    420
    Sowo, a czemu z tobołka nie chcesz już? Ja tylko tak umiałam zawsze i dzieciaki nosiłam prawie do 2 r.ż. tylko na plecach i wrzucałam właśnie tak. Ostatnio na chwilę wzięłam każdego do chusty, a mają prawie 3 lata i ponad 16 kg każdy. Nie powiem, nie było to łatwe, ale dałam radę z tobołka (inaczej po prostu nie umiem), a nie jestem wielką babą z wielką siłą (170,cm, 56 kg)
    Jaś i Antoś mają już 4 lata. Franio ma dwa. Czekamy na Wojtusia

  5. #5
    Moderator Awatar Lav
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Lawendowo Podkrakowsko...
    Postów
    1 537
    Ja też z klubu tobołka Ale na dużym dziecku-tylko sadzając dziecko na kolanie-potem tobołek i siup na plecy filmik który mi pomógł i dzięki któremu nie przeszłam na samolot-jest bodajże w wątku o plecaku prostym polecam (cieżko mi wrzucić link z telefonu).

  6. #6
    Pasjonatka Awatar Ananke
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Galway, Irlandia
    Postów
    1 995
    Cytat Zamieszczone przez Lav Zobacz posta
    Ja też z klubu tobołka Ale na dużym dziecku-tylko sadzając dziecko na kolanie-potem tobołek i siup na plecy filmik który mi pomógł i dzięki któremu nie przeszłam na samolot-jest bodajże w wątku o plecaku prostym polecam (cieżko mi wrzucić link z telefonu).
    Ten?

    https://www.youtube.com/watch?v=bWds...maCbq6pxjRIpEQ
    A.02.2010 T.06.2012

  7. #7
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 809
    Ja z biodra, problem tylko z tym, ze odziez (bluzka) mi zawsze mega do gory podjezdza z dzieckiem. Aha I ze stojaka, zarzucam dziecku chuste na plecy I dawaj.
    Samolotu nie opanowalam, zawsze mi sie rece u gory poplataly/skrzyzowaly ze nie da rady dokonczyc manewru.
    Daniel Ikenna 30.05.2010, Obinna Samuel 18.11.2011, Celestin Ejike 01.08.2014

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •