Pokaż wyniki od 1 do 20 z 20

Wątek: Precedens

  1. #1
    Zaangażowana Awatar zawsze_zielona
    Dołączył
    Dec 2014
    Lokalizacja
    Dania, okolice Kopenhagi
    Postów
    692

    Precedens

    Uczymy Celine, ze jesli czegos chce to nalezy o to poprosic a nie rozkazywac. wykle dziala, ale czasem (gdy jest zmeczona albo glodna) dziecko sie zacietrzewia, wpada w czarna dziure i prosba o uprzejmosci jest poczatkiem awantury, krzykow, wrzaskow piskow. Ona jest bardzo uparta i nakreca sie coraz bardziej. Aktualnie zadania dotycza najczesciej by jej pomoc w toalecie, ubrac sie, umyc, zalozyc buty itp; generalnie wszystko, co umie i moze zrobic sama. Zdaje sobie sprawe, ze pojawienie sie mlodszej siostry na pewno wzmocnilo to "nie umiem, nie chce, zrob to za mnie". Moje pytanie, czy ustepowac jej w tych krytycznych momentach (znaczy gdy wiem, ze najpewniej glod i zmeczenie daja o sobie poznac)? Moj maz obawia sie precedensu, ze potem bedzie wszystko wrzaskami zalatwiac. Czy to uzasadniona obawa?
    Wymyslilismy tez, by calkowicie zmienic strategie i pomagac jej we wszystkim, czyli totalnie pozwolic na i wrecz rozwinac dzidziusiowanie. Moze po jakims czasie sie jej znudzi..
    Moje dziewczynki: Celine 16/05-2011 i Signe 22/06-2015

  2. #2
    Wpadła po uszy Awatar grazyna
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Szamotuły
    Postów
    2 301
    Mamy dokładnie to samo i ustępujemy, pomagamy w krytycznych sytuacjach. Jak jest w dobrym nastroju, wypoczęty, to wykonuje sam te czynności. Nie wiem czy to słusznie, czy nie, ale doszłam do wniosku, że tak po ludzku po prostu możemy mu pomóc, skoro jest potrzeba. A i jeszcze na fb gdzieś mi mignęło, że jeśli dziecko prosi o pomoc/wyręczenie w czynności, z którą sobie radzi, to jest to jednocześnie prośba o okazanie miłości (być może zniekształciłam, ale sens był taki).
    Tymon 15.02.2011 i Antonina 27.07.2015

  3. #3
    Zaangażowana Awatar zawsze_zielona
    Dołączył
    Dec 2014
    Lokalizacja
    Dania, okolice Kopenhagi
    Postów
    692
    Moj maz starsznie kiepsko reaguje na te rozkazy. Oczywiscie tak zachowuje sie tylko w domu, w przedszkolu nie ma problemu.
    To moze miec sens z tym okazywaniem milosci, skoro tylko nam rodzicow dostaje sie po glowie
    Moje dziewczynki: Celine 16/05-2011 i Signe 22/06-2015

  4. #4
    Zaangażowana Awatar JoShiMa
    Dołączył
    Sep 2015
    Postów
    334
    Cytat Zamieszczone przez zawsze_zielona Zobacz posta
    Uczymy Celine, ze jesli czegos chce to nalezy o to poprosic a nie rozkazywac.
    Jeśli uczycie ją metodą żelaznej konsekwencji tj "dostaniesz jak poprosisz" to nie wróżę pozytywnych efektów. Dzieci uczą się przede wszystkim poprzez naśladowanie. A żelazna konsekwencja uczy dzieci tylko uporu więc nie ma co mieć do niego pretensji, że jest uparte. Uczy się tego od rodziców. Tak zwane precedensy, czyli ustępowanie uczy dziecko elastyczności i ustępowania. jego problem

  5. #5
    Wpadła po uszy Awatar grazyna
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Szamotuły
    Postów
    2 301
    Cytat Zamieszczone przez zawsze_zielona Zobacz posta
    Moj maz starsznie kiepsko reaguje na te rozkazy. Oczywiscie tak zachowuje sie tylko w domu, w przedszkolu nie ma problemu.
    To moze miec sens z tym okazywaniem milosci, skoro tylko nam rodzicow dostaje sie po glowie
    U nas to samo. Gdy rozmawiałam z nauczycielką, przez chwilę myślałam, że o innym dziecku mi opowiada .
    Tymon 15.02.2011 i Antonina 27.07.2015

  6. #6
    Zamotana na amen Awatar ita
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    4 641
    O, zazdroszczę, że takie rzeczy macie tylko w gorszych momentach. U nas jest codzienna walka o każde "proszę"...

    Ja jestem tym bardziej stanowcza im bardziej błahy jest powód. Tj. prędzej zignoruje brak poprosze jak chodzi o przyniesienie nocnika niż kiedy chce, aby jej podać zabawkę. Także generalnie jestem niekonsekwentna w temacie. W jakimś sensie, że nie ma jednej zasady. Nie mniej, my sami siebie prosimy o różne rzeczy i jak córka się zapomni to proszę jej przychodzi bez problemu
    inaczej: franada

    mąż 06.09 córka 01.13

  7. #7
    Zaangażowana Awatar zawsze_zielona
    Dołączył
    Dec 2014
    Lokalizacja
    Dania, okolice Kopenhagi
    Postów
    692
    Cytat Zamieszczone przez JoShiMa Zobacz posta
    Jeśli uczycie ją metodą żelaznej konsekwencji tj "dostaniesz jak poprosisz" to nie wróżę pozytywnych efektów. Dzieci uczą się przede wszystkim poprzez naśladowanie. A żelazna konsekwencja uczy dzieci tylko uporu więc nie ma co mieć do niego pretensji, że jest uparte. Uczy się tego od rodziców. Tak zwane precedensy, czyli ustępowanie uczy dziecko elastyczności i ustępowania. jego problem
    Nie chodzi o zelazna konsekwencje, ale nie chce by mi czterolatka rozkazywala. No nie cierpie tego "zrob to teraz bo mi sie nie chce". Wtedy po prostu nie mam ochoty jej pomagac.
    Moje dziewczynki: Celine 16/05-2011 i Signe 22/06-2015

  8. #8
    Pasjonatka Awatar Melissa
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    1 057
    Ja bym w krytycxnych ustepowala... musza istniec wyjatki od reguly bo jesli nie ma wyjatkow to reguly staja sie wazniejsze niz czlowiek... dla mnie czlowiek jt wazniejszy od zasady
    metody "na dzidziusia" nie praktykowalam wiec sie nie wypowiem

  9. #9
    Wpadła po uszy Awatar kammik
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    2 408
    Nie wiem, co napisać, bo nie poprosiłas o odpowiedz zatem, jak widać, nie zawsze trzeba prosić, zeby coś dostać

  10. #10
    Zaangażowana
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    561
    kammik :-)

    zawsze_zielona - jeśli spojrzeć na to, co się dzieje z dzieckiem w ogóle przez pryzmat potrzeb i emocji, które te potrzeby rodzą, to w momencie pojawienia się rodzeństwa zaburzone zostaje poczucia bycia najwazniejszym dla rodzica - takie zachowanie wydaje mi się całkiem naturalne, a Wasza reakcja prawdopodobnie zaspokoi Jej potrzebę i upewni się, że dalej jest ważna, bo traktowana tak samo jak ta młodsza.
    Może dla świata jesteście tylko dziećmi, dla nas jesteście całym światem!
    Nina 01.04.2011 & Gucio 04.02.2013 & Leon 13.12.2015
    Centrum Wspierania i Rozwoju Rodziny Familion - www.centrumfamilion.pl

  11. #11
    Wpadła po uszy Awatar grazyna
    Dołączył
    Jun 2014
    Lokalizacja
    Szamotuły
    Postów
    2 301
    Cytat Zamieszczone przez Bellydancer Zobacz posta
    kammik :-)

    zawsze_zielona - jeśli spojrzeć na to, co się dzieje z dzieckiem w ogóle przez pryzmat potrzeb i emocji, które te potrzeby rodzą, to w momencie pojawienia się rodzeństwa zaburzone zostaje poczucia bycia najwazniejszym dla rodzica - takie zachowanie wydaje mi się całkiem naturalne, a Wasza reakcja prawdopodobnie zaspokoi Jej potrzebę i upewni się, że dalej jest ważna, bo traktowana tak samo jak ta młodsza.
    O, Bellydancer ładnie to ujęła, tak intuicyjnie czułam
    Tymon 15.02.2011 i Antonina 27.07.2015

  12. #12
    Zaangażowana Awatar zawsze_zielona
    Dołączył
    Dec 2014
    Lokalizacja
    Dania, okolice Kopenhagi
    Postów
    692
    Cytat Zamieszczone przez kammik Zobacz posta
    Nie wiem, co napisać, bo nie poprosiłas o odpowiedz zatem, jak widać, nie zawsze trzeba prosić, zeby coś dostać
    Ok, got the point
    Ale dobre wychowanie przydaje sie w zyciu i tego chcialabym ja nauczyc.
    Moje dziewczynki: Celine 16/05-2011 i Signe 22/06-2015

  13. #13
    Zamotana na amen
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    3 809
    Bellydancer, wlasnie wlasnie.
    I jeszcze polecam Twoje kompetentne dziecko, ja wreszcie doczytuje I widze jak mam zmienic podejscie do sredniaka, ktory ostatnio jest tzw "okropnym dzieckiem"
    Dotarlo do mnie, ze cos mi chce zakomunikowac, tylko nie wie jak I uzywa kryptojezyka awantur, agresji I klamstw. Zmieniam planowane podejscie od zaraz I o 180 stopni

    I tez bym pozwolila na dzidziusiowanie, wrecz bym zachecala I troche sama uprzedzala jej chciejstwa. Mysle, ze to wcale nie spowoduje tego co myslicie, czyli ze bedzie regres. Po jakims czasie pojdzie swoja droga, czyli checia bycia samodzielna I rozwoju.
    Daniel Ikenna 30.05.2010, Obinna Samuel 18.11.2011, Celestin Ejike 01.08.2014

  14. #14
    Zamotana na amen Awatar ita
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    4 641
    My mamy dzidziusiowanie bez rodzeństwa. Hit.
    inaczej: franada

    mąż 06.09 córka 01.13

  15. #15
    Zaangażowana Awatar JoShiMa
    Dołączył
    Sep 2015
    Postów
    334
    Cytat Zamieszczone przez zawsze_zielona Zobacz posta
    Nie chodzi o zelazna konsekwencje, ale nie chce by mi czterolatka rozkazywala. No nie cierpie tego "zrob to teraz bo mi sie nie chce". Wtedy po prostu nie mam ochoty jej pomagac.
    Wiesz, ale to w zasadzie Twój problem a nie jej, że emocjonalnie wymiękasz, nie sądzisz? Wydaje mi się, że to bardziej nad sobą powinnaś popracować, żeby nie brac do siebie tego, że małe dziecko jest jeszcze małe. Jeśli oczywiście obracamy się w ramach AP

  16. #16
    Zaangażowana Awatar zawsze_zielona
    Dołączył
    Dec 2014
    Lokalizacja
    Dania, okolice Kopenhagi
    Postów
    692
    Cytat Zamieszczone przez JoShiMa Zobacz posta
    Wiesz, ale to w zasadzie Twój problem a nie jej, że emocjonalnie wymiękasz, nie sądzisz? Wydaje mi się, że to bardziej nad sobą powinnaś popracować, żeby nie brac do siebie tego, że małe dziecko jest jeszcze małe. Jeśli oczywiście obracamy się w ramach AP
    Tez racja. Hmm.. Wyglada na to, ze niemowle w domu wszystkim zmienilo optyke. Chyba zwyczajnie jestem zmeczona i tym samym brakuje mi cierpliwosci, bo zgadzam sie ze wszystkim, co piszecie.
    Moje dziewczynki: Celine 16/05-2011 i Signe 22/06-2015

  17. #17
    Wpadła po uszy
    Dołączył
    Jul 2014
    Lokalizacja
    okolice Wrocławia
    Postów
    2 681
    Cytat Zamieszczone przez zawsze_zielona Zobacz posta
    Uczymy Celine, ze jesli czegos chce to nalezy o to poprosic a nie rozkazywac. wykle dziala, ale czasem (gdy jest zmeczona albo glodna) dziecko sie zacietrzewia, wpada w czarna dziure i prosba o uprzejmosci jest poczatkiem awantury, krzykow, wrzaskow piskow. Ona jest bardzo uparta i nakreca sie coraz bardziej. Aktualnie zadania dotycza najczesciej by jej pomoc w toalecie, ubrac sie, umyc, zalozyc buty itp; generalnie wszystko, co umie i moze zrobic sama. Zdaje sobie sprawe, ze pojawienie sie mlodszej siostry na pewno wzmocnilo to "nie umiem, nie chce, zrob to za mnie". Moje pytanie, czy ustepowac jej w tych krytycznych momentach (znaczy gdy wiem, ze najpewniej glod i zmeczenie daja o sobie poznac)? Moj maz obawia sie precedensu, ze potem bedzie wszystko wrzaskami zalatwiac. Czy to uzasadniona obawa?
    Wymyslilismy tez, by calkowicie zmienic strategie i pomagac jej we wszystkim, czyli totalnie pozwolic na i wrecz rozwinac dzidziusiowanie. Moze po jakims czasie sie jej znudzi..
    Ja mam takie pytanie do Ciebie
    Wracasz wściekła do domu, głodna i zmęczona. W domu rozpiździucha, widzisz ją i masz ochotę wyć, wściekać się i roznieść wszystko w emocjach. Jak byś wolała, by zareagował Twój partner? By oczekiwał od Ciebie grzecznych próśb, byś przygotowała mu posiłek i posprzątała ten bałagan? Czy raczej wolałabyś, by zabrał Ci sprzed oczu dziecko, dał pod nos talerz z jedzeniem i kubek herbaty?, powiedział - widzę, że jesteś zmęczona, odpocznij.
    Nie rób drugiemu (dziecku) co Tobie nie miłe



    Staraj się tak postępować by nie doszło do eskalacji jej złego zachowania. Kiedy wiesz, że jej wytrzymałość zaraz się skończy, nie wymagaj od niej niczego więcej, bo osiągniesz dokładnie odwrotny skutek.
    Ostatnio edytowane przez gdzie-idziesz ; 06-10-2015 o 11:15

  18. #18
    Pasjonatka Awatar samuela
    Dołączył
    Jun 2014
    Postów
    1 142
    My ustępujemy. W przedszkolu bez problemu ubiera i ogarnia się sama .

  19. #19

  20. #20
    Zaangażowana Awatar zawsze_zielona
    Dołączył
    Dec 2014
    Lokalizacja
    Dania, okolice Kopenhagi
    Postów
    692
    Dziekuje za odpowiedzi. Mialam dwie lepsze noce, wiec cierpliwosci jakby wiecej i glowa lepiej pracuje. Teraz widze, jak niemal absurdalne jest moje pytanie. Wlasnie, "nie czyn drugiemu co Tobie nie mile". Chyba za bardzo zapedzilismy sie w te uprzejmosci. Moze to efekt wizyty u siostry meza, ktora na maniery zwraca szczegolna uwage. Co ciekawe, gdy patrzylam na jej non-stop zwracanie uwagi, zeby dzieci mowily "prosze" wydawalo mi sie to irytujace, a tu prosze sama w czarna dziure wpadlam.
    Joshimo, dziekuje za artykul, bardzo ciekawy
    Moje dziewczynki: Celine 16/05-2011 i Signe 22/06-2015

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •