Strona 3 z 12 PierwszyPierwszy 1234567 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 60 z 222

Wątek: Pozytywna Dyscyplina

  1. #41
    moderator zlot 2015
    Sponsor Chustozlotu 2015
    Awatar MASZ
    Dołączył
    Jul 2014
    Lokalizacja
    Warszawa, Mokotów
    Postów
    4 078
    Mnie odstraszaja te karty z obowiazkami.
    Ale moze to moja trauma bo mi siostra takie listy robila. Naturalna konsekwencja nie posprzatania o czasie bylo niedostanie obiadu. Dla mnie to zlo.
    Dobrze, ze mama mnie ratowala przed ta dyktatura ;p
    Siostra do tej pory twierdzi, ze bylam rozpieszczana, a ja mysle, ze nie kazde dziecko moze wejsc w system planow i list.

  2. #42
    Zaangażowana Awatar eklerka
    Dołączył
    Sep 2014
    Postów
    383
    O kartach z obowiazkami nie słyszałam. Czytałam tylko to z facebooka pozytywnej dyscypliny: http://mamadu.pl/121845,dziecko-i-do...go-dziecinstwa

  3. #43
    moderator zlot 2015
    Sponsor Chustozlotu 2015
    Awatar MASZ
    Dołączył
    Jul 2014
    Lokalizacja
    Warszawa, Mokotów
    Postów
    4 078
    Na fb zobacz galerie.

  4. #44
    Zamotana na amen Awatar ita
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    4 626
    Eklerka: tyle tylko, że to nie jest dokładnie to samo co Searsowie? Tylko z większym ugruntowaniem w psychologii rozwojowej i biologii? I bliskość zastąpiona przynależnością?
    inaczej: franada

    mąż 06.09 córka 01.13

  5. #45
    Zaangażowana Awatar eklerka
    Dołączył
    Sep 2014
    Postów
    383
    Cytat Zamieszczone przez ita Zobacz posta
    Eklerka: tyle tylko, że to nie jest dokładnie to samo co Searsowie? Tylko z większym ugruntowaniem w psychologii rozwojowej i biologii? I bliskość zastąpiona przynależnością?
    A Searsów nie czytałam. Mozesz napisać w skrócie ich teorię?
    Ostatnio edytowane przez eklerka ; 03-10-2015 o 22:49

  6. #46
    Wpadła po uszy
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 796
    Ni wlasnie ja filmików nie oglądałam, ale z któregoś z linkowanych artykułów to wyglada jak ciut inaczej nazwane teorie Searsow, Faber i Mazlich i moze jeszcze Kohna (którego akurat nie czytałam)...

  7. #47
    Zaangażowana Awatar eklerka
    Dołączył
    Sep 2014
    Postów
    383
    Tylko jakieś ksiazki Faber i Mazlich czytałam.

    MAteriały do PD:
    https://www.dropbox.com/s/mn5aixxq6b...20ce.docx?dl=0

  8. #48
    Zaangażowana Awatar eklerka
    Dołączył
    Sep 2014
    Postów
    383
    dobra... hmmm... Wszystko super, ALE ... w PD dziecko ma jeść na zegarek, przez 15 minut z klepsydrą 5-minutową, ustawioną na 3x, czyli 15 minut

  9. #49
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 809
    Powodzenia z moimi.
    Z drugiej strony Eklerko, co zrobisz z egzemplarzem, ktory rano do szkoly ubiera sie tak, ze zakladanie samych majtek trwa kwadrans (pomnoz sobie przez wszystkie czesci garderoby), a jak stoje nad nim I porykuje co chwila (sama tez sie musze szykowac I dziecko I ich obiadki I plecaki) to skraca sie do pieciu minut. Razy kolejna czesc ubrania. Nie dziala wczesniejsze szykowanie, wtedy to trwa jeszcze dluzej, bo maja wrazenie, ze wiecej czasu jest. Jak ktos nie chce drzec ryja na dziecko to pewnie te klepsydry moga jakos pomoc.
    Tak sobie mysle.
    Jakby mi ktos zagwarantowal, ze u nas podziala to I za klepsydry bym sie wziela, tylko musze popracowac nad konsekwencja. Najpierw moze wlasna (bo ja tez bez dyscypliny chowana :P)
    Daniel Ikenna 30.05.2010, Obinna Samuel 18.11.2011, Celestin Ejike 01.08.2014

  10. #50
    Zamotana na amen Awatar ita
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    4 626
    Cytat Zamieszczone przez eklerka Zobacz posta
    A Searsów nie czytałam. Mozesz napisać w skrócie ich teorię?
    No, że kluczowa dla rozwoju dziecka jest bliskość. Ja nie wiem, czy oni mają teorię, bo to w sumie dość luźne jest. Podstawa AP.

    No właśnie... wszystko fajnie, a jak się pogrzebie to się dochodzi do takich kwiatków jak jedzenie z zegarkiem w ręku. Dla tego nie lubię, unikam i najeżam się na słowo "metoda".

    Konsekwencje tego, że moje dziecko się nie naje znoszę ja. Nie ona. Bo to ja znoszę jej wzmożone histerie, gdy jest głodna. Dziękuję, postoję. Niech sobie je jeden kawałek chleba przez 45min byle głodna i wściekła nie chodziła.

    Obstawiam, że żadna z tych pań psycholożek nie miała highneeda :P
    inaczej: franada

    mąż 06.09 córka 01.13

  11. #51
    Zamotana na amen Awatar Hester
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 598
    O, mamy w domu pozytywną dyscypliną - każde śniadanie w tygodniu jest z zegarkiem z ręku. No cóż, niektórzy muszą wyjść o konkretnej godzinie, a zabieranie talerza bo matka tak mówi jakoś mi jednak brzmi gorzej niż "mamy 15 minut na śniadanie, postawię Ci stoper żebyś widziała ile to czasu"

  12. #52
    Zamotana na amen Awatar ita
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    4 626
    W sumie pytanie, o dzieciach w jakim wieku mówimy...
    Ale nie od dziś wiadomo, że powolne jedzenie jest zdrowsze.
    inaczej: franada

    mąż 06.09 córka 01.13

  13. #53
    Zamotana na amen Awatar Hester
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 598
    Ita,jak chcesz poświęcać na każdy posiłek 40 minut to prosze bardzo.Nie każdy tak moze 😉

    Editodam jeszcze,ze moje dzieci nie wykazują objawów stresu gdy maja ustalony czas posiłku.Wykazuja takie objawy,gdy nagle sie okazuje,ze trzeba wyjsć.Obawiam sie ze czeka to każdego,kto kiedykolwiek wysle dziecko do szkoły,sam bedzie pracować od-do albo bedzie musiał zdążyć na transport publiczny.A najgorzej moje dzieci reagowały na zostawanie na stołówce by posiłek skończyć-jak karę gdy cała grupa wychodziła.To ja juz wole jedzenie na czas,wszyscy koncza,wychodzimy.
    Ostatnio edytowane przez Hester ; 04-10-2015 o 23:27

  14. #54
    Zamotana na amen Awatar ita
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    4 626
    Hester, a wyobrażasz sobie, żeby 2 latek jadł na czas?
    Moje dziecko wstaje o 6, a do przedszkola wychodzimy ok.8, więc ma dużo czasu na zjedzenie śniadania
    inaczej: franada

    mąż 06.09 córka 01.13

  15. #55
    Zamotana na amen Awatar Hester
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 598
    Cytat Zamieszczone przez ita Zobacz posta
    Hester, a wyobrażasz sobie, żeby 2 latek jadł na czas?
    Moje dziecko wstaje o 6, a do przedszkola wychodzimy ok.8, więc ma dużo czasu na zjedzenie śniadania
    Próbowałam z 3-latkiem, działało, z 2-latkiem nie miałam potrzeby W każdym razie - może jak się krytykuje koncepcję, to warto się najpierw zastanowić, czy faktycznie jest taka straszna, czy tylko my w danej chwili z naszym doświadczeniem nie wyobrażamy sobie jej stosowania.

  16. #56
    Pasjonatka
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    1 940
    Ito pewnie zmienisz zdanie jak zaczniesz pracować albo jak dziecko pójdzie do zerówki i trzeba będzie być na 8,bo po 8 już sa obowiązkowe zajęcia.
    Poczytałam o tej metodzie i wiecie co doszłam do wniosku że złoty środek trzeba mieć i wypracować swój własny sposób dostosowany do naszych potrzeb i dziecka.
    Nie mówię że coś kategorycznie jest złe czy dobre ale z każdej metody można wyciągnąć coś dla siebie.

    CO do Gadziego mózgu chyba muszę nad sobą bardzo mocno popracować, bo mi się włącza jak starsza ma gorszy czas w odrabianiu lekcji lub tak jak poprzedni prawie codziennie cos dodatkowo do nauczenia bo klasówki i kartkówki.
    Starsza Cybulka Natalka 13.08.2006
    Aniołek Grudzień 2008
    Młodsza Cybulka Asiula 1.02.2013

  17. #57
    Moderator Awatar Agulinka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Czernichów k.Krakowa
    Postów
    3 697
    Mojej córce bardzo robienie różnych rzeczy na czas pomaga. Mają w przedszkolu taki specjalny zegar. Musze się zagłębić bo zaczyna mi się podobać.
    Ita, hnb to "baby" . Uważam że nie powinno się stosować tej nomenklatury po skończeniu przez dziecko roku i zacząć je traktować "normalnie", z wrażliwością na potrzeby wciąż ale bez szufladki.
    mama Marty (10.2011), Miriam (12.2014) i Elżbiety (11.2016)

  18. #58
    Pasjonatka
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    1 940
    Ito ja w tej chwili zbieram pokłosie takiego myślenia jak ty że dam jej czas, niech je i robi w swoim tempie jesli nie myślicie o szkole Montesorii lub jakiejś innej prywatnej tylko zwykłej rejonówce to tam wszystko jest na czas, wszystko jedzenie,przerwy,kartkówki,klasówki. Dzieci w zerówce i pierwszej klasie jeszcze są w "trybie chronionym" ale później już nie, zresztą sama wiesz bo z branży edukacyjnej jesteś.
    Starsza Cybulka Natalka 13.08.2006
    Aniołek Grudzień 2008
    Młodsza Cybulka Asiula 1.02.2013

  19. #59
    Zamotana na amen Awatar Hester
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 598
    Agulinko,teputa Ci dać nie moge 😄

    Jestem pod nieustannym wrażenie. Na jak długo rodzice HNBs rozciągają ich niemowlęctwo.

    Nie zje w normalnym czasie raz,drugi trzeci,poczuje głód,połączy w koncu fakty i zrozumie,ze posiłek ma ograniczony czas trwania.Jak prawie wszystko w życiu.

  20. #60
    Moderator Awatar Agulinka
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Czernichów k.Krakowa
    Postów
    3 697
    Pchle, w Montessori czas tez jest niezwykle ważny.
    Hester, no i niestety to generuje dalsze problemy bo o ile niemowlę może mieć high needs ze względów biologicznych, to starsze dzieci często by sobie z tym radziły ale że rodzice traktują je z taryf ą ulgowa, to potem ja mam masę pracy w przedszkolu czy szkole bo takie dzieci kompletnie sobie nie radzą, mimo iż mają zazwyczaj zasoby.
    mama Marty (10.2011), Miriam (12.2014) i Elżbiety (11.2016)

Strona 3 z 12 PierwszyPierwszy 1234567 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •